4-metrowy balkon z miejscem dla dziecka - niewielkim kosztem!

5/21/2019

4 metry -  miejsce do relaksu przy kawie i książce, miejsce do zabawy dla dziecka oraz kwiaty. Tyle udało mi się wyczarować na moim balkonie, a wszystko to niewielkim kosztem. 

Niektórzy mają duży balkon i wcale z niego nie korzystają. Inni go nie posiadają i nie odczuwają jego braku. Jak jest ze mną? Balkon jest dla mnie ważny. Nie musi być duży, ale gdyby miałoby go całkiem nie mieć, czegoś by mi brakowało. 

Mieszkamy w domku, balkon w zastanym stanie wyglądał tak:


Od tego zaczęliśmy. Rok temu pod względem urządzania upłynął na umeblowaniu pokoju dla córki, więc na balkonie pomimo ambitnych planów, to czasu, chęci i pieniędzy starczyło na … przykrycie podłogi sztuczną trawą, posadzenie kilku kwiatków. Do siedzenia przynosiliśmy z domu poduszki i tacę śniadaniową. Nie było źle, ale chciałam czegoś bardziej na stałe. Chociaż przyznam, że już samo położenie sztucznej trawy ociepliło balkon.



Co zmieścić na 4 metrach? Jakie są Twoje priorytety

Gdy zaczęłam planować urządzenie balkonu, trzeba było przemyśleć, co w ogóle ma się na nim znaleźć. To nie jest w końcu wielki taras, gdzie pomieści się stół z krzesłami, hamak, leżak, piaskownica... Trzeba było wybrać, to co spełni najważniejsze oczekiwania. 

Po zastanowieniu uznałam, że nie ma sensu wstawiać tam dużego stołu z krzesłami, bo zajmie cały balkon, a rzadko będziemy jeść na balkonie. 

Marzył mi się wiszący fotel, ale przy szerokości naszego balkonu najmniejszy fotel wszedłby na styk. 

Analizując moje pragnienia i nasz styl życia uznałam, że to, czego oczekuję od balkonu to: 
  • miejsce, w którym będę mogła usiąść z książką i kawą lub popracować na laptopie np. podczas drzemek Ali
  • miejsce, gdzie Ala będzie mogła się bawić tak, by w ogóle chciała wychodzić na balkon 
To były 2 kluczowe sprawy, które dominowały przy doborze sprzętów na nasz balkon. Jeśli zastanawiasz się, jak urządzić balkon, zacznij od tego, co chciałabyś na nim robić. 

Początki zmian - sztuczna trawa - czy to był dobry wybór?

Dlaczego w ogóle zdecydowaliśmy się przykryć kafelki? Po pierwsze chciałam, żeby na balkonie było coś, po czym bez obaw będzie mogło chodzić dziecko - nieśliskie i ciepłe (moja córka chodzi w domu boso). Wybór padł na sztuczną trawę, bo nie trzeba jej montować, a do tego jest tania. Jak się sprawdza?
Sztuczną trawę kupiłam rok temu na wiosnę. Przetrwała już zatem ponad rok. Kupiłam ją na allegro za około 13 złotych za metr. Dostępna jest w kilku szerokościach - 1m, 1m33cm, 2m, 3m, 4m, a długość podajemy dowolną, gdyż jest obcinana z rolki. Nasz balkon ma szerokość 1m i 5cm, więc te kilka centymetrów już sobie odpuściłam. Jak podaje sprzedawca, trawę można też łatwo dociąć samemu nożem czy nożyczkami - ja nie próbowałam. Producent pisze też o montażu. Trawę można przykleić taśmą dwustronną albo klejem do wykładzin. Ja położyłam ją bezpośrednio na podłodze bez przyklejania. Jeśli na balkonie coś stoi to nie ma problemu. Rok temu na balkonie było jedynie kilka doniczek, więc czasami po większym wietrze tworzyły się wybrzuszenia. Dlaczego jej nie przykleiłam? Przyznam szczerze, że nie przyszło mi to do głowy. Nie pomyślałam także, żeby tę trawę schować na zimę, a miejsce bym znalazła. Doczytałam o tym dopiero pod koniec zimy i przestraszyłam się, że trzeba będzie kupić kolejną rolkę trawy. Jednak tak nie było. Nasza sztuczna trawa spędziła zimę na balkonie, często leżał na niej śnieg, a mimo to nic się z nią nie stało.
Kupiliśmy najtańszą trawę i jestem z niej zadowolona. Dostępne są także dużo droższe - za około 100zł/m2. Czym się różnią? Nasza jest szorstka i krótka, droższe są bardziej miękkie, dłuższe. Gdybym chciała kłaść się bezpośrednio na sztucznej trawie w stroju kąpielowym - na naszej trawie byłoby niewygodnie. Natomiast przy chodzeniu po trawie, siedzeniu na poduszkach, czy nawet bezpośrednio na trawie, ale w ubraniu myślę, że tańsza trawa świetnie się sprawdza.
A wady? Tak, znalazłam i wadę sztucznej trawy - konieczność odkurzania. Szybciej byłoby pozamiatać. Przy dorosłych osobach myślę, że nie jest to problemem. Przy dzieciach może być gorzej. Na balkonie mamy stolik z piaskiem kinetycznym, więc często pod stolikiem jest nabałaganione. 

Strefa zabawy dla dziecka


Pierwszym tegorocznym zakupem na balkon był stolik dla córki. Zdecydowałam się na ten krok, by na balkonie móc spędzać czas razem z córką. Aby balkon był dla dziecka atrakcyjny, musiałam postawić na zabawkę, której nie ma nigdzie indziej, a do tego zmieści się na niewielkiej powierzchni. Wybór padł na stolik do zabawy wodą lub piaskiem kinetycznym. Póki co używamy go do tego drugiego i przyznam, że córka potrafi bawić się piaskiem całą godzinę. Zatem jeśli szukacie czegoś do zabawy dla dziecka na balkon, to zdecydowanie polecam taki stolik.                                                                                                                                                                 
Strefa wypoczynku - stała i zmienna



Pamiętając, że moim celem było stworzenie wygodnej przestrzeni do czytania i picia kawy, postanowiłam postawić na balkonie leżak. Materiał jest z poliestru, więc szybko wysycha. Obok leżaka postawiłam tacę śniadaniową na nóżkach - w domu leżała nieużyteczna, na balkonie świetnie się sprawdza. 



Poza leżakiem na balkonie mieści się jeszcze siedzisko, które tworzę ze składanego materaca. Ten, w przeciwieństwie do leżaka, nie jest odporny na deszcz, więc przynoszę go na balkon tylko wtedy, gdy planujemy spędzić tam więcej czasu. 

Kwietnik z drewnianych skrzynek 



Strefa dziecięcych zabaw i relaksu dla dorosłych już stworzona, więc czas na dekoracje. Nie mam ręki do kwiatów, ale z nimi balkon się kojarzy. Postanowiłam na dość łatwe w pielęgnacji róże, goździki, lawendę. Na allegro kupiłam 3 skrzynki z palet (już pomalowane), które stworzyły klimat. Różnica jest ogromna, wcześniej doniczki stały bezpośrednio na podłodze i wyglądało to o wiele gorzej. Poza kwiatami dodałam lampion i kilka świeczek diy zrobionych ze słoika - najprostszą metodą, czyli włożenie podgrzewacza do środka i przepasanie słoika wstążką.



Czy jestem zadowolona z efektów? 

Zupełnie nie mam zdolności architektonicznych. Gdy oglądam zdjęcia wnętrz, widzą, co mi się podoba, a co nie. Jednak kiedy przychodzi do urządzania, wychodzi jeden wielki misz masz. Tak też trochę wyszło z balkonem - leżak i taca z ciemnego drewna, skrzynki białe. Mimo to jestem zadowolona z efektu. Balkon spełnia swoje założenia - jest miejsce do zabawy dla córki, drugie dla mnie, a widok na skrzynki z kwiatami z pokoju prezentuje się ładnie.



Kosztorys balkonu 
  • Sztuczna trawa - ok. 70 zł z przesyłką, kupione na allegro
  • Leżak - 150 zł z przesyłką, znów allegro 
  • Stolik do zabawy - ok. 120 zł z przesyłką, będę nudna, ale... allegro 
  • Skrzynki z palet - 80 zł z przesyłką, gdzie to już wiecie 
  • Doniczki, kwiatki - to trudniej wyliczyć, bo raczej każdy z nas ma na stanie doniczki. W tym roku kupiłam jedynie doniczkę na lawendę (Castorama), różową na stokrotki (Pepco) i miętową (Carrefour), dodając koszt kwiatów myślę, że za całość zapłaciłam 70 zł 
  • Lampion - ok. 20 zł (dokładnie nie pamiętam), kupiony w Carrefour
  • Materac, taca, koce - to wszystko z domowych "przydasiów" 
Całość wydatków wyniosła niecałe 500 zł, więc myślę, że mój balkon można nazywać niskobudżetowym. 



I na koniec co nieco o kwestii bezpieczeństwa 

Może jestem panikarą, ale gdy widzę na balkonie (położonym na pierwszym piętrze) stolik i leżak, to wyobrażam sobie Alę wspinającą się na to i wypadającą z balkonu. Dlatego nie zostawiam jej samej ani na chwilę. Gdy idziemy na balkon - zabieramy wszystko, co potrzebuję. Gdy muszę wrócić na chwilę do domu - patrzy na nią tata lub Ala wraca się razem ze mną. 

Macie balkon lub taras? Jakim był Wasz priorytet przy urządzaniu tego pomieszczenia? 

Napisanie tego tekstu pochłonęło sporo mojego czasu, dlatego będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Zapraszam także do obserwowania moich kont na:

You Might Also Like

15 komentarze

  1. Super zorganizowałaś tak małą przestrzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Macie teraz świetne miejsce na relaks! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla chcącego nic trudnego. Brawo Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam w planach urządzenie mojego balkonu - mam nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. piasek kinetyczny na bakonie, to zdecydownie najlepszy pomysl! tez muszę nasz wyniesc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie zorganizowane miejsce do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie urządzony balkon. I jest strefa dla dziecka - super. Ja swój uwielbiam. Mam 8m2 więc mogę poszaleć i co roku coś zmieniam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i super! Stworzyłaś naprawdę fajną przestrzeń gdzie możecie spędzić miło czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy i interesujący post. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My bardzo rzadko korzystamy z naszego balkonu - ale patrząc na efekty u Was też nabrałam ochoty, żeby go jakoś zagospodarować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł z tymi skrzynkami na kwiaty!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie za jakiś czas czekam aranżacja tarasu więc będzie się działo. U ciebie super to wyszło

    OdpowiedzUsuń
  13. W wynajmowanym mieszkaniu mamy balkon... i tyle (służy nam za mini składzik, w ogóle z niego nie korzystamy). Marzy mi się urządzenie tego miejsca, ale na chwilę obecną nie ma to sensu, skoro planujemy zakup mieszkania

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja marzę o balkonie, choćby takim malutkim. Niestety w naszym mieszkaniu go nie ma, i to jest chyba podstawowa przyczyna, oprócz metrażu, która będzie powodem zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super, my mamy mały balkon, trzeba coś jednak pomyśleć o jego zagospodarowaniu.

    OdpowiedzUsuń