Teatr - kiedy zabrać dziecko po raz pierwszy i jak wzbudzić w nim zainteresowanie sztuką?

2/03/2019




Ile lat mieliście, gdy to wy po raz pierwszy byliście w teatrze? Czy zabrali was do niego rodzice, czy może była to szkolna wycieczka? Zastanawiam się, czy jestem w mniejszości, ale na przedstawienia teatralne chodziłam jedynie z klasą. A kolejny raz? Dopiero z własnym dzieckiem. Z czego to wynika? Dlaczego chodzimy do teatru dużo rzadziej niż do kina? Jak sprawić, by dzieci prosiły nas o kolejne wyjście do teatru? Jak zainteresować dziecko sztuką? I dlaczego w ogóle warto o to zadbać – na te pytania poznacie odpowiedź w tym tekście.

Kiedy z dzieckiem do teatru?

Początkowo chciałam napisać, że im wcześniej tym lepiej. Później jednak pomyślałam sobie, że nie do końca tak musi być. Półroczniak na jakimkolwiek przedstawieniu będzie za mały. A roczne dziecko na przedstawieniu dla minimum 3-latków to chyba też nie jest idealny pomysł. Dlatego wybierając się do teatru warto wziąć pod uwagę 2 aspekty:

  • Minimalny wiek dzieci określony przez organizatorów przedstawienia. W wielu miastach znajdziemy już teatry dla najmłodszych, które zapraszają roczne dzieci. Przedstawienia nie są długie, dzieci siedzą na scenie na poduszkach, a po przedstawieniu można się pobawić z aktorami. Takie wyjście jest też bezstresowe dla rodziców – bo wiadomo, że nie jest to „prawdziwy” teatr, nie obowiązują w nim ogólnie przyjęte normy, nie trzeba siedzieć na miejscu i być cicho.
    Czy wiek określony przez organizatorów jest dolną granicą i nie można jej przekroczyć? Pewnie nie raz zabraliście dziecko do kina na film od np. 15 lat, a dziecko miało raptem 12. Tak samo może być z teatrem. Na przedstawieniu, na które się wybraliśmy nikt nie sprawdzał, ile dzieci mają lat, nie kazali pokazywać dowodów, nie pytali o wiek dziecka. Warto wziąć pod uwagę sugestię organizatorów, ale też zastanowić się, czy wasze dziecko jest już gotowe na teatr.
  • Indywidualne możliwości dziecka. W przypadku teatru dla najmniejszych, przedstawienie sprawdzi się dla każdego dziecka. Być może jednak nie macie w pobliżu takiego teatru. Tak jak my. W naszym mieście jest teatr dla dzieci, ale przedstawienia są dla minimum 3-latków. Na czym polega różnica między tym teatrem, a teatrami dla najmłodszych? W teatrze dla starszych dzieci siedzi się już przeważnie na widowni, między zmianą dekoracji gaszone jest światło, a przedstawienia są dłuższe (45 – 60 minut). Czy młodsze dziecko poradzi sobie na takim przedstawieniu? A raczej – czy będzie mu sprawiało radość? Tu już trzeba pomyśleć o swoim dziecku, chociaż nie zawsze będzie to miarodajne. Pamiętajcie, że dzieci często inaczej zachowują się w domu, inaczej w nowym miejscu, inaczej wśród samych dorosłych, inaczej w grupie dzieci. My zabraliśmy naszą niespełna 2-letnią córkę na 45-minutowe przedstawienie i bardzo się jej podobało! A to raczej wrażliwa dziewczynka.

Nasze pierwsze wyjście do teatru z niespełna 2-latką

Latem w naszej okolicy mamy sporo atrakcji. Są jeziora i góry. Gorzej gdy pogoda jest brzydka i całymi dniami pada deszcz. Niewiele jest atrakcji dla dzieci pod zadaszeniem. Dlatego rok temu wpadłam na pomysł, by wybrać się z córką do teatru. Przyznaję, że kierowała też mną ciekawość jak wyglądają takie przedstawienia. Trochę obawiałam się, czy Ala nie jest za mała. Z jednej strony wiedziałam, że lubi słuchać piosenek, a w teatrze dla dzieci muzyka odgrywa ważną rolę. Z drugiej strony bałam się, że po kilku minutach będzie płakać i wrócimy do domu.

Postanowiłam po prostu się przekonać. Jak było?

Na korytarzu, gdy czekaliśmy z innymi rodzinami, Ala była podekscytowana. Do siedzenia mieliśmy ławki, początkowo Ala siedziała obok mnie, później na moich kolanach. Ludzi było dużo. Myślę, że nawet 100. Oczywiście ławki były ułożone tak, by każdy kolejny rząd był wyżej. Od sceny oddzielała nas duża odległość, ale wszystko było dobrze widać. Problem pojawił się, gdy po pierwszej scenie była zmiana dekoracji. Światło zgasło. Ala zaczęła płakać. Gdy światło się pojawiło, uspokoiła się. Podczas następnych zmian dekoracji, na scenie zostawało malutkie światło, nie wiem, czy specjalnie ze względu na moją córkę, ale dzięki temu Ala już nie zapłakała.
Samo przedstawienie trwało 45 minut. W tym czasie co chwilę pojawiały się piosenki. Dzieci żywo reagowały na przedstawienie, śmiały się, zadawały pytania. Dosłownie na 5 minut przed końcem przedstawienia, Ala zaczęła się wiercić i marudzić. Dla niej te 40 minut to był i tak dobry wynik.

Czy polecam wyjście z 2-latką do teatru dla starszych dzieci na tak długie przedstawienia? Mimo, że Ali podobało się, to jest to wyjście z gatunku siedzenia na bombie – w niepewności, czy za chwilę dziecko nie wybuchnie płaczem. Dlatego dzisiaj powtórzylibyśmy wyjście z 2-latką do teatru, ale jednak pojechalibyśmy gdzieś dalej, gdzie znajdziemy teatr dla maluchów.

A teraz? Ala właśnie kończy 3 lata. Jest rok starsza i znów wybieramy się do teatru? Dlaczego dopiero po raz drugi?

Dlaczego chodzimy do teatru rzadziej niż do kina?

Mam wrażenie, że taka sytuacja nie dotyczy tylko nas, a większość społeczeństwa. Dlaczego tak się dzieje?
Opowiem Wam na naszym przykładzie. Jest sobie styczniowy wieczór. Stwierdzam, że w tym tygodniu mam wolne we wtorek i czwartek i w któryś z tych dni mogłabym się gdzieś z Alą wybrać. Może do teatru? Wchodzę na stronę, repertuar, kup bilet i.... pierwszy wolny bilet jest na marzec. Oczywiście rozumiem powód. Przedstawień jest dużo mniej niż seansów w kinie, bo tu przecież aktorzy muszą być na żywo. Tylko nie każdy ma możliwość przewidzieć, czy za 2 miesiące w piątek będzie mieć wolne, a za 3 miesiące w niedzielę dziecko będzie zdrowe. Zaryzykowałam. Kupiłam bilety. Teraz trzymam kciuki, by zdrowie nie pokrzyżowało planów w postaci tego jednego przedstawienia w roku.

Dlaczego w ogóle warto zabierać dzieci do teatru?

  • Przede wszystkim dlatego, że to jedna z kolejnych możliwości, by przyjemnie spędzić wspólny czas.
  • Teatr rozwija dziecięcą wyobraźnię.
  • Dziecko uczy się norm panujących w teatrze.
  • Teatr wpływa korzystnie na rozwój dziecka, zwiększa zasób słów malucha, rozwija go muzycznie.
  • A w zależności od tematu przedstawienia dziecko może powiększyć swoją wiedzę o świecie, czy przepracować trudny temat.

Teatr nie musi kończyć się na ostatniej scenie przedstawienia.

Będąc w Ikei kupiłam dla Ali pacynki na palce. To świetna okazja do domowej zabawy w teatr. Do tego wystarczy jeszcze scena, zrobiona np. ze zwykłego kartonu. Przedstawienie mogą wystawiać rodzice, a dzieci być widzami. A w przypadku nieco starszych dzieci role mogą się zamienić. Jeśli do zabawy podejdziemy kompleksowo, można wcześniej napisać scenariusz przedstawienia i namalować bilety. 



Dla starszych dzieci (początek szkoły podstawowej) ciekawą propozycją będzie książka „Teatr” R. Henriques'a i A. Letria. To duży ilustrowany leksykon, który pomoże rozbudzić w dziecku ciekawość teatrem. A jeśli dziecko już jest zainteresowane przedstawieniami, przyda się jeszcze bardziej. Bo czy każdy rodzic potrafi odpowiedzieć na pytania 7-latka o to, dlaczego orchestra była półokrągła? A sposób rozwierania kotar w zależności od danego kraju zaciekawił nawet mnie! Spójrzcie sami. 



Leksykon „Teatr” wydawnictwa Tako to także pomysły na zabawy związane z teatrem takie jak tworzenie kukiełek i masek. 



Ten przewodnik pozwoli zapoznać się z ważnymi pojęciami związanymi z teatrem. Dziecko będzie rozróżniać tragedię od komedii i dowie się jaką rolę odgrywa cisza w teatrze.

Czy Wasze dzieci były już w teatrze? A może pamiętacie jeszcze kiedy to wy po raz pierwszy wybraliście się do teatru?

Jeśli nie chcesz przegapić nowych wpisów i poznać nas lepiej, zapraszam Cię do polubienia moich kont na :

You Might Also Like

15 komentarze

  1. Córka już była z przedszkolem i bardzo jej się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój synek był jak dotąd na jednym spektaklu dla dzieci, takim mikołajkowym. Cały czas mi się wydaje, że jest jeszcze za wcześnie na to. Choć czasami udaje mu się skupić na czymś bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje rzadko chodzimy do teatru,nawet bardzo rzadko.Córcia starsza byla kilka razy z prZedszkola a samiw sumie jeszcze nie byliśmy.I to nasz błąd.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja czasami zabieram starszaka na przedstawienia takie dla mniejszych dzieci i zawsze świetnie się bawimy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzimy do teatru regularnie. Pierwszy raz byliśmy, kiedy córka miała 3 lata.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak narazie teatr przyjeżdża z występami do przedszkola synka. Jeszcze nie byliśmy, u nas trochę za trudne sztuki grają, więc jeszcze trochę czasu minie nim się wybierzemy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Grunt to dobrze dbrane przedstawienie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis. Sama jestem ciekawa kiedy po raz pierwszy zdecyduje się zabrać Corke do teatru.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysł z teatrem dla dzieci jest super. Moje pociechy uwielbiały historie. wykorzystywałem do tego pacynki i zabawki. Super zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że 6 - 7 lat jest idealnym wiekiem do pierwszej wizyty w teatrze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie byliśmy w teatrze, ale Młody ma już prawie 3 lata i powoli się przymierzamy. Ja osobiście wolę teatr od kina i chcę ten świat pokazać synkowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie za nami pierwsze przedstawienie. Było super, na pewno chcemy więcej :)

      Usuń
  12. Muszę więc zabrać moje Stworki do teatru. Młodsze jeszcze nigdy nie było, a ma już 2 i pół roku. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Maluszki 3, 4-letnie często jeżdżą z przedszkoli do teatru właśnie, zazwyczaj zanim rodzic o takiej formie rozrywki w ogóle pomyśli. I mnie się to podoba, przedstawienia są na tyle ciekawe dla takich dzieci, że mogą one rzeczywiście już w tym wieku teatr polubić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę się wybrać do teatru z moimi chłopcami, póki co chodziliśmy tylko do kina i raz na przedstawienie do domu kultury

    OdpowiedzUsuń