Łatwy kalendarz adwentowy diy + co włożyć do środka

11/24/2018



Dlaczego prosty? Nie mam kompletnie zdolności do wszelkich prac plastycznych zatem, jeśli mnie kalendarz wyszedł – masz prawie 100% pewności, że i Tobie jego wykonanie nie sprawi problemu.

W tym roku po raz pierwszy zdecydowałam się na wykonanie kalendarza adwentowego. Właściwie to zanim zostałam mamą, kalendarze adwentowe kojarzyłam jedynie z tymi czekoladowymi, kupowanymi w marketach za kilka złotych. Na takich kalendarzach się wychowałam. A że do kalendarza można włożyć coś jeszcze poza słodyczami – nie miałam pojęcia! I jeszcze samemu go wykonać, zamiast kupować gotowy.

Już w zeszłym roku przymierzałam się do jego wykonania. Nie zdążyłam. Grudzień się zaczął i zrezygnowałam. W tym roku już na początku listopada przeglądałam Internet w poszukiwaniu idealnego kalendarza na miarę moich zdolności – bez zbytniego zdobienia, malowania, szycia. Zdecydowałam się na projekt z lasem choinek. Mój pomysł nieco odbiega od oryginału, zrobiłam kilka ułatwień, ale na żywo myślę, że wygląda nawet lepiej niż na zdjęciach.

Kalendarz „las choinek” - co przygotować:


  • duża tektura – taka, by zmieściły się na niej 24 kubeczki (ja wykorzystałam 2 ściany kartonu)
  • zielona bibuła
  • 24 kubeczki (najlepiej dostępne są plastikowe/papierowe kubeczki na napoje, ja jednak wykorzystałam małe kubeczki, produkowane z myślą o darmowych degustacjach dla klientów restauracji, zdecydowałam się na te kubeczki, bo są niższe, a kubki mają być pieńkami drzew, zastanawiałam się nad obcięciem kubeczków na napoje, ale zaoszczędziłam sobie pracy)
  • 13 arkuszy A4 papieru samoprzylepnego (zamówiłam z allegro w złotym kolorze z brokatem)
  • kilka kartek papieru rysunkowego (techniczny też może być)
  • wykałaczki (najlepiej 24)
  • paczka plasteliny
  • klej
  • nożyczki
  • i oczywiście 24 drobiazgi, które włożymy do kubeczków

Wykonanie

  • Z kartonu wycięłam 2 ścianki, okleiłam je zieloną bibułą, tworząc trawę.
  • 24 kubeczki okleiłam samoprzylepnym papierem. Jedna kartka A4 wystarczy na 2 kubeczki, więc przecięłam je na pół. Kubeczek, który otworzymy w wigilię jest większy – zamiast papierowego kubeczka wykorzystałam plastikowy kubek po ciastolinie.
  • Do kubeczków wbiłam wykałaczki.
  • Z papieru zrobiłam stożki. W Internecie widziałam różne sposoby zrobienia choinki z papieru, ale przyznam się, że wygrało moje lenistwo. Mogłabym zrobić kilka pracochłonnych choinek, ale 24? Stożki robi się w ciągu chwili. Na czubku zostawiłam niewielki otwór, dzięki czemu mogłam przykleić plasteliną stożki do wykałaczek.
  • Również plasteliną przykleiłam choinki do podłoża – licząc, że dzięki temu moje dziecko nie otworzy jednego dnia wszystkich choinek.
  • Jak pewnie zauważyliście, na moim kalendarzu nie ma numerów. Doszłam do wniosku, że skoro w każdym kubeczku są same prezenty, to kolejność otwierania kubeczków nie sprawi nam różnicy.

Co włożyłam do środka?



Wszystkie drobiazgi kupiłam w Pepco i Empiku. Kubeczki na początku wydawały mi się całkiem duże. A gdy zaczęłam wkładać do nich podarki, okazało się, że w kubeczku zmieści się tylko 1 farbka i tylko 1 smakołyk. Nie da się schować zabawki i cukierka w 1 kubeczku. Dlatego też kupując jedno opakowanie farbek, zapełniłam tym samym 6 kubeczków.
Kupiłam farbki, naklejki, żel pod prysznic w kształcie motylka, autko, gumki do mazania w kształcie pojazdów, karteczki samoprzylepne, strugaczkę, balony, kilka czekoladek. Do największego kubeczka (otworzymy w Wigilię) włożyłam śnieżną kulę – do mniejszych kubeczków się nie zmieści.

Co jeszcze można schować do kalendarza?

Myślałam o gumkach do włosów, opaskach, spinkach – ale to ma być prezent dla mojej córki, a ona nie lubi spinać włosów.
Dobrym pomysłem będą także małe figurki, np. zwierząt, ale nie udało mi się ich znaleźć.
Dla chłopców można też kupić więcej resoraków.
Sprawdzą się też małe bombki, czy inne ozdoby na choinkę.

Dlaczego nie zadania?

Początkowo chciałam do części kubeczków włożyć prezenty, a do pozostałych karteczki z zadaniami. Później jednak stwierdziłam, że Ala jest jeszcze za mała, by zrozumieć idee zadań i raczej nie ucieszyłaby się znajdując w kubeczku kartkę. Być może za rok spróbujemy mieszanej opcji.

Kalendarz adwentowy – jaki jest jego koszt i czy warto?

Za kubeczki dałam kilka złotych. Niestety koszty przesyłki były droższe niż wartość kubeczków. W ten sposób wydałam już kilkanaście złotych, a drugie tyle na samoprzylepny papier. Bibuła to groszowa sprawa. Całą resztę akcesoriów miałam w domu. Zatem na samo wykonanie kalendarza (bez zawartości) wydałam ok. 30 zł. Za tyle samo znalazłam później w Empiku materiały do wykonania kalendarza (w formie girlandy z torebkami). Oszczędziłoby mi to sporo czasu, ale samodzielne wykonanie sprawiło mi sporo satysfakcji.
Koszt prezentów włożonych do kalendarza to ok. 40zł. Łącznie to zatem ok. 70zł. Można za to kupić jedną porządną zabawkę, zamiast zbieraniny drobiazgów. Jednak mimo wszystko myślę, że warto. Dlaczego? Bo to ciekawsze niż otwieranie kalendarza z czekoladkami, gdy znamy już jego zawartość. Tu codziennie jest niespodzianka. Do tego rodzice mają wpływ na to, co włożą do środka.

Za rok też będzie kalendarz, bo... to świetna zabawa

Możliwe, że wówczas postawię jednak na gotowy kalendarz. Ten mój wygląda średnio. Raczej nie będzie stanowić dekoracji. Zawsze byłam słaba z manualnych prac, nawet, jeśli coś odwzorowałam , wyglądało to dużo słabiej. Wiem, że mój pomysł był dobry, gorzej z wykonaniem. Można pokusić się o ładniejsze choinki, albo ich udekorowanie. Mnie zabrakło i zdolności i chęci, stąd w przyszłym roku być może skorzystam z gotowców. Natomiast sama idee wkładania prezentów bardzo mi się spodobała i bardziej przemawia do mnie niż słodycze.

Przygotowujecie kalendarze adwentowe? Stawiacie na wykonane samodzielnie czy kupujecie gotowe?

Chcecie być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? A może poznać mnie lepiej? Zapraszam Was do obserwowania mnie na:

You Might Also Like

25 komentarze

  1. My mamy w tym roku kalendarz - kominek zrobiony z kartonu, ale i choinki się tam pojawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My w tym roku mamy kalendarz w szklanej kuli. Tak naprawdę liczyły się w ub roku zadania

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł! Ja robiłam własny kalendarz w zeszłym roku, ale w tym będzie gotowy kupiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe pomysły :) u mnie dwójka starszakow już wyrosła z takich drobiazgów a najmłodszy jeszcze nie rozumie samej idei takze u nas w kalendarzu będą fajne zadania w które włączymy się cała rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My do kalendarza mamy użyte woreczki papierowe ze sklepu agiwin, ale poza podarkami są w nim zadania do wykonania całą rodziną

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale rewelacyjny pomysł! Powinnaś to opatentować. Jestem autentycznie zachwycona jego prostotą i jednocześnie możliwościami jakie daje (można zrobić aniołki, renifery, mikołaje, bałwanki; a jednocześnie pomieści tyle fajnych drobiazgów). Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zaczynam jutro. Pomysł jest tylko z czasem krucho, ale muszę dać radę :).

    OdpowiedzUsuń
  8. wietny pomysł na zabawe z młodszym dzieckiem, a radość z oczekiwania na święta na pewno będzie wielka

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezenty, które przygotowałam córce tutaj by się nie zmieściły

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny pomysł. Gdybym miała więcej czasu, sama też bym taki zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczny brawo dla was, uwielbiam kreatywne działania choć my już na etapie bez upominków ale co roku robimy kalendarz adwentowy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł, naprawdę. Nie robiłam nigdy moim chłopakom kalendarzy adwentowych, ale taki może zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak niewiele trzeba, aby zrobić dziecku przyjemność...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja proponowałbym umieścić w nim jakieś zabawki...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały pomysł. Ja robiłam synkowi co roku i za każdym razem był inny, z różnym wnętrzem. W tym chyba nie zdążę. Nasza rodzinka się powiększyła i nie za bardzo mam czas. Choć planowałam zrobić. Może jutro coś zrobię.
    Moim zdaniem oceniasz się zbyt surowo. Dziecko na pewno jest przeszczęśliwe i zachowa Twoj gest we wspomnieniach:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super pomysł! Choć ja w tym roku poszłam na łatwiznę i kupiłam gotową formę do wypełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super pomysł, ja już sie nie mogę doczekac kiedy będę mogła z Córcią takie tworzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. W tym roku brak czasu sprawił, że nie robiłam kalendarza

    OdpowiedzUsuń
  19. my mamy woreczki i pudełka stworzyliśmy taką mapę świąteczną i szukamy każdego dnia niespodzianki :) Twój pomysł bardzo mi się podoba bo dzieci mogą wykonać go same z pomocą

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł na kalendarz. Ja w tym roku się nie wyrobiłam, żeby zrobić :( ale za rok już na 100%!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny tren Wasz kalendarz. My w tym roku tez postawiliśmy na prostotę. Dla moejego dziecka tak naprawdę liczą sie zadania do wykonania. Jest bardzo przejęty.

    OdpowiedzUsuń
  22. My w tym roku po raz pierwszy mamy kalendarz tylko z zadaniami i o dziwo obie moje córki (11 l. i 3,5 l) są zachwycone :) Rok temu młodsza płakała, jak znalazła karteczkę w kalendarzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Drobiazgi. Mam wrażenie, że kalendarze zaczynają kwotowo odpowiadać niektórym prezentom na święta.

    OdpowiedzUsuń