Urlop macierzyński - jak urozmaicić codzienną monotonię? Aktywności dla mam z dziećmi

10/22/2018



Urlop macierzyński – płatny trwa rok. Część mam wraca do pracy szybciej, inne decydują wrócić się do pracy równo po roku, albo przedłużyć czas spędzany z dzieckiem i skorzystać z urlopu wychowawczego. Bez względu na to, ile czasu zdecydujesz się zostać z maluszkiem w domu, mogę Cię zapewnić, że wiele mam dopada MONOTONIA.

Rodząc dziecko, zamknęłam się w czterech ścianach

Nie, nie siedziałam w domu 24 godziny na dobę. Właściwie to nigdy tak wiele nie spacerowałam, jak na macierzyńskim. Codziennie wychodziłam z domu i to często na długo. Jednak nie o takie aktywności chodzi. Gdy córka miała niecałe 3 miesiące, przeprowadziliśmy się do innego miasta. Nie miałam tam rodziny, przyjaciół, nie znałam nawet sąsiadów. Do tego do miasta było daleko, a ja nie jestem zmotoryzowana. Sama wmówiłam sobie, że jazda autobusem to zbyt duże wyzwanie. Dlatego najczęściej dni robocze ograniczały się do spacerów po okolicy, wizyty na poczcie, zakupach w sklepie spożywczym i czasie na ogrodzie. Dzisiaj, gdy jestem już pracującą mamą, lubię takie dni. Dlaczego? Bo są INNE niż większość moich dni. A wtedy były codziennością, a wiadomo – jeśli każdego dnia robisz to samo, w końcu może przyjść nuda.

Być może ty masz łatwiej. Masz koleżanki, które czasem Cię odwiedzą. Ale może też się okazać, że wiecznie nie mają czasu, bo praca, sprzątanie, zakupy, wyjście do kina... I w efekcie koleżanki będą, ale raz na kilka tygodni/miesięcy.

Dzisiaj nie popełniłabym tego błędu i wychodziłabym częściej

Dopiero, gdy poszłam do pracy zrozumiałam, że wyjścia nie są takie trudne do zorganizowania, a odskocznia jest potrzebna każdej z nas, by zachować równowagę. Nagle musiałam zawieźć córkę do żłobka autobusem. Okazało się, że da się. Więc dałoby radę i wcześniej pojechać gdzieś z nią. Nagle miałam do pracy na popołudniu, więc przedpołudnie miałam tylko dla siebie. Poszłam na łyżwy i okazało się, że od razu przybyło mi energii. Wtedy zrozumiałam, że po prostu zasiedziałam się w domu. Narzekałam na rutynę, ale bałam się cokolwiek zmienić.

Jak spędzać czas, gdy nikt nie zajmie się Twoim dzieckiem?




Ten wpis nie jest o tym, że należą Ci się samodzielne wyjścia. To jasne. Jeśli tylko masz możliwość zostawić dziecko z mężem, czy dziadkami – zrób coś dla siebie.

Jednak bywa też tak – podobnie jak u mnie – że rodzina mieszka daleko, a partner pracuje od rana do wieczora. Jak wówczas zorganizować sobie dzień, by razem z dzieckiem spędzić ciekawie czas?
Oto moje propozycje. Być może nie wszystkie znajdziesz w swojej okolicy, ale wiele na pewno jest:

  • BuggyGym – czyli fitness dla mam z dziećmi w wózkach. Trening odbywa się na świeżym powietrzu i nie trzeba mieć specjalnego wózka biegowego, zwykły w zupełności wystarczy. Specjalne zajęcia z instruktorami odbywają się w wielu miastach na terenie każdego województwa. 
  • zajęcia z chustonoszenia – dodadzą Ci praktycznych umiejętności, nauczysz się motać niemowlę, ale także spędzisz miło czas. Sama, gdy mieszkałam jeszcze we Wrocławiu, w kawiarno-bawialni co tydzień odbywały się darmowe, grupowe zajęcia z doradcą chustonoszenia. Na tych zajęciach można było się także umówić na płatne, indywidualne spotkania. 
  • specjalne kawiarnie dla mam z dziećmi -oczywiście możesz też pójść do zwykłych. Jednak w tych typowych dla rodziców znajdziesz kącik do zabawy dla maluchów, a i łatwiej o towarzystwo przy kawie. 
  • stowarzyszenia dla rodziców, w których odbywają się warsztaty i spotkania – sama uczestniczyłam w warsztacie z autorką bloga Hafija, organizowanym właśnie przez lokalną fundację. 
  • kino dla rodziców z dziećmi – ty oglądasz film, a dziecko bawi się pod sceną w kąciku zabaw. Jako że każdy przychodzi z maluchem, nie musisz się obawiać o to, że Twoje dziecko zakłóci innym seans – nawet, jeśli tak się stanie, każdy powinien być wyrozumiały. 
  • zajęcia fitness dla mam z dziećmi 
  • zajęcia dla dzieci – jeśli mówimy o niemowlakach, to takich zajęć jest niewiele. Głównie to zajęcia muzyczne lub angielski. Twoje dziecko ich nie potrzebuje, ale mimo wszystko uważam, że to świetna zabawa dla was obojga. 
  • wyjścia na basen – możesz skorzystać z zorganizowanych zajęć nauki pływania dla niemowląt, albo po prostu samodzielnie udać się na basen. Wiele krytych pływalni ma też brodziki z płytką i cieplejszą wodą – idealną dla niemowląt. 
  • wspólne spacery z mamami z okolicy – codzienne samotne spacery mogą po pewnym czasie nas nużyć. A jeśli napiszesz ogłoszenie na lokalnej grupie dla mam i zaoferujesz wspólne spacery? 
  • plus oczywiście prawie każde miejsce, gdzie do tej pory lubiłaś chodzić – bez popełniania mojego błędu, czyli dogłębnego analizowania tego, jak się dziecko zachowa w danym miejscu, czy nie będzie płakać, czy innym nie będzie to przeszkadzać. Jeśli tylko miejsce jest publiczne, dostępne dla każdego – nie martw się tym i korzystaj z tego, że możesz wyjść z maluszkiem. 
Urlop macierzyński to nie tylko opieka nad dzieckiem 24 godz/dobę

Będąc mamą dalej możesz się realizować, spełniać swoje marzenia. Mnie podczas pierwszego roku życia Ali udało się założyć bloga i regularnie go prowadzić. Trochę podszkoliłam także język obcy. Dla jednej kobiety będzie to niewiele, dla innej to już szczyt możliwości organizacji czasu. Bo warto pamiętać, że „urlop” macierzyński niewiele ma wspólnego z beztroskim urlopem. Często musisz wyłuskiwać momenty dla siebie. Pisać tekst w czasie półgodzinnej drzemki córki, uczyć się nowych słówek spacerując po parku. Dlatego dzisiaj przedstawiłam Ci pomysły na urozmaicenie sobie urlopu macierzyńskiego – realne, do spełnienia, bez konieczności proszenia kogoś o opiekę nad dzieckiem, bez wykorzystywania krótkich drzemek niemowlaka.

Korzystałaś z którychś z wymienionych aktywności? A może masz jeszcze jakieś pomysły na aktywne spędzanie czasu mamy i dziecka?

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami lub poznać nas lepiej? Zapraszam Cię na mojego:

You Might Also Like

15 komentarze

  1. Ja zazwyczaj po prostu chodzilam na baaardzo dlugie spacery z wozkiem - bo wymienione przez Ciebie atrakcje sa w naszej wiosce niedostepne , a przy moim braku prawa jazdy podroz komunikacja publiczna z niemowlakiem graniczyla z cudem. Teraz jezdzimy wszedzie - do restauracji, sali zabaw, na dodatkowe zajecia i basen. Z czterolatkiem jest juz znacznie latwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co prawda mieszkam w mieście, ale też nie mam auta, a do jakichkolwiek atrakcji również trzeba podjechać autobusem. Ja zaczęłam jeździć autobusem, gdy Ala miała rok i wtedy zrozumiałam, że i wcześniej by się dało, tylko trochę sobie wmówiłam, że jest to trudne.

      Usuń
  2. ja żałuję że nie było kiedyś tak popularne kino z małym dzieckiem bo chętnie bym z tego skorzystała

    OdpowiedzUsuń
  3. A co jeśli ma się ochotę na spędzenie czasu bez dziecka i bez innych mam? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się to robi :) Wspominam we wpisie, że w tym konkretnym tekście pokazuję sposoby na to jak urozmaicić sobie dzień, gdy nie mamy z kim zostawić dziecka.

      Usuń
  4. My chodzimy na basen, do zoo ;) Też na początku wszystko analizowałam, jak daleko, czy nie wypada pora drzemki, czy będzie gdzie przebrać małego ;) Później przestałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten ból. Sama miałam bardzo wymagające dziecko, które nigdzie jeździć nie chciało, ja nie byłam zmotoryzowana i tym samym trochę z musu musiałam zamknąć się w czterech ścianach. Mam tylko cichą nadzieję, że z drugim będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja byłam z córką w domu bardzo długo, ale za mało z nia wychodziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super że są takie miejsca dla rodziców i dzieci fajnie że są przystosowane a odwiedzające je osoby są wyrozumiałe jeśli chodzi o zakłócanie spokoju

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zawsze byłam aktywna i samo siedzenie w domu nie wchodziło w grę więc wędrowałam i odkrywałam swoje miasto i jego okolice

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś bardzo kreatywna - ja, na niektóre z form spędzania czasu nie wpadłabym gdyby nie Ty!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie miałam urlopu macierzyńskiego, mam własną firmę, do ktróej wróciłam dzień po porodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne propozycje - ja niebawem zaczynam drugi urlop macierzyński i wiem, że będę bardziej aktywna niż przy pierwszym.

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz jestem na macierzyńskim. Dwa miesiące temu urodziłam dziecko. Dość wymagające dziecko :) Gdy mu zniknę z oczu od razu jest płacz.Buggygym robię sobie w domu :) chodzimy też na spacery. Atrakcji niestety w mieście nie mam za wiele.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że najlepszym urozmaiceniem jest chodzenie na długie spacery. Takie jest przynajmniej moje zdanie na ten temat.

    OdpowiedzUsuń