Jak się zorganizować po powrocie do pracy? 12 porad od pracującej mamy

9/11/2018


Mam to już za sobą. Liczę i wychodzi na to, że więcej czasu z mojego macierzyńskiego życia spędziłam już jako pracująca mama, niż mama zostająca z dzieckiem w domu. Sama dziwię się, jak ten czas szybko mija. Równo rok i miesiąc byłam z córką w domu. Od powrotu do pracy minęło już prawie półtora roku! Po takim czasie łączenie pracy, macierzyństwa, blogowania i jeszcze znalezienie czasu na własne przyjemności wydaje się oczywiste i wcale nie tak trudne. A jak było na początku? Czy chciałam pójść do pracy? Czy było to koniecznością? Jak wyglądały początki łączenia pracy z obowiązkami rodzinnymi?

Na początku był strach, stres, obawy, a potem radość. Lubię swoją pracę

Ciężko w moim przypadku mówić o „powrocie” do pracy. Tak naprawdę nie wiem, jak się wraca po długiej przerwie do tej samej firmy. W moim przypadku przerwa w pracowaniu wyniosła nieco ponad półtora roku (sumując czas spędzony w domu w trakcie ciąży i wychowywania dziecka). Jednak nie wróciłam do tej samej pracy. Umowa zlecenie w żłobku, w którym pracowałam dawno się skończyła, do tego przeprowadziliśmy się do innego miasta. Zatem w moim przypadku nie musiałam na nowo odnaleźć się w tej samej firmie. Miałam kompleksowe szkolenie, nie musiałam wszystkiego od razu wiedzieć – nie musiałam się zatem obawiać o zapomnienie procedur. Za to byłam „nowa”, w dodatku matka z dzieckiem. Musiałam dopiero udowodnić, że zatrudnienie mnie było dobrą decyzją. Nie wiem, która sytuacja jest trudniejsza i bardziej stresująca – czy powrót do starej pracy, czy rozpoczęcie nowej – ale na pewno porzucenie domowych dresów i wstawanie codziennie rano do pracy wymaga sporego przeorganizowania codzienności.

Chociaż na początku miałam obawy, czy powrót do pracy to dobra decyzja, szybko okazało się, że lubię być pracującą mamą. Dzisiaj nawet śmieję się, że nikt tak bardzo nie cieszy się na przyjście do pracy jak właśnie matki. Ze mną jest tak, że w domu odpoczywam od pracy, a w pracy odpoczywam od dziecięcych humorków. Taka równowaga dobrze mi robi. Dzisiaj nie wyobrażam już sobie, że miałabym nie pracować. W zasadzie ciężko mi sobie przypomnieć jak to było codziennie być w domu. Jednak początki nie były łatwe. Potrzebowałam czasu, by nauczyć się lepszej organizacji. Co się u nas sprawdziło?

12 kroków przygotowań do powrotu do pracy:
  1. Znajdź opiekę do dziecka – o tym warto pomyśleć już na długo przed wyznaczonym terminem powrotu do pracy. Zwłaszcza, jeśli postawicie na publiczny żłobek (ze względu na obowiązujące terminy rekrutacji). Ale dobrze mieć komfort także w przypadku prywatnego tak, by móc wybrać z szerokiej oferty w waszym miejscu, a nie być skazanym na te, w których są jeszcze wolne miejsca. Poszukiwania idealnej opiekunki także mogą zająć trochę czasu. A do tego dochodzi jeszcze kwestia adaptacji dziecka do nowego miejsca i opiekunów. Jeśli masz jeszcze wątpliwości, która z opcji sprawdzi się u Was najlepiej to zapraszam Cię do innych moich wpisów, w których porównałam wady i zalety żłobka, niani i powierzenia opieki dziadkom.
    Jeśli decydujecie się na żłobek, warto przemyśleć kwestię tego, kto będzie zostawać z dzieckiem w przypadku chorób (nie wszystkie dzieci chorują, ale jednak większość po pójściu do żłobka/przedszkola choruje w 1wszym roku średnio raz w miesiącu).
    Warto także sprawdzić ile czasu zajmuje Ci droga do pracy, z pracy do żłobka, ze żłobka do domu zwłaszcza o danej godzinie (u nas są godziny, gdy korki blokują centrum miasta, a już pół godziny później jazda jest płynna).
  2. Przemyśl skorzystanie z praw przysługujących pracownikom, mającym dzieci. Jako rodzicowi dziecka do 4 roku życia możesz skrócić swój czas pracy do maksymalnie 1/2 etatu, pamiętając, że wówczas wynagrodzenie również zostanie proporcjonalnie pomniejszone. Ja ze względu na łączenie pracy, opieki nad Alą, pisania bloga wybrałam umowę na 7/8 etatu. Na tę decyzję miał też fakt, że przy ok. 140 godzinach miesięcznie mój grafik wygląda na tyle luźno, że w razie ewentualnych chorób Ali, łatwiej mi zamieniać się z koleżankami z pracy na zmiany, niż iść na l4. Jeśli jesteś mamą karmiącą piersią masz prawo do przerw na karmienie piersią – są one pełnopłatne. Możesz także odmówić pracy w godzinach nadliczbowych, nocnych, oddelegowania do innej miejscowości. Przed powrotem do pracy warto spotkać się z pracodawcom i porozmawiać o tym, jak ma wyglądać powrót do pracy. Dowiedz się, czy dalej będziesz wykonywać to samo stanowisko (pamiętaj, że mając umowę o pracę, pracodawca ma obowiązek przyjąć Cię na to samo lub równoważne stanowisko, a wynagrodzenie nie może być niższe niż przed urlopem macierzyńskim). Taka rozmowa to także dobry moment, by negocjować godziny zatrudnienia. Przykładowo ja pracuję w galerii handlowej. Praca według grafiku od ok. 8.30 do 21.30. Mając dziecko warto powiedzieć pracodawcy, że w weekendy chętniej przyszłabym na popołudniową zmianę, za to w tygodniu chciałabym kończyć o 16, by odebrać córkę z przedszkola. Za to mając pracę od 9 do 17 może wolałabyś wychodzić pół godziny wcześniej (i również przychodzić szybciej)? Oczywiście nie ma gwarancji, że szef zgodzi się na każdą twoją prośbę, ale jeśli nie wspomnisz o tym, co ułatwiłoby Ci funkcjonowanie, to sam się nie domyśli.
  3. Odśwież swoją zawodową wiedzę. Są branże, w których nie będzie to potrzebne. W innych na pewno poczujesz się lepiej, gdy przypomnisz sobie procedury. A być może w trakcie urlopu macierzyńskiego pozmieniały się przepisy? Warto także odświeżyć znajomość języków obcych.
  4. Zrób przegląd garderoby. Nawet jeśli nie masz w pracy określonego dress codu to strój do pracy nieco różni się od tego, w czym chodzimy zwykle „po domu”. Może okazać się, że od czasu ciąży rozmiar bluzek i spódnic nieco się zmienił. Warto przejrzeć szafę, sprawdzić czego Ci brakuje i wybrać się na zakupy. Odpowiednio dobrany strój dodaje mi pewności siebie.
  5. Wybierz się na paznokcie, do fryzjera. Tu znów w nawiązaniu do dress codu – są firmy, które stawiają na konkretny makijaż personelu. U nas na przykład paznokcie powinny być pomalowane w neutralnych kolorach. Jednak nawet, jeśli na Twoim stanowisku nie ma znaczenia fryzura, czy kolor paznokcie, to być może jest to ważne dla Ciebie. Łatwiej będzie Ci się wybrać do fryzjera jeszcze zanim ogarnie Cię szał powrotu do pracy.
  6. Wykonaj gruntowne sprzątanie mieszkania. Gdy wizja mojego powrotu do pracy stała się konkretna, chciałam jak najwięcej zrobić zanim jeszcze będę tracić co tydzień 35-40 godzin na pracę zawodową. Chociaż pamiętam, że sprzątanie z dzieckiem w domu nie należy do najprostszych to jednak jest łatwiejsze niż ogarnianie domu z dzieckiem po 17 godzinie, bo dopiero wtedy wracasz z pracy. Wiadomo oczywiście, że bałagan i kurz wraca szybko. Mycie łazienki, kuchni, wycieranie kurzu to i tak cotygodniowe zadania i wykonanie ich przed powrotem do pracy na wiele się zda. Jednak warto jeszcze na macierzyńskim umyć okna, drzwi, lodówkę, piekarnik, przesadzić kwiaty, wyprać dywany – dzięki temu dom będzie sprawiał wrażenie czystszego, a na Ciebie nie spadną duże prace porządkowe tuż po powrocie do zawodowego życia.
  7. Zaplanuj posiłki. Podobnie jak z porządkami, tak i w przypadku obiadów możesz przygotować się na pierwsze trudne tygodnie. Zanim jeszcze wejdziesz w rytm pracy może zdarzyć się, że nie zdążysz zrobić zakupów, a tym bardziej ciepłego posiłku. Pierogi w zamrażalce w tym pomogą. Możesz także zamrozić naleśniki, kotlety, albo zawekować bigos czy łazanki. A co po powrocie do pracy? Świetnie sprawdzi się wekowanie zup. Możesz albo ugotować 1 duży gar rosołu i gorącą wlać do słoików, odwrócić je do góry dnem, a po ostudzeniu włożyć je do lodówki. Tak zawekowane wytrzymają na pewno 2 tygodnie. Wówczas masz albo gotowy rosół na obiad, albo bazę pod inne zupy – mając już bulion przygotowanie ogórkowej czy pomidorówki zajmie mniej czasu. Jeśli wolisz, możesz też ugotować konkretną zupę w większym garnku, jedną porcję zjeść danego dnia, a drugą przechować w słoju. Dobrze sprawdzi się także gotowanie większych porcji tak, aby wystarczyło na 2 dni. Ja lubię też szybkie potrawy – spagetti, makaron ze szpinakiem, makaron z szynką, chińszczyzna. Czasami warto też zrezygnować z gotowania i zamówić pizzę. Albo wybrać się raz w tygodniu na obiad do restauracji (takie dni są moimi ulubionymi, nie lubię gotować).
    W moim rodzinnym domu 2-daniowy obiad był prawie codziennie. Sama natomiast rzadko gotuję 2 dania. Do tego jeśli Ala je w żłobku, ja jestem do wieczora w pracy to nie ma sensu gotować uczty. W takiej sytuacji najczęściej partner po powrocie z pracy gotuje sobie coś na szybko, a ja jem obiad w pracy.
  8. Ustalcie nowy podział obowiązków. Do tej pory pisałam o tym, że ty możesz posprzątać wcześniej i ty możesz gotować. Ale tak naprawdę przecież tak nie musi być? Jeśli oboje rodzice pracują zawodowo to oboje mają tyle samo czasu na zaangażowanie się w domowe obowiązki. Jeśli Twój partner to rozumie – nie pozostaje wam nic innego, jak ustalenie, które z Was za co będzie odpowiedzialne. Jeśli wiesz, że mogą być problemy z jego pomocą, porozmawiaj mu, wytłumacz.
  9. Naucz się organizować czas. Kup zeszyt lub kalendarz. Uwielbiam planować. Rozpisuję sobie zadania na cały miesiąc, tydzień i dany dzień. Dzięki temu czuję, że czas nie przecieka mi przez palce. Zapisując rzeczy do załatwienia unikniesz też zwykłego zapominalstwa.
  10. Znajdź czas tylko dla dziecka – pamiętaj, że Twój powrót do pracy będzie rewolucją nie tylko dla Ciebie, ale także dla dziecka, które do tej pory było z Tobą codziennie 24 godziny na dobę. Nie zapominaj o nim nawet, gdy wrócisz z pracy o 17, a do zrobienia pozostanie jeszcze obiad i prasowanie. Postaraj się wygospodarować każdego dnia chociaż pół godziny/godzinę czasu wyłącznie dla dziecka. Celebruj obowiązki dotyczące dziecka. Skoro i tak trzeba je wykąpać i położyć spać to zrób z tego przyjemny rytuał – zabawy w wodzie, czytanie książeczek na wieczór lub opowiadanie o minionym dniu. Warto też zwolnić w weekendy. O ile sobotę można przeznaczyć na sprzątanie i zakupy, to niedziela niech będzie już dniem bez obowiązków – postaw na wspólne wycieczki, jazdę na rowerze, plac zabaw.

  11. Czy dziecko też trzeba przygotować do zmian? Zdania są podzielone. Ja twierdzę, że na pewno warto skorzystać z godzin adaptacyjnych w żłobku/przedszkolu zanim na 100% wrócisz do pracy. W przypadku żłobka czy niani dobrze jest, gdy dziecko łagodnie pozna nowych opiekunów. Natomiast uważam, że przyzwyczajanie dziecka do dłuższego spędzania czasu z babcią, którą już zna jest zbędne. Tak samo jak odstawianie dziecka od piersi (ja po powrocie do pracy karmiłam Alę przez kolejne 8 miesięcy).
  12. Traktuj powrót do pracy jako coś pozytywnego. Nie nastawiaj się negatywnie. Praca zawodowa to nie koniec świata. Być może wolałabyś jeszcze zostać z maluszkiem w domu, ale kwestie finansowe przeważają? Pomyśl o zaletach. Ja cieszę się na możliwość rozwoju, budowania swojego CV, bycia niezależną, zerwaniem z rutyną. Praca daje nam także poprawę sytuacji materialnej. Myśl pozytywnie, ale pamiętaj też, że powrót do pracy to duża zmiana. Ja porównuję ją do narodzin dziecka. Tuż po porodzie uczymy się nowej organizacji dnia, poznajemy swoje dziecko. Nikt od nas wówczas nie oczekuje 2-daniowego obiadu i perfekcyjnej czystości. Tak samo powinno być przez pierwszy miesiąc czy 2 po powrocie do pracy. Odpuść sobie, a zobaczysz, że po kilku miesiącach łatwiej Ci się zorganizować. Pamiętam, że przez pierwsze kilka miesięcy pracowania, często wychodziłam z domu bez makijażu! Po prostu brakowało mi rano na to czasu. A teraz? Często nawet zdążę coś wyprasować.


Wróciłyście do pracy po urlopie macierzyńskim? Jak wyglądały Wasze początki pod względem organizacyjnym? Może macie jeszcze jakieś rady dla początkujących mam-pracowników? Podzielcie się nimi w komentarzach.

You Might Also Like

32 komentarze

  1. ten etap dopiero przede mną, świetne rady :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powroty nie zawsze bywają łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne porady, sama mam dopiero 17 lat ale wiem o tym, że chcę mieć 2 dzieci i w przyszłości wrócę do tego posta! Powodzenia w pracy ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nie korzystałam z takiego długiego urlopu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, doceniam, że teraz urlop trwa aż rok.

      Usuń
  5. w moim przypadku bez kalendarza ani rusz :) z większością porad się zgadzam, o innych nie pomyślałam, ale biorę sobie do serca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cenne wskazówki, fajnie, że poruszasz tez temat przygotowania dziecka na nową sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie byla to wielka zmiana. Dwojka dzieci do przedszkola.. Maz praca, ja praca, dom, obowiazki... Idt... Oboje pracujemy na 3 zmiany. Udalo sie Nam to wszystko pogodzic;)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) my dopiero na etapie pierszej ciąży i oswajania się z tym nowym stanem :) A powroty to zawsze jest wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cenne rady zawarłaś w tym poście! Mam nadzieję, że przypomnę sobie o nich, gdy będę na tym etapie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć sama dopiero jestem na początku kariery i nie jestem mamą, to myślę że to cenne wskazówki, na które pewnie sami byśmy wpadli ale w takich sytuacjach o nich zapominamy

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko co najważniejsze zostało ujęte w artykule, niby wszystko wiadome, ale czasem zapomina się właśnie o tym ostatnim punkcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne porady. Wszystkie życiowe i praktyczne. Super, że uwzględniłaś przegląd garderoby, nie zawsze się o tym pamięta. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo, że nie jestem pracującą mamą, większość porad chętnie wcieliłabym i we własne życie...:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne rady. Taki powrót do pracy zawsze jest trudny zarówno dla mamy jak i dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne rady! Ja tez mam hopla na punkcie planowania i podobnie jak Ty rozpisuje zadania 😄 Prawda jest taka, że im więcej mamy obowiązków tym lepiej jesteśmy zorganizowane. Naprawdę podziwiam Cię za to, ze łączysz wychowanie dziecka z pracą i z blogowaniem 😄

    OdpowiedzUsuń
  16. A nie kusiło Cię, zeby rozkręcić coś własnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusiol i ciągle kusi. Troche brak odwagi i funduszy. A teraz i czasu. Ale swoją pracę tez lubie.

      Usuń
  17. Powroty do pracy bywają niełatwe. Towarzyszy im wiele obaw. Jednakże Twój artykuł może pomóc przejść przez to w łatwiejszy sposób i cieszyć się zmianami i podjętymi decyzjami. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie mocno ułątwia fakt, że do pracy mam zaledwie 1,5 km i mam wyrozumiała szefową, poza tym pół etatu i praca, którą moge wykonywac też w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja osobiście mam największy problem z planowaniem posiłków i obowiązków domowych, których przy dwójce dzieci jest cała masa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobają mi się te porady! Szczególnie te z fryzjerem i przerwami na karmienie piersią :D Jeśli będziesz potrzebowała pomysłów, jak zareklamować bloga, zapraszam do mnie: https://jakzostaccopywriterem.pl/jak-zareklamowac-i-sprzedac-cokolwiek-pozycjonowanie/. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja wracałam po pół roku, bo wtedy tyle trwał urlop macierzyński, ogarnęliśmy nową rzeczywistość dość szybko.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja umiem się organizować w pracy, kocham organizację, ale wstawać rano nie cierpię! haha

    OdpowiedzUsuń
  23. punkt 7, 8 , 9 to taki klucz by wszystko szło sprawnie

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdy wróciłam do pracy po dłuższej przerwie i to całkiem nowej pracy obawiałam się, że będę potrzebowała czasu na wdrożenie. Ku mojemu zaskoczeniu poszłam jak w dym, tak, jakbym wróciła po weekendzie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wracałam po trzech latach przerwy.. właściwie nie wracałam bo zaczelam w nowym miejscu. Stres ogromny,ale sprawdzila sie zasada, w ktora swiecie wierzę. Im kobieta ma na głowie więcej obowiązków tym jest bardziej zorganizowana 😂

    OdpowiedzUsuń
  26. Własnie wybieram się do pracy i ten etap mnie czeka. Dziękuję za rady, chętnie z nich skorzystam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja wróciłam do pracy na 3 miesiące jak Alex miał rok, jednak, że jego opiekunka podjęła inną pracę, musiałam zrezygnować, a teraz czekamy na żłobek;)

    OdpowiedzUsuń