Czym są dla Ciebie RODZINNE święta? Podejmiesz moje wyzwanie?

12/14/2017



Muszę Wam wyznać coś, co dla niektórych wyda sie dziwne. Ze mną samą tak było, gdy słyszałam to co roku od mojej mamy.
Pierwszy raz nie cieszę się na święta.
Tak, naprawdę nie czuję tego nastroju oczekiwania i chciałabym, żeby ich w ogóle nie było. Być może wynika to z mojego przemęczenia i frustracji. Może ochłonę, złapię oddech i jutro stwierdzę, że wręcz nie mogę się ich doczekać. Bo jeszcze kilka dni temu tak się czułam, a dzisiaj? Co się zmieniło?

Święta są super, ale oznaczają więcej pracy. O wiele więcej.
 
Moja mama pracuje jako kucharka. Co roku okres przedświąteczny oznacza dla niej więcej pracy, więc zawsze powtarza, że "już bym chciała, żeby było po tym szaleństwie." I gdy to szaleństwo mnie nie dotyczyło to myślałam sobie: "mamo, daj spokój, święta są super". Niestety teraz sama pracuję w branży, w której grudzień jest najbardziej intensywnym miesiącem. Pogodziłam się z tym, rozplanowałam sobie przygotowania, a tu nagle... muszę przeorganizować wszystko, by przyjść do pracy za koleżankę, która wybiera się na pogrzeb. I o ile nie boję się, że nie wyrobię się z przygotowaniami to nowy grafik oznacza, że w przyszłym tygodniu, tuż przed samymi świętami przez 4 dni będę wracać z pracy o takiej porze, że poza chwilą o poranku nie będę widziała w ogóle swojego dziecka! A nie takie powinny być święta. Jeszcze nie wiem, jak to przetrwam. Do tej pory zdarzały się może 2 dni pod rząd, gdy się nie widziałyśmy, a na następny dzień miałam za to wolne, więc nadrabiałyśmy z Alą zaległości. Teraz tak nie będzie. I chociaż lubię swoją pracę i w pozostałe miesiące tak to nie wygląda to... w tym roku nie cieszę się na święta.

Nie każdy ma możliwość, by święta spędzić RODZINNIE 
 
W każdej sytuacji staram się szukać pozytywów. W tej także. I jedynym pocieszeniem jest to, że dni intensywnej pracy będę miała PRZED świętami, a nie W święta. 3 dni wolnego w całe święta. Nie każdy może sie tym cieszyć. Chociażby moja mama. A wraz z nią mnóstwo lekarzy, pielęgniarek, strażaków, policjantów i osób pracujących w innych zawodach, w których w święta także trzeba być na dyżurze.
Gdy już przetrwamy te trudne 4 dni, gdy już jakimś cudem uda mi się cokolwiek ugotować i upiec w święta będę chciała zrobić 2 rzeczy, na które teraz nie mam czasu:
- ODPOCZĄĆ i
- SPĘDZIĆ CZAS Z RODZINĄ.

Czym dla Ciebie są RODZINNE święta?
 
Ostatnio przeczytałam w Internecie zdanie kobiety, że jeśli w Wigilię nie spotyka się cała rodzina włącznie z ciotkami i wujkami, a na stół nie trafia 12 potraw to nie jest to prawdziwa Wigilia. Bo jeśli do stołu siada tylko najbliższa rodzina - rodzice i dzieci i jedzą kilka potraw, bo więcej by się zmarnowało to nie jest to Wigilia, a zwykła kolacja. Taka jak co dzień.
Czy się z tym zgadzam? Absolutnie nie! Bo czy nie lepiej świętować z tymi, którzy są nam naprawdę bliscy, czy  z osobami, które widujemy parę razy do roku, a ich wizyta to dla nas stres, konflikty, przechwałki? Wiadomo, że byłoby idealnie, gdyby każdy miał rodzinę, z którą z chęcią zasiądzie do wigilijnego stołu. Ale nie zawsze tak jest. Nie zawsze też jest tak, że jest ktoś kto wszystkich połączy. Pamiętam wigilie mojego dzieciństwa, gdy co roku jechalismy do babci, która zapraszała wszystkie swoje dzieci (czyli 8). Było gwarno i wesoło. A po jej śmierci? Zabrakło kogoś, kto potrafiłby zwołać wszystkich do siebie, kogoś, kto przejąłby rolę babci. I teraz wszystkie wigilie są spędzane w niewielkim gronie. Jest inaczej. Nie wiem, czy gorzej. Na pewno inaczej.
Wiem jak wyglada wigilia na 20 osób i wiem jak wygląda wigilia na kilka. Nie powiem, która jest lepsza. Wiem jedno i w tym roku czuję to wyjątkowo mocno - najważniejsze, żeby święta spędzić rodzinnie. Bez względu na to, kogo zaliczacie do grona najbliższych. 

Święta rodzinne = święta bez telefonu i laptopa
 
Ten pomysł przyszedł mi do głowy właśnie teraz, gdy jestem już tak psychicznie wymęczona pracą przed świętami. Być może dla wielu święta bez telefonu i laptopa są oczywistością. Jednak chyba sporo jest osób, które jeszcze w wigile wysyłają masę sms'ów z życzeniami. A po kolacji już wrzucają zdjęcia ze świątecznej kolacji. A w Boże Narodzenie, gdy dzieci śpią w dzień lub położą się wieczorem wcześniej spać to włączają laptopa. Sama pewnie też bym tak zrobiła. Ale teraz stwierdziłam, że w te 3 dni świąt chcę odpocząć od wszelkich obowiązków, także tych związanych z pisaniem bloga. Chcę też nadrobić zaległości w relacjach z Alą i poświęcić rodzinie maksimum czasu.





Bez telefonu? Co w zamian?

Jak spędzić święta, by były prawdziwie rodzinne? Nawet, jeśli wcześniej nie robiłaś z dzieckiem ozdób DIY, nie piekłaś pierników, nie przystrajałaś całego domu to w święta możesz poczuć tę atmosferę. Jak? To moje sposoby:
  • wspólne kolędowanie - można rozpocząć jeszcze przy wigilijnym stole, ale z powodzeniem kontynuować w pozostałe dni. Jeśli chcecie spróbować odrobinę innego kolędowania to polecam Wam mój zeszłoroczny wpis z nutami kolęd (klik)- możecie zagrać je np. na dzwonkach chromatycznych (potocznie cymbałki),
  •  odwiedziny dalszej rodziny - jeśli wigilię spędzacie w domu, w gronie najbiższych to może dla odmiany kolejne świąteczne dni poświęcicie na odwiedziny u dalszych krewnych, 
  • oglądanie szopki - ta atrakcja z pewnością spodoba się dzieciom. Możecie obejrzeć je w Kościołach, albo nawet poszukać żywej szopki ze zwierzętami np. osiołkami. Warto poszukać, czy w Twojej okolicy można znaleźć gdzieś taką szopkę. A jeśli nawet nie to myślę, że sam spacer po ozdobionym świątecznie rynku będzie świetnie spędzonym czasem, 
  • spóźnione pieczenie pierniczków - kto powiedział, że pierniczki trzeba piec PRZED świętami? Owszem, te tradycyjne najlepiej nawet miesiąc wcześniej, ale są i takie, które możecie upiec w wigilię, czy nawet w Boże Narodzenie i wówczas na spokojnie wspólnie wygłupiać się przy ich dekorowaniu, 
  • wykorzystanie świątecznych prezentów - co znajdzie się pod Waszą choinką? Jeśli masz w domu dzieci to jest duże prawdopodobieństwo, że będą tam także nowe gry planszowe. Urządźcie sobie wieczór planszówek.

Nie jestem mistrzem świątecznych przygotowań. Nie mam artystycznej duszy. Nie pałam się szyciem, pieczeniem. Mimo to mam nadzieję, że mojemu dziecku zapewnię piękne wspomnienia. Bo może dla dziecka wystarczy, że jego rodzice zasiadą do wigilijnego stołu weseli, spokojni, zrelaksowani. Bez zamartwiania się, że jest za mało potraw, świeca na stole jest kupiona na szybko, a nie zrobiona własnymi siłami, no i na choince wiszą te same ozdoby co w zeszłym roku i jeszcze wcześniej.

Co dla Ciebie oznaczają rodzinne święta? Podejmiesz moje wyzwanie i spędzisz te święta bez telefonu i laptopa? 




Wpis powstał w ramach akcji Blogrudzień organizowanej przez Magdę z www.magdam.com.pl. Akcja polega na tym, że codziennie (poza 2 świątecznymi dniami) publikuje u siebie wpis nawiązujący tematyką do grudnia. Polecam Wam serdecznie wpisy pozostałych dziewczyn:

1 – Ewelina z  www.pozytywnydom.pl
2 – Ania z www.pepek-swiata.com
3 – Weronika z www.minimalisticgirl.pl
4 – Dagmara z www.dziubdziak.pl
5 – Kasia z www.tarapatka.blog.pl
6 – Magda z www.savethemagicmoments.pl
7 – Mirka z www.blondpanidomu.pl
8 – Sylwia z  www.matczysko.pl
9 – Gosia z www.jaskoweklimaty.pl
10 – Karolina z www.mlodamamma.pl
11 – Karolina z www.karolinaplichta.pl
12 – Agnieszka z www.321startdiy.pl
13 – Olga z www.rodzinazeszczecina.pl
14 – tutaj mój wpis
15 – Karolina z www.wysmakowana.pl
16 – Karolina z www.dzieciecapodroz.pl
17 – Kamila z www.ugotowanepozamiatane.pl
18 – Agata z www.wesellerka.pl
19 – Emilia z www.mamaisynzgranyteam.pl
20 – Iga z www.znaciskiemnaszczescie.pl
21 – Karolina z www.mamakarolina.pl
22 – Monika z www.mamanacalego.pl
23 – Agata z www.beztroskamama.pl
24 – Magda z www.magdam.com.pl
27 – Asia z www.humoryzmory.blog.pl
28 – Natalia z www.swiattomskiego.pl
29 – Justyna z www.pogodnieprzezzycie.pl
30 – Ola z www.jasiovo.blogspot.com
31 – Edyta z www.mumnaopak.blogspot.com

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami to zapraszam Cię do polubienia mojego konta na Instagramie - klik i fanpage'a na Facebooku - klik.

You Might Also Like

24 komentarze

  1. Bardzo mądry i ciekawy wpis. Święta... na razie też mam dość. Pracuję w handlu, a im bliżej świąt to ludzie coraz bardziej wymyślają. Zawsze w niedzielę też mamy otwarte - tym razem poprosiłyśmy Prezesa i będziemy mieć wigilię wolną - bardzo NAS to cieszy. Święta dla mnie za kolacja z najbliższymi, bo nie na co dzień jest możliwość zjedzenia kolacji czy obiadu albo śniadania - razem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pracuję w handlu. Wigilie mam wolna bo w zamian ide do pracy w sylwestra :p no i od okolo 2 tygodni coraz bardziej przestaje lubic ludzi ;p

      Usuń
  2. Święta bez 12 potraw i tłumu ludzi to tez święta. W zeszłym roku tak się stało ze mój mąż i córka dość mocno się pochorowali dzień przed Wigilią wiec musieliśmy zostać w domu zamiast jechać do moich rodzicow. Spędziliśmy całe święta we troje. To były naprawdę cudowne chwile. Mimo ze w malutkim gronie to mega rodzinne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem Cię, moja mama też pracuje w gastronomii i widzę jakie to szaleństwo. Chociaż ja dalej twierdzę, że święta są super (czy te w 5, czy w 20 osób), pewnie dlatego, że od prawie czterech lat nie pracuję, a wcześniej byłam nauczycielem, więc grupa zawodowa uwielbiająxa wszelkiego rodzaju święta, ferie i wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja zawsze Wigilię spędzam z rodzicami i rodzeństwem. I jak co roku, mimo upływu lat, cieszę się na ten dzień, który uważam za wyjątkowy. A dalsi wujkowie i kuzynostwo, czy 12 potraw wcale nie są mi do tego potrzebne, aby spędzić ten czas wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze Cię rozumiem. Moja mama pracuje w pogotowiu ratunkowym, więc święta i inne sylwestry to dla niej najbardziej gorący okres w pracy. Ile razy musiała od wigilijnego stołu uciekać na dyżur... Ciesz się tymi świętami z córeczką :) Internet, telefon i nawet blog mogą poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry pomysł z tymi pierniczkami w święta

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis. U mnie nigdy nie było 12 potraw, bo i po co skoro nie damy rady tyle zjeść. Na wigilii było 6 osób, a i tak wspominam to radośnie. Nie musi być idealnego porządku w domu, pierniczki piekę zawsze na ostatnią chwilę (gdyby były wcześniej gotowe, to by nie dotrwały :p), a choinkę mamy tą samą od wielu lat i przystrajamy ją kiedy nam się chce. Czasem nawet na kilka dni przed wigilią. Święta to przede wszystkim rodzina. Spędzanie czasu wspólnie. I to jest najważniejsze. Nie przejmuj się, ja od długiego czasu też zatraciłam ducha świąt. Jednak jak już usiądziesz z najbliższymi do stołu, to znowu go poczujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy wolny czas spędzamy bez telefonów i komputerów. A święta są prawdziwe wtedy, gdy jesteśmy razem. Bez względu na liczbę potraw, ilość prezentów i odśpiewanych kolęd...

    OdpowiedzUsuń
  9. Podejmuję Twoje wyzwanie częściowo. Rezygnuję z laptopa ale nie rezygnuję z telefonu. Spędzam święta z dala od mojej biologicznej rodziny. Co roku się wymieniamy i raz jesteśmy u mojej rodziny a raz u rodziny męża. W tym rok jestem z dala od swoich, więc na pewno będę chciała do nic zadzwonić i pogadać chwilę. Ale od laptopa na pewno odpocznę z przyjemnością. Bardzo mi się podoba to, że poruszasz kwestię ludzi, którzy pracują w święta lub więcej przed świętami. Fajnie jest, jeśli możemy się wszyscy spotkać na wigilii ale czasem jest tak, że ktoś ma dyżur w szpitalu lub w restauracji. I jakoś trzeba to pogodzić. Pozdrawiam i życzę wesołych, świąt pełnych odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie wigilia była zawsze z najbliższymi, szczerze mówiąc nie przepadam za tymi świętami. Jest ciężko cieszyć się, 26 grudnia będzie 3 lata jak moja mama zmarła... Ale wiesz co? Te święta będą inne - tak postanowiłam. Będą inne bo to pierwsze Święta z moją Ada która w jakiś sposób zapełnia pustkę po mamie.
    Będę tak odważna i przyjmę Twoje wyzwanie :) Zapisz mnie do listy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestes zabiegana i zmeczona, ale mimo to podejmujesz refleksje i to jest godne podziwu. Jestem przekonana, ze dzieki temu spedzicie cudowne, rodzinne (!) swieta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ci życzę żeby przytulańców nie było końca. Nic tak nie zbliża jak przytulenie kogoś, na kim najbardziej nam zależy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też postanowiłam w tym roku odstawić telefon i laptopa :) Co do dużej ilości roboty, powiem Ci, że ja nie mam jakoś ciśnienia - sprzątamy na bieżąco - daleko mi od odsuwania szaf itp. Stawiamy na rodzinną atmosferę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety nie uda się bez telefonu i laptopa. bo tegoroczne święta spędzam z rodziną chłopaka i nie wyobrażam sobie nie zadzwonić za pomocą skype do swoich najbliższych.:) Ale rozumiem zamysł i zgadzam się z nim.
    A ta kobieta, która uważa, że prawdziwa Wigilia to taka, gdzie zbiera się caaaaała rodzina i musi być 12 potraw - no cóż...

    a Tobie i Twoim bliskim - wesołych i spokojnych świąt.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie każde święta są rodzinne - czas jednak dzielę na dwie rodziny, dlatego przeważnie we własnym mieszkaniu spędzam wyłącznie świąteczne noce ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie rodzinne święta to te spędzone w gronie najbliższych osób, z którymi nie zawsze łączą mnie więzi stricto rodzinne. Bez telefonu się nie obejdzie albowiem często w święta lubię rozmawiać z tymi, z którymi niestety spotkać się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Święta bez smartfona są dla mnie całkiem normalne. Nie wyobrażam sobie siedzieć przy stole rodzinnym z telefonem przed nosem. Nigdy się to u nas nie zdarzyło i oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie to przede wszystkim okazja do spotkań z rodziną, na które w ciągu roku ma się zbyt mało czasu, spojrzenie na to, jak się zmieniamy, jak dorastają dzieci... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dokładnie taki mam plan - spędzić święta offline. Dlatego dzisiaj w nocy trochę ponadrabiałam wizyty na innych blogach, poskładałam życzenia wirtualnym znajomym - a potem znikam na kilka dni :) Wszystkiego dobrego i powodzenia w realizacji zamierzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super pomysł i aż dziwne, że dopiero teraz trafiłam na Waszą akcje! Rewelacyjna. A wpis jak najbardziej udany i całkowicie popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak myślę ,że to w pracy spędzamy za dużo czasu i potem go brak na życie rodzinne...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewidentnie u mnie te sprzęty były ograniczone do minimum.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w święta również miałam reset od laptopa ;) wolałam ten czas poświęcić bliskim i odpoczynkowi;)

    OdpowiedzUsuń