Krowie mleko dopiero po roku?

9/26/2017


W tematach typowych dla matek jest wiele kwestii spornych. Wystarczy zadać „niewinne” pytanie odnośnie Danonków, mleka modyfikowanego, czy pory wysadzania na nocnik by rozpocząć burzę. W takich sytuacjach często pojawia się słynne „Kiedyś tak się robiło i było dobrze”, albo „Co chwilę zmieniają wytyczne, więc jak tu się nie pogubić?” Ano pogubić się w gąszczu informacji rzeczywiście nie jest trudno. A czasami bywa też tak, że mama mająca kilkoro dzieci z większą różnicą wieku przy najstarszym rozszerzała dietę zupełnie inaczej niż najmłodszemu mimo że z każdym z nich starała się przestrzegać aktualnych zasad. I ja miałam wrażenie, że staram się postępować zgodnie z obecną wiedzą. Chociaż można by założyć, że skoro 10 lat temu nikt nie mówił o czekaniu z rozszerzaniem diety do 7 miesiąca życia to po co teraz się tego trzymać? Moim zdaniem dlatego, że skoro już coś odkryto to warto korzystać z postępu wiedzy. Tylko, że czasami te wytyczne zmieniają się szybko. Albo nie do końca wszystko rozumiemy. I ja o niektórych kwestiach dowiedziałam się późno. Za późno. Tak było w przypadku krowiego mleka.

Mleko zwierzęce ma za dużo kazeiny, więc nie nadaje się dla niemowlaków?

O tym byłam przekonana jeszcze do niedawna. Zarówno we wpisie „Kiedyś tak się robiło ijakoś żyjemy” oraz w II części wpisu dotyczącego rozszerzania diety Ali „Czego nie może jeść niemowlak?” Wszyscy mówili, że krowie mleko nie jest dla dzieci poniżej roku. Krytykowano zastępowanie mleka modyfikowanego mlekiem krowim. Krytykowano podawanie go niemowlakom także jako dodatek do posiłku. Gdy Ala miała 10 miesięcy skusiłam się w sklepie na zakup koziego mleka. Na jednej z grup na Facebooku, gdzie wypowiadają się także specjaliści zapytałam, czy mogę z tego mleka zrobić córce naleśniki. Dostałam odpowiedź, że nie. Bo mleko zwierzęce (bez względu na to czy krowie czy kozie) jest dopiero po roku. Nie wcześniej. 

Ciągle zastanawiałam się, dlaczego można podać dziecku jogurt, a nie można dać mleka krowiego?

Nie skończyłam medycyny, ani dietetyki, ale czytam składy produktów. Zastanawiało mnie dlaczego jogurt naturalny można podawać już na początku rozszerzania diety (czyli po 6 miesiącu) a mleko krowie jeszcze nie. I dopiero ostatnio dowiedziałam się, że wg zaleceń WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) mleko można podawać tak samo jak jogurt – czyli od samego początku. O co zatem te oburzenie, kiedy matki mówią, że zamiast mleka modyfikowanego dają półrocznemu dziecku mleko od krowy?

Mleko krowie ma być tylko dodatkiem w diecie niemowlaka

Zwierzęce mleko w diecie niemowlaka ma być tylko dodatkiem. Do roku podstawą diety powinno być mleko matczyne lub mleko modyfikowane. I chociaż można podawać mleko zwierzęce to nie samo do picia, lecz do przygotowania innych posiłków: kaszek, naleśników, racuchów itp. Szkoda, że nie wiedziałam tego wcześniej, bo naprawdę zastanawiałam się w jaki sposób przygotować naleśniki. Myślałam o mleku roślinnym, ale znalezienie gotowego w sklepie takiego, by miało dobry skład nie jest łatwe (często wówczas na opakowaniu jest napisane „NAPÓJ MLECZNY” zamiast „mleko”). Tak samo z kaszkami. Nie wiem, czy da się zrobić kaszkę na kobiecym mleku, ale ja go nie odciągałam, więc i tak nie dałabym rady. Mleka modyfikowanego nie chciałam używać, więc kaszki robiłam na wodzie. Przez co pewnie smak był dla Ali mniej atrakcyjny i szybko odrzuciła takie kolacje.

Do roku mleko zwierzęce jako dodatek, a co później?

Do roku mleko kobiece lub modyfikowane jest podstawą diety dziecka i to ono powinno przeważać spośród wszystkich innych produktów. Później dziecko nie musi jeść mleka. Ani kobiecego, ani modyfikowanego, ani zwierzęcego. Pod warunkiem, że jego dieta jest bogata w nabiał: jogurty naturalne, sery. Nie zrozumcie mnie źle. Sama nadal karmię piersią Alę, więc mleko jak najbardziej pije. Możliwe też, że gdybym karmiła ją mlekiem modyfikowanym to wolałabym chociaż do 2 urodzin podawać jej właśnie takie mleko. Jednak są też dzieci, które odrzucają mleko. I jeśli jedzą inny nabiał to nie ma się czym martwić.

Jakie mleko wybrać – chude czy tłuste? Pasteryzowane czy UHT?

Najlepiej pewnie byłoby podać dziecku mleko prosto od krowy. Ale jeśli podobnie jak ja nie masz w ogródku krowy/kozy i nie masz dostępu do zakupu takiego mleka (no dobra, pewnie jakbym poszukała to bym znalazła, ale za wygodna jestem) to zostaje Ci zakup mleka w sklepie. Do wyboru jest mleko pasteryzowane albo UHT. Żeby było łatwiej to wyjaśnię, że pasteryzowane to jest to w butelce, przechowywane w sklepie w lodówkach, a UHT to mleko w kartonie trzymane na zwykłej półce. Czym się różnią od siebie? To co każdy z nas, nawet nie znający się na składach produktów jest w stanie zauważyć to data ważności. Mleko w butelce ma zwykle 2—3 tygodnie przydatności do spożycia, a UHT co najmniej kilka miesięcy. Zatem fajniej byłoby wybrać to z dłuższą datą, bo nam się nie przeterminuje, ale... Przecież i tak mleko zużywamy w ciągu 2-3 dni (oba rodzaje po otwarciu są tak samo długo zdatne do spożycia), a jeśli coś ma dłuższą datę ważności to zwykle oznacza to, że jest mniej zdrowe. I tak jest też właśnie w tym przypadku. Mleko UHT (to w kartonie) poddawane jest obróbce w wyższej temperaturze przez co w ten sposób traci więcej witamin. Oba mleka zawierają tyle samo wapnia, ale mleko z kartonu ma mniej witamin z grupy B i C oraz kwasu foliowego.

Zatem wiecie już, że lepiej wybierać mleko pasteryzowane (czyli to w butelce). Tylko jakie? W sklepie można znaleźć mleko 0%, 0,5%, 1,5%, 2%, 3,2% oraz 3,8% z dopiskiem Junior. To ostatnie jest dedykowane właśnie dzieciom, więc już nawet z tego można wywnioskować, że tłuste mleko jest dla dziecka lepsze. Przede wszystkim dlatego, że to właśnie o tłuszcz w mleku chodzi. Więcej procent to więcej właściwości odżywczych, a przecież mleko ma być mlekiem a nie wodą. Tylko z tym mlekiem Junior 3,8% mam taki problem, że jak do tej pory widziałam takie produkowane tylko przez 1 firmę i nie jest ono pasteryzowane a UHT. A skoro ustaliliśmy już, że to pasteryzowane jest lepsze to ja chyba jednak wolę wybrać mniej tłuste mleko, ale pasteryzowane. Zatem stawiam na mleko w butelce o zawartości tłuszczu 3,2%.

Pamiętaj - mleko zwierzęce do roku tylko jako dodatek

To co chciałabym, abyś zapamiętał/a z tego wpisu to to, że nie musisz wstrzymywać się z podawaniem mleka zwierzęcego do skończenia przez dziecka roku. Jednak mleko zwierzęce u niemowlaka ma być tylko dodatkiem i nie może zastąpić mleka kobiecego lub modyfikowanego, które jest dla maluszka najważniejszym składnikiem diety.



Kiedy wprowadziłeś/aś mleko krowie do diety dziecka? Jakie mleko wybierasz? Pasteryzowane czy UHT? Pełnotłuste czy chude? Daj znać w komentarzu, czy podobnie jak ja czekałeś/aś niepotrzebnie do roku, czy Twoje dziecko spróbowało mleka zwierzęcego już wcześniej. 


Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami to zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku'u - klik lub na Instagramie - klik.

You Might Also Like

43 komentarze

  1. U nas krowie mleko było już przed rokiem. Tylko, że w małych ilościach a do tego przez 1,5 roku karmiłam piersią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatecznie mleko podałam tuż po pierwszych urodzinach, a staż kp póki co mamy podobny ;)

      Usuń
  2. U nas mleko krowie pojawiło się w diecie po roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie jeszcze nie ma , mimo, że syn skończył rok... W sumie dodałam mu kilka razy do posiłków. Jednak bardziej smakowały mu kaszki lub owoce na wodzie. Za to nadrabia jogurtami lub serami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też uwielbia jogurty, za to sery już mniej.

      Usuń
  4. U nas faktycznie mleko krowie było po roku, ale jogurty już przed rokiem. Jednak znam też dzieci, którym mamy podawały mleko krowie przed ukończeniem 12 miesięcy - mają się dobrze, nie miały żadnych reakcji alergicznych ani problemów z brzuszkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, bo tak można ;) Pod warunkiem, że mleko zwierzęce nie zastępuje matczynego lub mm.

      Usuń
  5. Nie pamiętam kiedy zaczęłam córce podawać krowie mleko, ale na pewno miałą więcej niż rok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, a ja dalej myślałam, że mleka nie podawać przed ukończeniem roku. Znowu dowiedziałam się czegoś ważnego z twojego wpisu :)

    A odnośnie kaszek na mleku mamy, to nie wiem co na ten temat sądzą specjaliści, ale z własnego doświadczenia wiem, że się da. Odciągam pokarm, lekko podgrzewam w kąpieli wodnej, dodaję kaszkę i czasem owoce. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia: kaszka mleczna zazwyczaj z czasem tężeje, natomiast kaszka na moim mleku jak chwilkę postoi, robi się rzadsza. Dziwadło takie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, miało być "Twojego" ;)

      Usuń
    2. O, patrz! U mnie bylo to samo! Rowniez robilam dzieciom kaszki na moim odciagnietym mleku i tak samo, po jakims czasie robily sie rzadsze! Kobiece mleko musi miec jakies wyjatkowe wlasciwosci. :)

      Usuń
  7. My jeszcze czekamy z mlekiem krowim do picie Mała ma 1.5 roku ale na dzień dobry przy rozszerzeniu diety miała alergię na nabiał i nawet modyfikowanego nie mogła pic

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja córce mleko krowie jako dodatek do kaszki czy naleśników wprowadziłam właśnie w okolicach 9 miesiąca i to takie prosto od krowy z gospodarstwa ekologicznego. Teraz na prawie 4 lata i od 16 miesiąca pije mleko modyfikowane. Krowiego jej do picia nie daję. A skoro chce to pije. Poza tym krowiego teraz praktycznie nie używamy bo młody co prawda na moim mleku ale jest uczulony na krowie, więc ja cały nabiał odstawiłam. Pijemy mleka roślinne. Czasem kupne ze sklepu a czasem sama robię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wrażenie, że w ogóle z tym sklepowym mlekiem jest coś nie tak. Zazdroszczę tym, którzy mają krówki i codziennie świeże mleko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mleko i jego podawanie - to temat rzeka :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mleko i jego podawanie - to temat rzeka :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle z niczym nie można przesadzać. Na pewno mleko krowie w małych ilościach nie zaszkodzi, ale tez nie trzeba go podawać na siłę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem szczerze, że nie pamięatam juz kiedy dawałam moim córkom krowie mleko... ale na peeeewno sporo po roku. Teraz mamy trzecie maleństwo więc temat powróci. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mó eM jakoś po 1. urodzinach zaczął dostawać mleko krowie (UHT, 3,2%)

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas Oli długo nietolerowala mleka krowiego A u teraz nie przepada za nim

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mała pije mleko kozie od 7 miesiąca życia, ponieważ po mm były biegunki, odrzucała w ogóle, dopiero udało mi się je pierwszy raz podać po 9 miesiącu i zabieram je tylko w podróż.
    Niestety ciężko mi przyjąć argumenty "od 1 roku życia", jakiś argument? :) Bo wiem, że na mleku modyfikowanym tak jest napisane, a to to samo co napis na Lubisiach "Na każde drugie śniadanie". Muszę też powiedzieć, że nie każdą mamę stać na mm... Jest tak drogie, że mi ręce opadają...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dostałam krowie mleko chyba nawet później niż po roku. W każdym razie do dziś pamiętam ten smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja podałam mleko po roku i wybieram tłuste. Jeśli chcesz mleko od krowy to polecam Ci portal Lokalny Rolnik ;) Tam zamówisz dużo fajnych, sprawdzonych produktów, prosto od rolników.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety jako dziecko nie mogłam jeść mleka krowiego ze względu na alergię, jako dorosła osoba nie przepadam za jego smakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam mleko w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej mama mi mówiłą, że wprowdziła krowie mleko jeszcze przed roczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja pediatra twierdzi, że należy się wstrzymać z wprowadzeniem mleka krowiego do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na pewno wprowadziłam mleko krowie po roku, ale kiedy dokładnie to nie pamiętam ;) bardzo ciekawy artykuł, który pokazał mi trochę, że mleko jako dodatek diety wcale nie musi być takie złe, jak wiele razy czytałam. Ale ufam swojej intuicji ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cenne informacje. Mamą nie jestem (przynajmniej jeszcze na razie). Poczytam tutaj jakiś rad u Ciebie. Będą mi pewnie za niedługo potrzebne.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. dobrze napisane! dużo fajnych rad :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ze względu na to, że nie piję zupełnie krowiego mleka pewnie też nie wprowadzę go do diety dziecka, jak już je będę mieć. Ale faktycznie czasem ciężko być na bieżąco ze wszystkimi informacjami, szczególnie, że chaos i dezorientacja najczęściej wpływają pozytywnie na zyski producentów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam w domu nabiałożerców :D Zuza ma 2,5 roku, Mania rok. Stopniowo jako dodatek wprowdziłam mleko krowie koło 9 miesiąca. Jogurty, maśkanka, kefir prędzej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. starszak zaczął pić mleko krowie gdy skończył bodajże 2,5 roku albo i dalej. Młodszy póki co ma jeszcze czas, ale też pewnie nie sięgniemy po mleko krowie predzej niz kolo 2 urodzin

    OdpowiedzUsuń
  29. Ci eksperci ciągle zmieniają zdanie i mnie to już trochę męczy.

    OdpowiedzUsuń
  30. nie wiedziałąm o tym że nie można dziecku podawać mleka krowiego do roku ja zawsze po roku dawałam a ostatniemu synkowi wogóle nie podaje bo ma uczulenie za to podaje mu mleko roślinne a najczęściej nutramigen lgg2

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój starszak miał niestety sporą alergię na mleko krowie, ale też na kozie i owcze, więc szybko z mm przeszliśmy na mleko roślinne a produkty mleczne odstawiliśmy. I taką dietę miał do 3 roku życia. Z Młodszym także uważałam na produkty mleczne. Prawie do roku nie dostawał nic związanego z mlekiem. Koło 11 miesiąca zaczęłam powoli wprowadzać produkty mleczne, ale z normalnym mlekiem zaczekam jeszcze trochę. Ale to wszystko przez alergię w rodzinie. Normalne dzieci to co innego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zwykłe mleko wprowadziłam po roku, kupuję mleko w butelce pasteryzowane :-P

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie jestem matką, ale będę niedługo ojcem. Warte uwagi porady. Dzięki za "otwieranie" oczu w tematach związanych z jakże ważnym okresem rozwoju niemowlaka.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mleka krowiego nie podawałam dziecku do roku w ogóle dlatego że mój syn miał skaze białkową. Miał specjalne mleko modyfikowane od lekarza. Jednak teraz kiedy ma już 3 lata je wszystko i pije mleko z butelki. Wybieram zawsze 3,2%

    OdpowiedzUsuń
  35. Moi synowie mają 3,5 roku i wciąż niezbyt chętnie daję im krowie mleko. Jogurty, serki tak. A do picia mleko owsiane. I lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Starszej córce dałam mleko jak skonczyła rok, ale pojawila się wysypka, odczekałam trochę a potem dawałam mocno rozwodnione i obserwowałam, już było ok, a młodszej dałam jak miała 6 miesięcy, ale tu już miałam mleko od gospodarza, też rozwadniałam, nic się z nią nie działo, a zadowolona była że hej, do dziś ( a ma już prawie 4 lata) nie chce innego mleka ani do picia, ani do kaszek/ budyniu itp.

    OdpowiedzUsuń