Karuzela - dlaczego warto ją mieć dla niemowlaka? Kiedy kupić? +KONKURS z Canpol Babies

9/11/2017


Jak pewnie dobrze już wiecie uwielbiam brać udział w comiesięcznych edycjach Blogosfery od Canpol babies. Nie zawsze się udaje dostać do testowania (a i coraz mniej się zgłaszam w tej kategorii, bo i Ala wyrasta z tych produktów), czy organizacji konkursów, bo w końcu jest wiele innych chętnych blogujących rodziców. Tym razem się udało z czego jestem niezwykle szczęśliwa. A wiecie dlaczego?

Do wygrania jest bardzo podobna karuzela do tej, którą miała Ala

W tym wpisie mam dla Was konkurs, w którym do wygrania jest karuzela elektroniczna Forest Friends od Canpol Babies. Ala co prawda miała inną wersję – z Piratami, ale poza innym wyglądem zabawek nie różnią się wiele od siebie. Dodam jeszcze tylko, że swojej karuzeli nie otrzymaliśmy za darmo od Canpola. Po prostu najzwyczajniej ją kupiliśmy. 

Karuzela – jedna z pierwszych dziecięcych zabawek 

Wydaje mi się, że karuzelka to jeden z pierwszych „must have” zabawek dla noworodków. Gdy myślę właśnie o takich pierwszych gadżetach dla niemowlaków to przychodzą mi na myśl: mata edukacyjna, grzechotki, kontrastowe książeczki i właśnie karuzela. 

Kiedyś myślałam, że karuzela pomaga głównie w zasypianiu

Czasami się śmieje z moich wizji nt macierzyństwa. Teraz wiem, jak bardzo różnią się nasze wyobrażenia o dzieciach zanim zostaniemy rodzicami od tego, jak wygląda to w praktyce, gdy już jest się mamą (dlatego też, gdy ktoś bezdzietny sugeruje mi, że „ja na pewno tak nie będę robić” to najchętniej powiedziałabym „poczekamy, zobaczymy, pogadamy”). I wiecie, kiedyś myślałam, że skoro karuzelę wiesza się nad łóżeczkiem, a po jej włączeniu wydobywają się uspokajające dźwięki to karuzela jest po to, by maluch przy niej zasypiał. Nie wiem, jak jest w przypadku innych dzieci (czy też innych karuzel), ale u nas to się nie sprawdzało. Zasypianie w ciągu pierwszych kilku miesięcy polegało albo na karmieniu piersią, albo na długim (czasem godzinnym, czy nawet 2-godzinnym lulaniu). Przy włączonej karuzeli nie usnęła ani razu. Mimo wszystko uważam, że karuzela jest bardzo przydatna dla maluszka. Tylko że względu na inną funkcje, a mianowicie zabawę, wspieranie rozwoju wzroku, słuchu i dotyku. 



Jak karuzela wspiera rozwój maluszka? 

Karuzela od Canpol babies była pierwszą zabawką, do której Ala się śmiała. Tak, nie tylko uśmiechała się, ale śmiała się na cały głos. Od początku karuzela ją intrygowała. Potrafiła dobre pół godziny się jej przypatrywać. Tak więc karuzela nie zapewniła mi wolnych wieczorów od usypiania, za to mogłam ją włączyć w ciągu dnia i mieć chwilę „dla siebie” (czyli na sprzątanie czy gotowanie). Szybko do tego doszło wyciąganie rączek po pluszowe zabawki, czy kopanie pluszaków nóżkami. Nieco później odkryła, że piratów można odczepiać i bawić się nimi w rękach. A każda z zabawek wyposażona była w piszczałkę lub grzechotkę (tak jak i zabawki z karuzeli Forest Friends). 



Karuzela – kiedy warto ją kupić? I czy naprawdę starcza na krótko? 

My kupiliśmy karuzelę, gdy Ala miała ok. 2 miesięcy. Myślę, że to był dobry moment. Potrafiła już wodzić wzrokiem za nią. Wiele osób twierdzi jednak, że dzieci takimi zabawkami interesują się na tyle krótko, że nie opłaca się ich kupować. Dlatego czasem mam wrażenie, że Ala jest jakimś wyjątkiem, bo ma wiele rzeczy, które służą jej przez długi czas m.in. leżaczek-bujaczek, który teraz sporadycznie pełni funkcję krzesełka. Tak też i było z karuzelą. W sumie służyła jej ok. 8 miesięcy! Bo jak sobie przypominam to wisiała nad łóżeczkiem do ok. 10 miesiąca życia. Oczywiście później Ala już raczej nie słuchała jej grzecznie leżąc, ale stała i się przyglądała, często odczepiając pluszaki. 



KONKURS – wygraj karuzelę Forest Friends



Masz w domu niemowlaka lub spodziewasz się potomstwa? A może ktoś z Twojej rodziny/znajomych lada moment zostanie rodzicem? Jeśli chcesz wygrać karuzelę Forest Friends to zapraszam Cię do konkursu. Oto szczegóły:

Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe – opisz jedną zabawę (poza zabawą z karuzelą), dzięki której wspierasz rozwój słuchu lub/i wzroku niemowlaka. 

Szczegóły – opisz zabawę/ćwiczenie, napisz w jakim wieku się sprawdzi (zabawa ma być dla niemowląt czyli 0-12 miesięcy, możesz np. napisać, że u dzieci poniżej 3 msc'a życia, albo 6-12 miesięcy) oraz napisz, jaki zmysł wspiera – słuch/wzrok lub 1 i 2. 

Odpowiedzi konkursowe możecie publikować pod plakatem na facebook'u - klik lub wysyłać do mnie zgłoszenie na: mlodamamaopowiada@gmail.com. Wszystkie prace będą publikowane w tym wpisie. 

Regulamin konkursu:

1. Pracę konkursową należy umieścić w komentarzu pod plakatem konkursowym na Facebooku (tutaj) lub przesłać na adres mlodamamaopowiada@gmail.com

2. Aby być na bieżąco z przebiegiem i wynikami konkursu zapraszam Cię do polubienia mojego fanpage'a –klik.

3. Konkurs trwa od momentu ogłoszenia 11.09.2017 do 28.09.2017 do godz. 23.59.

4. Nagrody w konkursie przyznawane są przez Organizatora.

5. Za przygotowanie nagrody oraz wysyłkę nagrody odpowiada sponsor Canpol Babies.

6. W konkursie zostanie wyłoniony 1 zwycięzca, który otrzyma karuzelę Forest Friends.

7. Nagrody nie mogą być wymieniane na gotówkę, ani na inne nagrody rzeczowe.

8. Ogłoszenie wyników nastąpi do 3 dni od zakończenia konkursu. Wyniki zostaną opublikowane na blogu oraz w komentarzu do plakatu konkursowego na Facebooku, a zwycięzca ma 5 dni od ogłoszenia wyników na zgłoszenie się w wiadomości prywatnej na Facebooku do Młoda mama pisze lub na adres: mlodamamaopowiada@gmail.com w celu przekazania danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres, mail oraz numer telefonu).

9. Brak podania wszystkich danych w podanym wyżej terminie będzie skutkować dyskwalifikacją zwycięzcy i wyłonieniem kolejnego.

10. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nagrody (za ich jakość, termin dostarczenia lub jego brak).

11. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczanych komentarzy, z zastrzeżeniem jednak, że w przypadku podjęcia informacji o naruszeniu regulaminu portalu Facebook lub norm powszechnie obowiązujących, w tym dobrych obyczajów zobowiązuje się w ciągu 24 h do usunięcia stwierdzono naruszenia. 

12. Organizator ma prawo wykluczenia uczestnika w przypadku:
a) podania fałszywych danych osobowych na Facebooku i tworzenie konta dla innej osoby bez posiadania jej pozwolenia, w tym przez osoby poniżej 13 roku życia,
b) udział w konkursie przy pomocy kilku kont użytkownika na Facebooku,
c) zablokowania konta użytkownika na Facebooku,
d) używanie w odpowiedziach słów powszechnie uważanych za niedozwolone lub zamieszczenia innych wypowiedzi naruszających prawa osób trzecich w tym Organizatora lub Partnera konkursu (sponsora).
e)plagiatu pracy konkursowej. 

13. Facebook nie sponsoruje i w żaden sposób nie uczestniczy w organizacji konkursu, tym samym nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania Organizatora i konsekwencje wynikające z przeprowadzenia konkursu na łamach serwisu.

14. Uczestnikiem Konkursu może być każda osoba fizyczna, która posiada pełną zdolność do czynności prawnych. W konkursie może wziąć udział posiadacz konta na portalu społecznościowym Facebook z zastrzeżeniem, że korzystanie z Facebooka przez osoby poniżej 13 roku życia jest zabronione.

Powodzenia!

ZGŁOSZENIA:

1. Agnieszka Mendruń

Jestem Oliwia i mam 6 miesięcy.
Moja mama dopełnia mój świat dziecięcy.
Dba o rozwój mojego uszka,
Abym dobrze słyszała gdy szepcze KOCHAM CIE , do mego uszka.
To wspaniałe dla maluszka 💟
Wzrokiem uwodze ją gdy jest tuż obok
Ona mnie widzi i kocha mój wzrok.
Na zakupach gdy z nią byłam,
Strasznie się szybko znudziłam.
Mój wzrok przykuł pewien piracik kolorowy.
Był taki przyjazny i nowy.
Szybko mi go do rączki dała.
Za to jej ogromna chwała !
Gdy już w dłoni swej go mialam ,
Szybko się w nim zakochałam.
Nacisnelam na niego,
Piszczec zaczął brzuszek jego.
Czarno biały kolor jego,
Przykuwa mój wzrok do niego.
O a co to ? O to gryzak,
Wkoncu jestem mały ssak.
Pogryze go na powitanie,
Mój piracie, Ty mój panie.
W ciągu dnia z nim brykam,
A w nocy zasypiam.

Wybraliśmy PISZALKE PIRATA CANBOL BABIES.
Jest to idealny produkt dla dzieciątka. Szeleszczace dźwięki rozwijają wyobraźnię i koordynację wzrokowo-motoryczną i słuchową.👍💖



2. Anna Kos

moja Hania ma skończone 3 miesiące i zaczyna się interesować właśnie zabawkami piszczacymi, kolorowymi, jaskrawymi, karuzelą itd jednak od początku kiedy tylko zaczęła mniej spać i bardziej się interesować światem o jej rozwój dbalismy pokazując obrazki kontrastowe. zmienialismy codzinnie na inne strony a obrazeczki dawalismy gdzie tylko sie dało, do wozeczka do łóżeczka i nie tylko przy okazji słuchała jak mówimy opowiadając jej co znajduje się na obrazkach. Do tej pory chętnie patrzy na kolory czarno białe, już z dodatkiem czerwieni bo to kolejny kolorek który widzi nasze maleństwo ;) warto dbać o rozwój naszych pociech, a radość i uśmiech na ich twarzach każdego dnia wynagradza wszystko


3. Justyna Ciejka

Mój synek jutro kończy 6 miesięcy. Czym się lubi bawić? Mata edukacyjna. Lubi jak światełka się zmieniają i próbuje je złapać. Zmieniamy ustawienia zabawek tak by często szukał tego co chce złapać. A nie miał ciągle w tym samym miejscu.


4. Olga Szymańska

Rozwój słuchu dziecka niewątpliwe trzeba wspierać. Już od pierwszych tygodni życia warto bawić się z dzieckiem grzechotką przesuwając ją w różnych kierunkach i obserwować reakcję dziecka. Można im tez śpiewać, nucić, szeptać. Uczyć reakcji na każdy rodzaj dźwięku. Później kiedy jest ono trochę starsze (około roku) warto bawić się z dzieckiem w naśladowanie odgłosów zwierząt. Dzieci bardzo chętnie powtarzają jak robi krówka, owca, świnka czy kogut. Z czasem pomocna będzie też fantastyczna Ksiega Dźwięków bo należy pamiętać, że te wydają nie tylko zwierzaki ale wiele innych rzeczy także: klakson, trąbka, klocki. Księga dźwięków może być dla rodziców swego rodzaju ściągą.

5. Joanna Kuc

My się bawimy przeważnie kostka sensoryczna na zasadzie że chowam się za kostka i mówię akuku odsłaniając się. Synuś się śmieje i dobrze bawi stymuluje ta zabawa zarówno słuch jak i wzrok kostka jest kolorowa ma szeleszczące elementy posiada też gryzak i lusterko.

6. Gabriela Anna

Gdy córka miała 6 miesięcy bardzo lubiła książeczki. Kupiliśmy jej książeczkę taką co szelesci itp . Córka uczyła się dźwięków, kolorów bo oczywiście książeczka była mega kolorowa 😊 patrzyła na swoje odbicie w lusterku ( książeczka miała lusterko ) była zachwycona . W ksiazeczce było dużo zwierzątek i zawsze jak dotknęła np pieska to on szczekal więc uczyła się także odgłosów jakie wydają zwierzęta 😊uwielbialam się z nią bawić tą książeczka bo córce sprawiało to radość i zawsze się głośno śmiała 😁 jestem teraz w trzecim miesiącu ciąży i na pewno kupię taką samą książeczkę dla drugiego dziecka .

7. Sylwia Cichoń

Zabawa,która skradła serce mojego dziecka w wieku 7 miesięcy (gdy już siedział), to były instrumenty "domowej roboty", że tak powiem tanio i z pomysłem :) Wyjęłam dwa garnki, dwie duże plastikowe miski i dwie łyżki drewniane, usiadłam z synkiem i do dzieła, najpierw mu pokazałam, a później dałam do rączek i naprawdę szybko załapał o co chodzi, cieszył się uderzając i słysząc dźwięki. Pomagałam mu także uderzać z " różną siłą", aby mógł słyszeć różne formy tego dźwięku. Zabawa była numerem jeden przez dłuższy czas. Następnie doszły takie instrumenty jak grzechotki, roboty mojego męża (ryż w plastikowych dużych kubeczkach z dokładnie zaklejonym wieczkiem albo w butelkach po jogurtach pitnych) Do zabawy dołączyły także podreperowane i pomalowane na różne kolory przez męża cymbałki z mojego dzieciństwa i cała nasza trójka miała już udział w orkiestrze :) Synkowi bardzo podobały się różne dźwięki, słuchał z zaciekawieniem i obserwował nasze ruchy, próbując naśladować. Oczywiście śpiewaliśmy mu różne piosenki używając tych instrumentów, żeby było jeszcze ciekawiej. Myślę, że to świetna zabawa dla dziecka od 6 - 12 miesiecy ale w późniejszym okresie również. Doskonale rozwija zmysł słuchu, koordynację ruchową oraz wzrok, a dodatkowo umacnia więź rodziców z dzieckiem. Pozdrawiamy Sylwia Cichoń z mężem i synkiem :) :) :)

8. Agata Górska

Dzień dobry. Mam na imię Agata i oczekuje przyjścia na świat mojej córeczki - Lenki. Karuzela jest na pewno fajną zabawa dla takiego maluszka ale moim zdaniem też świetną opcją będzie mata edukacyjna. Mata edukacyjna dla takiego niemowlaka powinna być w kolorach biało-czarnych, ponieważ dziecko na początku widzi najlepiej te kolory. Podczas zabaw na takiej macie dzieciątko rozwija swój wzrok, dostrzega różne kształty. Zabawki wydają również przeróżne dźwięki. Jedne piszczą , drugie szeleszczą, dzięki czemu maluszek rozwija swój sluch. Zabawki przyciągają jego uwagę, skupiają wzrok maluszka. Ja na pewno planuje zakup takiej maty dla mojej córeczki. Jest to na pewno świetny pomysł na wspólne spędzenie czasu z dzieckiem a przy tym dziecko ma możliwość prawidłowego rozwoju. :)

9. Patrycja Rykowska

Chodź synek ma zaledwie 11 tygodni bardzo lubimy spędzać wspólnie chwile ,które można nazwać zabawą.
Najbardziej do gustu przypadły nam karty kontrastowe ,które rozwijają wzrok.
Synek od 3-4tyg bardzo lubi się w nie wpatrywać. Kolejną naszą zabawą jest mata i pianinko które rozwija również wzrok poprzez barwne kolory ale i słuch dzięki stonowanym melodiom.





10. Ewelina Łukawska

Moja córcia ma prawie 8 miesięcy. Tosia uwielbia wszelkiego rodzaju zabawki grające, a od kiedy nauczyła sie raczkowac najlepiej żeby była grająca, kolorowa i przed nią uciekala;) jednakże jest jeszcze jedna prosta zabawa, która Tosia wprost uwielbia. Mamy kilka kolorowych kuleczek- idealnych, żeby wzięła do rączki, Ale za dużych zeby zmieściła do buzo- bezpieczenstwo to podstawa. Wkładam je do garnuszka klocuszka. Tosia oczywiście szybko przydreptuje i z impetem wyrzuca zawartość na matę. Kuleczki uciekają w różne strony, a Tosia za nimi goni. Uczę ja władania ich z powrotem do garnuszka. Zabawy przy tym jest ogrom, a i szkrab porzadnie się zmeczy:) najlepsza zabawa z dzieckiem to po prostu poświęcenie mu swojego czasu. Widzę uśmiech na jej twarzy, gdy czasem po prostu siedzę obok i się jej przyglądam. Tak niewiele, a daje jej tyle radosci.



11. Beata Witulska

JESTEM MAMĄ WSPANIAŁEJ PIĘCIOLETNIEJ CÓRECZKI Z KTÓRĄ UWIELBIAMY TWORZYĆ, TWORZYĆ I JESZCZE RAZ TWORZYĆ :) JUŻ OD JEJ URODZENIA STAWIAM NA KREATYWNOŚĆ I PRZEDMIOTY, KTÓRE TWORZĘ SAMA POBUDZAJĄCE WSZELKIE ZMYSŁY A TERAZ KIEDY CÓRKA JEST STARSZA RAZEM TWORZYMY PRZERÓŻNE PRZEDMIOTY I ZABAWKI. 
POD SERDUSZKIEM NOSZĘ DRUGĄ CÓRECZKĘ, KTÓRA JUŻ ZA MOMENCIK BĘDZIE Z NAMI I WŁAŚNIE DLA NIEJ ZAWALCZYMY O NAGRODĘ. MOJĄ PROPOZYCJĄ ZABAWY NA STYMULOWANIE ZMYSŁU SŁUCHU JAKĄ STOSOWAŁAM PRZY STARSZEJ CÓRECZCE GDY MIAŁA 6 MIESIĘCY I BĘDĘ NA PEWNO STOSOWAŁA PRZY DRUGIEJ TO INSTRUMENTY STWORZONE WŁASNORĘCZNIE CZYLI GRZECHOTKA STWORZONA Z MAŁEJ BUTELECZKI DO KTÓREJ WSYPUJEMY RYŻ BĄDŹ GROCH, KOLEJNYM INSTRUMENTEM WSPIERAJĄCYM SŁUCH MOŻE OKAZAĆ SIĘ ŁYŻKA I METALOWA MISKA ALBO DZWONECZKI ZROBIONE Z OŁÓWKÓW: NA JEDNYM ZAWIESZAMY SZNURECZKI A NA ZWISAJĄCYCH SZNURECZKACH MONTUJEMY POZOSTAŁE OŁÓWKI, POTRZĄSAJĄC BĄDŹ PUKAJĄC INNYM PRZEDMIOTEM WYDAJĄ CIEKAWY DŹWIĘK :)MOŻNA TEŻ W ŁATWY SPOSÓB STWORZYĆ MARAKASY- W PUDEŁKO OD KINDER JAJKA NASYPAĆ NP. RYŻ BĄDŹ GROCH OTOCZYĆ MAŁYMI ŁYŻECZKAMI PUDEŁKO I OBKLEIĆ TAŚMĄ BY SIĘ TRZYMAŁO I TAK W PROSTY SPOSÓB MOŻNA STWORZYĆ SAMEMU CZY PRZY POMOCY STARSZEJ CÓRKI WIELE INSTRUMENTÓW, KTÓRE WSPIERAJĄ SŁUCH. ZABAWA PRZEZNACZONA DLA DZIECI OD 6 MIESIĄCA ŻYCIA OCZYWIŚCIE POD NADZOREM RODZICA DLA BEZPIECZEŃSTWA ORAZ DLA WSPIERANIA ROZWOJU POPRZEZ WSPÓLNĄ ZABAWĘ :D BO CÓŻ WARTA JEST SAMOTNA ZABAWA, GRUNT TO OBECNOŚĆ KOGOŚ OBOK I WSPÓLNE STYMULOWANIE ZMYSŁÓW.
PRZESYŁAMY SERCE PEŁNE KOLOROWYCH BARW - TO NASZA ZABAWA, GDZIE PRZY KAŻDYM KOLORZE MALOWANYM NA SERCU OKREŚLAŁYŚMY UCZUCIE JAKIE NAM SIĘ Z TYM KOLOREM KOJARZY


12. Magdalena Madzik

Jak wspieramy słuch maluszka przez zabawę u nas sprawdza się śpiewanie Bardzo często nucimy maleństwu różne znane piosenki Bardzo lubimy piosenki przy których musimy coś pokazywać np Głowa , ramiona, kolana pięty...... My mamy gimnastykę :) a Maluszek bardzo się ożywia i radośnie uśmiecha Możemy wtedy także powoli poruszać się z dzieckiem w rytm muzyki Spontaniczny taniec to świetna rozrywka dla małego i dużego członka rodziny :) Do trenowania wzroku maluszka zakupiliśmy kontrastowe książeczki , które akurat w naszym przypadku przedstawiają zwierzątka więc bardzo często pokazując je dziecku naśladujemy dźwięki związane z danym zwierzakiem to również rozbawia dziecko do łez :) Wszelkie klaskanie, cmokanie , szumienie również pozytywnie rozwija słuch Przy każdej zabawie ważne jest żeby sprawiała ona radość i przyjemność dziecku i dorosłemu Spędzanie czasu z dzieckiem pozwala na wytworzenie wspaniałej więzi.

13. Magda Szuryn 

Zabawa dla niemowlą 0-12, wspiera 1 i 2. Zaczynamy od masażu Dzieciątka odprężającego, rozluźniającego. Ja mówię przy tym wierszyk „pisze pani na maszynie: A, B, C, kropka, przecinek”. W tym czasie delikatnie dotykam opuszkami brzuszka lub plecków Maluszka. „Szła pani na szpileczkach” – udaję, że moje dwa palce to nogi tej pani. „Szedł pan w trampeczkach” – nogami pana są całe dłonie. „Biegły dwa słonie” – słonie to piąstki (leciutko!). „Małpa na ogonie” – jeden paluszek to tu to tam. Itd. Następnie odpinam grającą zabawkę i włączam ją raz z jednej, raz z drugiej strony. Sprawdzam tym słuch Maluszka, jego reakcję na dźwięki, a On dzięki temu kręci się ucząc nowych pozycji. Pokazuję Mu również lusterko. Jeśli już się w nim rozpoznaje uśmiecha się wesoło. Czasem dmucham na lusterko i rysuję palcem po zaparowanej powierzchni. Pozostałe zabawki wystarczy, wskazać lub rozbujać, a Maluch próbuje je chwytać. Wszelkie gaworzenie Dziecka przy tych zabawach staram się naśladować co patrzącym z boku nasuwa wrażenie jakbyśmy rozmawiali. I prawda! Bo zarówno rozmawiamy, jak i przytulamy się, dotykamy i śmiejemy

Wyniki konkursu! 

Miło mi ogłosić, że karuzela trafi do... Sylwii Cichoń. Proszę o maila (mlodamamaopowiada@gmail.com) lub wiadomość prywatną na Facebooku z danymi do przesyłki - adres, numer telefonu i adres mailowy.









You Might Also Like

38 komentarze

  1. Pierworodnemu zakupiliśmy karuzelkę z Canpol Babies z biedroneczkami. Drugi synio też ją miał. Potem gdzieś w ferworze naszych przeprowadzek zagubiły nam się gdzieś 2 biedroki i karuzelka była niekompletna. Ale udało mi sie wtedy w pewnym konkursie zdobyć inną karuzelkę :) Ten kto wymyślił karuzeklki to geniusz :) Dzieci uwielbiały słuchać melodii wygrywanych na nich, no i patrzeć na te postacie :) Super sprawa!
    W konkursie nie biorę udziału, bo nie mam takich małych dzieci, ale życzę wszystkim powodzenia!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ALa też uwielbiała słuchać melodii karuzeli.

      Usuń
  2. Wow! Super post ;) wielu rzeczy nie wiedziałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasza córka na początku bała się takiej karuzeli ale potem ją pokochała i ma ją nawet do dziś

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam moim bratanicom i bardzo się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas karuzelka okazała się jednym z najbardziej trafionych dziecięcych zakupów :) Synek uwielbiał się w nią wpatrywać, wyciągać do niej rączki, słuchać w kółko kilku tych samych melodyjek (ja czasami miałam już dosyć, ale czego się nie zrobi dla niemowlaka ;) )

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za podpowiedź na prezent, bo sam nie mam jeszcze swoich dzieciaczków. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieliśmy karuzelkę dla Jasia i u nas się sprawdzała. Teraz jest coraz większy wybór.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na rynku jest ich tak dużo i są tak różnorodne. Ciężko wybrać a kierujemy się zazwyczaj tylko wyglądem a nie funkcjonalnością...

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat ta karuzela podoba mi się wyjątkowo bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna zabawka dla dziecka! Parę razy widziałam, jak maluchy śmieją się do karuzeli. Swietny widok! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. karuzela to zdecydownie dobry pomysł. Też mieliśmy taka zabawkę i służyłam nam bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Starszak uwielbiam rain forest fisher price (jak sie okazalo nam też się przy niej b.dobrze zasypialo). Córka juz nie jest nia tak zainterrsowana i właśnie zastanawiam sie czy tobjuz nie jest czas na demontaż.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, uwielbiam te karuzele. Mamy nowego czlonka rodziny akurat to biore sie za posanie odpowiedzi konkursowej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak wspomniałam na fb, takie karuzele to świetna sprawa dla maluchów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Karuzelka z projektorem dała nam dodatkowe pół godziny snu. Śmialiśmy się, że mała ogląda seriale.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mieliśmy taką karuzelę kiedy córcia była maluszkiem, teraz to już uczennica pierwszej klasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jakoś zdecydowanie nie jestem przekonana do karuzeli. Bardziej przemawia do mnie teoria ze łóżeczko jest id spania i ma się dziecku kojarzyć z snem a nie zabawa. Póki co nsmsie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja 2-miesięczna Sara ma karuzelkę przy kołysce i przy bujaku elektrycznym. UWIELBIA JE! Dlatego też wszystkim karuzelki polecam.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja kupiłem karuzelę za 170 zł i to były jedne z najgorzej wydanych w życiu pieniędzy. Dziecko zupełnie olało temat. Z karuzeli jedynym pozytywem była lampka...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje dzieci lubiły karuzelę, patrzyły jak się kręci i słuchały jak gra.

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas karuzela się sprawdziła i to przy obu córkach. Pierwszą mieliśmy taką bardzo prostą, nakręcaną. Potem zmieniliśmy na fisher price na baterie, co było dla nas ułatwieniem. Odgłosy natury doskonale usypiały nasze dziewczynki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje rodzeństwo miało dwie karuzele, ja jako jedyne dziecko nie miałam, ale tylko ze względu na fakt, że nie były one wtedy łatwo dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  23. My mielismy przy jednym i przy drugin synku! Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam szczerze że karuzela to jeden z tych gadżetów, o którym w ogóle nie myślałam przy organizacji wyprawki

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak najbardziej trafiony prezent, który moje dzieci otrzymały, były karuzelami zachwycone, reagowały na nie, wyciągały rączki, słuchały, a trzeba przyznać, że muzyczka była wyjątkowo przyjazna dla ucha. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój synek uspokajał się, gdy słyszał dźwięk karuzelki, ale nie zakładaliśmy jej na stałe, dzięki czemu nie znudziła mu się tak szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z tego, co zdążyłam zaobserwować, dzieciom się ona bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. My tez mieliśmy karuzele z canpolu. Bardzo fajna zabawka dla maluszków.

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas karuzela absolutnie nie przydawała się do zasypiania, ale to dlatego, że miałam inne codzienne wieczorne rytuały. Natomiast była idealna do aktywności w ciągu dnia. Pamiętam jak moja córka gaworzyła i ze śmiechem obserwowała kręcące się zwierzaki nad jej głową :)Potrafiła tak nawet pół godziny leżeć i patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  30. Karuzela to świetny wynalazek, chociaż u nas nie służyła do usypiania, ale do uprzyjemniania czasu aktywności dziecka :D

    OdpowiedzUsuń
  31. uważam, że karuzela to świetna zabawka dla malutkich istotek, które jeszcze nie siedzą. Żeby stymulować ich wzrok i słuch od samego początku ktoś mądry przypuszczam, że mama :) wymyślił tą świetną karuzelę, dzięki czemu maleństwo wsłuchując się w spokojne melodie, nie tylko się uspokaja, ale rozwija słuch, natomiast poruszające się powolutku zabaweczki, prowokują do wodzenia wzrokiem malutkich istotek. Medal dla osoby, która stworzyła tak świetną zabawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. My mamy nieco inną - eleketryczną, ale mała nie zwraca uwagi :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Przy starszaku miałam karuzelę i zupełnie nam się nie przydała. Bardzo szybko zaczął spędzać dzień na brzuszku i bawił się w ten sposób zabawkami. Karuzela była bez sensu. Więc przy Młodszym nie miałam karuzeli. Za to po pierwszych dwóch miesiącach poszłam do sklepu i kupiłam nową... Maluch był tak absorbujący, że te 5 minut, gdy leżał i patrzył się na karuzelę były dla mnie zbawieniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. U nas przy pierwszym dziecku karuzela się względnie sprawdzała, drugie wolało projektor z muzyką.

    OdpowiedzUsuń