Pierwszy rok życia dziecka na zdjęciach - jak zrobić je samemu? + fotoksiążka i konkurs od Printu

8/16/2017



Pierwszy rok życia dziecka jest szczególny. Wyjątkowy, bo pierwszy. Wszystko co obserwujesz jest dla Ciebie nowe – to, że piąstki potrafią być takie małe, a krzyk taki donośny. Że raczkowanie może wyprzedzić samodzielne siadanie, chociaż wcześniej pomyślałabyś inaczej. Że dziecko ma niezwykłą zdolność do cieszenia się z każdej błahostki jak to, że kotek posmyrał je ogonem. Z czasem jednak wspomnienia się zatracają i po latach nie jesteśmy już w stanie sobie przypomnieć, czy Zosia usiadła mając pół roku, czy może 2 miesiące później, czy na widok dyni się śliniła, czy krzywiła, no i czy „mama” to na pewno było jej pierwsze słowo. Dlatego, żeby móc w przyszłości wspominać pierwszy wyjątkowy rok warto zadbać o zdjęcia! Najpierw o ich zrobienie. A później o wywołanie. Z tym pierwszym niby w dzisiejszych czasach nie ma problemu, bo nie ogranicza nas ilość zdjęć na jednej kliszy. Jednak jak napiszę Wam później – ja przespałam kilka ważnych momentów i zdjęć brak! Za to z wywoływaniem widzę znaczne zaległości! Mamy setki (a raczej tysiące) zdjęć na przeróżnych nośnikach – część na telefonie, w aparacie, inne zrzucone do plików w komputerze. Ale na wywołanie ciągle brakuje czasu. Ja preferuję jednak wywołane zdjęcia. Po prostu zawsze obawiam się, że żywot przedmiotów nie trwa wiecznie. Szkoda byłoby stracić mnóstwo zdjęć tylko dlatego, że padł telefon i fachowiec nie dał rady już tych fotografii odzyskać. 

W tym wpisie pokażę Ci, jakie zdjęcia możesz zrobić sama, bez pomocy specjalisty. Zdradzę też pomysły, o których ja dowiedziałam się albo zbyt późno, albo ociągałam się z ze zrobieniem zdjęć i w efekcie ich nie mam. Później udowodnię, że tak naprawdę dzieci tak ładnie wychodzą na każdym zdjęciu i to bez zaaranżowanej dekoracji, strojenia, ustawiania dziecka też może wyjść genialnie. A jeśli zadbasz o odpowiednią oprawę (jaką z pewnością będzie fotoksiążka) to każde zdjęcie będzie się świetnie prezentować. Na koniec będzie niespodzianka – KONKURS w którym możesz wygrać bon na stworzenie swojej własnej, dowolnej fotoksiążki od Printu

Zacznij jeszcze w ciąży

Kompletowanie wspomnień zacznijmy jeszcze w ciąży. W końcu miło będzie móc pokazać dziecku jaki miałaś brzuszek, gdy pociecha w nim była. Teraz bardzo żałuję, że z ciąży mam niewiele zdjęć. Na pewno łatwiej jest latem, bo wtedy wystarczy wyjść w plener, by stworzyć piękne fotografie.

Ja skorzystałam między innymi z pomysłu na kolaż ze zdjęciami „miesiąc po miesiącu”. Żałuję jedynie, że nie zaczęłam wcześniej, gdy brzuch był jeszcze (prawie) płaski. Na koniec możesz dodać także ostatnie zdjęcie – już po porodzie z maleństwem na rękach. Dobrze pomyśleć o takim samym ubraniu na każdym zdjęciu, ale jak widać nie jest to konieczne.



Kolejnym moim pomysłem było zdjęcie brzuszka z ułożonymi naszymi imionami. Do tego wykorzystałam literki ze Scrabbli.

Poza tym tak naprawdę sprawdzi się każdy rekwizyt: ubranko dziecka, buciki, zdjęcia z USG.


A po porodzie – profesjonalna sesja noworodkowa?

Korzystaliście z pomocy fotografa przy sesji noworodkowej? Opinie odnośnie tego są podzielone. Jedni są tym zachwyceni, inni kategorycznie odmawiają. My się nie zdecydowaliśmy, ale przede wszystkim dlatego, że z Alą byłyśmy w szpitalu dość długo i później było niewiele czasu. Poza tym trudno było mi sobie wyobrazić, że fotograf da radę w naszej kawalerce (gdzie wówczas mieszkaliśmy) zmieścić się z rozłożeniem tła itp.

Dzisiaj być może zdecydowałabym się na taką sesję, ale tylko, gdyby zdjęcia miałyby być naturalne. Nie lubię udziwnianych póz, których dziecko nigdy nie osiągnęłoby realnie (co to później za pamiątka, że dziecko ma taką pozycję, bo ktoś go tak ustawił?). Nie lubię też całkiem nagich zdjęć dzieci lub przebierania ich w dziwne stroje.

Jeśli jednak decydujesz się na profesjonalną sesją to zadbaj by była wykonana przez osobę po kursach. Ważny tu jest nie tylko efekt wizualny, ale też to, by dziecku nie stała się krzywda. Często pozy dziecka nie są takie jak na finalnym zdjęciu, lecz używane są różnego rodzaju elementy asekuracyjne. Pamiętaj też o tym, gdy będziesz sama chciała w domu odtworzyć zdjęcia podpatrzone od profesjonalistów.

A co mnie udało się popstrykać w domowych warunkach? Najbardziej dumna jestem ze zdjęć śpiącej Ali:


Poza tym na zwykłym brystolu wykonałam zdjęcie Ali z metryczką zrobioną ręcznie. Narysowałam wagę, zegar, kalendarz i tam zaznaczyłam informację z porodu Ali.

Na pierwsze Boże Narodzenie wykonałam jej sesję w domu. Wystarczy trochę świątecznych dodatków i koc jako podkład. Świetnie sprawdzą się bombki, korale, łańcuchy, maskotki świąteczne. Podobne zdjęcia możesz wykonać na każdą inną okazję, dostosowując oczywiście dodatki.


To co przegapiłam i teraz żałuję to zdjęcia z każdego miesiąca. Oczywiście w każdym miesiącu robiłam Ali zdjęcia, ale zwykłe. Natomiast teraz często co miesiąc mamy pstrykają dziecku zdjęcie albo z karteczką z cyfrą miesiąca, albo z ułożoną cyfrą obok dziecka. Ten pomysł bardzo mi się podoba. Po raz pierwszy zobaczyłam taką cyferkę ułożoną z pampersów, ale świetnie wygląda to także z czymś co pasuje w danym sezonie, np. liście na jesień, czy kwiaty w lecie.

Oprawa zdjęć – a może fotoksiążka

Uwielbiam przeglądać zdjęcia w papierowej formie. Mam dużo albumów, ale teraz coraz częściej decyduję się na fotoksiążkę. Przy zdjęciach z pierwszego roku życia dziecka sprawdzi się idealnie – na stronach możesz umieszczać dowolne napisy. Ja sięgnęłam po fotoksiążkę od Printu.

W Printu dostępnych jest wiele szablonów. Już sam jego wybór może zająć dużo czasu. Ja zdecydowałam się na szablon dedykowany z okazji pierwszego roku córki. Szablon zawierał już gotowe strony z miejscami na zdjęcia i opisami, ale wszystko można było dopasować pod siebie. Napisy zmazać i wpisać własne myśli. Albo dodać dodatkowe strony.

Jak wygląda projektowanie fotoksiążki? Ja pomimo że prowadzę bloga to jestem na bakier z nowinkami (widoczny szablon bloga to efekt początkującej graficzki, nie mój), ale myślę, że całkiem nieźle podołałam z fotoksiążką. Najpierw przemyśl, które zdjęcia chciałabyś zamieścić w albumie. Nie musisz ich zapisywać w 1 miejscu. Przy tworzeniu książki możesz co chwilę ściągać po kilka zdjęć – tak było dla mnie nawet wygodniej. Gdy już przemyślisz plan książki i wybierzesz szablon wystarczy poprzeciągać zdjęcia – z dysku komputera, facebooka itp. i umieścić je w szablonie. Poza tym możesz (a nawet musisz) pozmieniać opisy. Nasz szablon miał gotowe opisy z imieniem Maja, więc ciągle bardzo uważałam, żeby nie było wpadki, że gdzieś zostawiłam imię bez zmieniania na imię mojej córki.

Na koniec kreator pokażę Ci, które zdjęcia są słabej jakości. Możesz wówczas je zostawić lub zmienić na inne. Poza tym doradzam sprawdzenie uważnie wszystkich opisów, by nie wkradła się literówka.


Czy fotoksiążka to drogi zakup?

Nie musi być! W Printu ceny są naprawdę przyzwoite. Za podobną ilość stron i wielkość albumu w Printu zapłaciłam niecałe 150zł włącznie z przesyłką, za to gdy wcześniej sięgałam po fotoksiążkę z innej firmy cena była o ok. 50 zł wyższa. 150 za fotoksiążkę wraz z wysyłką? Tak, właśnie tyle wystarczy i dokładnie tyle możesz wygrać, by stworzyć własne dzieło. Za fotoksiążkę możecie zapłacić za pomocą bezpiecznego przelewu lub dopiero przy odbiorze, a do wyboru jest opcja wysyłki za pomocą poczty lub firmy kurierskiej. 

KONKURS



Razem z Printu organizuję dla Was konkurs, w którym do wygrania są 2 bony o wartości 150zł na zakup dowolnej fotoksiążki, dostępnej w ofercie Printu. Możecie zamówić droższą książkę, ale wówczas pozostałą kwotę trzeba będzie dopłacić. Natomiast 150 zł to wystarczająca kwota, by stworzyć piękną książkę. Nasza liczy 26 stron i kosztowała razem z przesyłką niecałe 150 zł (jeśli za przesyłkę nie chcesz płacić to rozłóż pieniądze tak, by wystarczyło i na kuriera – koszt. maksimum 16 zł).

Fotoksiążka nie musi być tylko pomysłem na skompletowanie zdjęć z pierwszego roku życia dziecka. Być może zbliżają się urodziny Twojej mamy? Co powiesz na prezent dla mamy w postaci fotoalbumu? Albo rocznica ślubu rodziców? Już nie wspominając o świętach, które są idealną okazją na prezent dla mamy na święta w postaci wywołanych wspomnień.

Konkurs odbywa się na Facebooku pod plakatem konkursowym – tutaj.

Regulamin konkursu:

Czas trwania konkursu – 16.08.-28.08.2017

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Młoda mama pisze a sponsorem Printu.pl

2. Konkurs odbywa się na Facebooku, ale nie jest w żaden sposób prowadzony, finansowany ani popierany przez serwis Facebook.

3. W konkursie zostanie wyłonionych 2 zwycięzców. Każdy z nich otrzyma kod, obniżający wartość koszyka o 150zł na zakup fotoksiążki od Printu. Nagrody nie można wymienić na inną lub na ekwiwalent pieniężny.

4. Konkurs odbywa się na Facebook'u, Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe „Który szablon fotoksiążki najbardziej mnie urzekł?” Możecie wybrać 1 z zaprezentowanych na plakacie konkursowym lub wybrać szablon z całej oferty Printu.pl Odpowiedź nie jest w żaden sposób wiążąca, przy projektowaniu zwycięskich fotoksiążek można wybrać dowolny szablon.
Odpowiedzi publikujecie w komentarzu pod plakatem konkursowym – klik.

5. Konkurs przeznaczony jest dla fanów Młoda mama pisze oraz Printu. Za fanów rozumiemy osoby, które lubią oba fanpage'e.

6. Będzie mi miło, jeśli udostępnisz post konkursowy oraz zaprosisz kilku znajomych do zabawy.

7. Uczestnikiem konkursu może być osoba, która ukończyła 18 lat i posiada profil na facebooku z danymi zgodnymi z prawdą.

8. Każdy może zamieścić tylko 1 zgłoszenie, w przypadku większej liczby zgłoszeń z 1 profilu pod uwagę będzie brane zgłoszenie dodane najwcześniej.

9. Wyniki zostaną ogłoszone najpóźniej do 1 września 2017, a zwycięzca ma 5 dni od momentu publikacji wyników na zgłoszenie się do mnie w wiadomości prywatnej na Facebooku lub mailowo (mlodamamaopowiada@gmail.com) w celu odebrania bonu.

10. Wyboru zwycięzców dokona właścicielka bloga. Jest to wybór subiektywny, nie podlegający reklamacjom.


Zapraszamy do udziału w konkursie. Powodzenia!




WYNIKI KONKURSU 

Miło mi poinformować, że własną fotoksiążkę wygrały:


- Magdalena Muszalik
oraz
- Ewelina Pikula

Zwyciężczyniom gratuluję. Wybór nie był łatwy, bo zgłoszeń było wiele. Mam nadzieję, że i Wam podobają się zwycięskie prace. Nagrodzone panie proszę o kontakt mailowy (mlodamamaopowiada@gmail.com) lub wiadomość prywatną na moim fanpage'u na Facebooku. Wówczas podam kod zerujący zamówienie i wytłumaczę jak je złożyć na stronie Printu.

Pamiętajcie też, że nie jest to mój ostatni konkurs, więc śledźcie mnie dalej! ;)

You Might Also Like

35 komentarze

  1. Cudowna pamiątka. Mówię to z perspektywy mamy dużego dziecka ;-)
    Swoją drogą przypomniałaś mi, że mam do zrobienia zalegą fotoksiążkę z wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja żałuję że zdjęć z samej ciąży mam tak mało bo byłaby to fajna pamiątka dla mnie i dzieci. Myślę zaś o zrobieniu dwóch identycznych fotoksiazek dla obu synków z ich pierwszego roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Że też ja nigdy w życiu jeszcze nigdy nie wypróbowałam fotoksiążki. Przecież to super prezent :) Też wolę wywołane zdjęcia. Uwielbiam fotoalbumy i te wieczory, kiedy siadam z rodzicami, oglądamy zdjęcia i wspominamy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię fotoalbumy, już od dawna nie wywołuję zwykłych zdjęć

    OdpowiedzUsuń
  5. Foto albumy dla mnie sa reliktem. Wole dysk twardy przeznaczony dla moich pociech. Możemy zawsze wracać jak ze zdjęciami a nie zajmuje to tyle miejsca. Jednak chwile warto łapać

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazję zrobić w Printu fotoksiążkę na Dzień Ojca i bardzo polecam :) A pierwszy rok dziecka, to magiczny czas. Dziecko zmienia się niemal każdego dnia i warto to uwieczniać na zdjęciach. Moje dziewczyny poza tymi domowymi miały również sesję, Hania w studio, Matylda w domu i przyznaję, że ta domowa dużo bardziej naturalnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł z takim albumem. Będzie, co oglądac, jak już dzieci urosną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł! Potem można pokazać dorosłemu dziecku jak to kiedyś było:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fotoalbumy sa coraz bardziej popularna. Jak dla mnie to swietna pamiatka. Widac u Ciebie przygotowanie checi milosc. Jendym slowem cos czuje ze wiele razy rodzina bedzie ogladac album :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Supr sprawa, dawaliśmy taką teściom na rocznicę ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. swietny album, piękna pamiątka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wygląda ta fotoksiążka, mega pamiątka! Wcześniej nie słyszałam o Printu, ale zobaczę ich ofertę, bo uwielbiam wydrukowane zdjęcia. Te na ekranie mnie aż tak nie cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne porady i bardzo fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie się prezentuje Twoja fotoksiążka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam fotoksiążki. Swoim córeczkom robię co roku - na każdy rok życia. Mam też pamiątkowe z sesji noworodkowych i jedną rodzinną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem stałą klientką Printu. Uwielbiam fotoksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna fotoksiążka! I cudowna pamiątka dla malucha - a raczej dla jego rodziców! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fotoalbum to świetny pomysł na prezent. Moje dzidzi kiedyś też taki będzie miało. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Swietne sa, mam kilkanascie i robię je już od przeszło 8 lat. Pracowałam w tej branzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tylko dzięki zdjeciom pamiętam jak to jest mieć w domu takie maleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. też staramy się co jakiś czas przygotowywać naszym dzieciom takie zdjęciowe zestawienia w formie fotoalbumów. To bardzo fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo czytałam pochlebnych komentarzy na temat Printu. Kocham robić zdjęcia, szkoda, że mój mąż nie do końca potrafi i niewiele mam zdjęć z córką. Za to Mała ma mnóstwo fotek i może czas na taki właśnie fotoalbum...

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniała pamiątka, my mamy taką z pięciu lat:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne są te fotoksiążki! Mam ich kilka i jestem zachwycona. Dużo częściej wracam do tych książek niż do zdjęć w plikach na pulpicie komputera.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam tak jak Ty - tysiące zdjęć na komputerach, telefonach i usb. I zawsze sobie obiecuję, że wreszcie je wydrukuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny gadżet, ale ja robię własne albumy Handmade.

    OdpowiedzUsuń
  27. Extra pamiątka, jak dziecko dorośnie a i dla siebie jest fajnie mieć taki album .:-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajnie by tak było robić te fotoksiazki po kryjomu i wręczyć 18 tomów... na 18-stkę i podpisać DZIECIŃSTWO ��

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękna pamiątka - warto taką mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super sprawa! Piękna pamiątka na całeżycie!;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękna pamiątka, z pewnością świetnie sprawdzi się także jako prezent np. dla dziadków :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Taki album to piękna pamiątka. Jeśli chodzi o sesje noworodkowe, to mnie się to nie podoba. Rozumiem sesję z chrzcin, ale te zdjęcia maluszków w czapeczkach królika wkładanych do wiklinowych koszyczków, które z powodzeniem nadają się do święcenia pokarmu budzą we mnie zniesmaczenie i cieszę się, że za czasów mojego okresu niemowlęcego nie było takiej mody, bo nie zniosłabym widoku siebie na takich dziwnie stylizowanych zdjęciach. Ale jeśli komuś się to podoba, to nie krytykuję. Jego dzieci, jego sprawa. Ja jednak wolałabym wydać te kilkaset złotych na coś bardziej pożytecznego dla dziecka niż takie zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie pamiątki w postaci zdjęć, czy to fotoksiążka, czy inne albumy to wspaniały powrót wspomnieniami do tego co było.

    OdpowiedzUsuń