Początki karmienia piersią = poranione brodawki? Spróbuj produktów od Multi-Mam + KONKURS

4/28/2017



Pamiętam końcówkę mojej ciąży. Zaczynała się wiosna, a mój ciążowy brzuszek w kurtce był ledwo widoczny. I dopiero na 2 tygodnie przed rozwiązaniem sąsiadka (mama dwojga małych dzieci) zauważyła, że i u nas pojawi się maleństwo. I oczywiście usłyszałam mnóstwo rad. Dowiedziałam się też, że jeśli będę karmić piersią to NA PEWNO na początku będę cierpieć z powodu poranionych brodawek. Wówczas pomyślałam sobie, że to że u niej pojawił się taki problem to nie oznacza, że i ja będę się z tym zmagać. W końcu do tamtej pory cała ciąża przebiegała bezproblemowo. Jednak...

Problem poranionych brodawek mnie nie ominął

Okazało się, że sąsiadka wraz z całym swoim doświadczeniem miała sporo racji. Wiem, że poranione brodawki nie zdarzają się u 100% matek karmiących piersią, ale wiem też, że to naprawdę częste zjawisko. Pamiętam pierwszy miesiąc. Brodawki bolały mnie tak, że w duchu błagałam, by następna pora karmienia przyszła jak najpóźniej. O moich przygodach, związanym z bólem pisałam już w 2 innych wpisach – Czego miałam nie robić jako mama (a teraz robię) oraz Miałam karmić maks pół roku a jest już... niezakładaj z góry, że karmienie piersią nie jest dla Ciebie. Wiem, że część mam kończy przygodę z karmieniem piersią właśnie na skutek bólu. Co mnie pomogło. Przede wszystkim WIEDZA, że poranione brodawki to nie jest stały problem. Zwykle pojawia się na samym początku karmienia piersią. U dziecka odruch ssania pojawia się automatycznie, natomiast nie zawsze maluszek potrafi od razu prawidłowo chwycić pierś. Łapie ją wówczas zbyt płytko, natomiast aby karmienie piersią nie sprawiało bólu dziecko musi objąć swoimi ustami całą brodawkę wraz z otoczką. Płytkie chwytanie nie zawsze jest wynikiem niewłaściwego przystawiania przez mamę o czym może dowodzić fakt, że moja sąsiadka miała ten problem zarówno przy pierwszym jak i przy drugim dziecku. A przecież z młodszym dzieckiem miała już doświadczenia z karmieniem piersią. Czasami po prostu dziecko potrzebuje czasu, żeby opanować prawidłowe chwytanie. W naszym przypadku Ala sama zaczęła poprawnie chwytać pierś. Potrzebowała trochę treningu, ale ja nie musiałam w to ingerować. Jednak jeśli masz poranione brodawki możesz poprosić położną lub doradcę laktacyjnego (jeszcze w szpitalu) lub położną patronażową (w domu), by przyjrzała się Waszemu karmieniu i ewentualnie pomogła skorygować przystawianie.

Co zrobić zanim dziecko zacznie prawidłowo chwytać brodawkę?

Przede wszystkim jako mama uzbrój się w cierpliwość. Nie rezygnuj z karmienia piersią z powodu bólu, który za niedługo przeminie. Pamiętaj, że ten ból nie będzie towarzyszyć Ci przez cały okres karmienia piersią, ale jedynie na początku. U mnie poranione brodawki były problemem przez około miesiąc. A później? Polubiłam karmienie piersią! Cieszę się, że wytrwałam ten etap pomimo że Ala potrafiła wówczas jeść co pół godziny, więc moje rany nie miały nawet szansy się zagoić. Jedyne czego z tamtego okresu żałuję to to, że w pielęgnacji poranionych brodawek postawiłam jedynie na naturalne sposoby – wietrzenie piersi oraz przemywanie ich mlekiem. Dziś wiem, że gdybym skorzystała z produktów Multi-Mam to być może ból minąłby szybciej niż po 4 tygodniach.

Kompresy Multi-Mam na poranione brodawki



Multi-Mam posiada w swojej ofercie 3 produkty dla mam karmiących piersią. Jednym z nich jest lanolina, natomiast ja chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o 2 pozostałych produktach. Są to kompresy oraz balsam. Który produkt wybrać w zależności od rodzaju problemu? Jeśli zmagasz się już z problemem poranionych brodawek to idealnie sprawdzi się u Ciebie nowoczesne rozwiązanie – kompresy. Opakowanie zawiera 12 sztuk oddzielnie pakowanych kompresów, w których składzie znajduje się bioaktywny żel 2QR. Kompresy zostały stworzone z myślą o intensywnej i szybkiej walce z popękanymi brodawkami. A dzięki obecności żelu 2QR zapobiegają rozwojowi bakterii chorobotwórczych.

Jak stosować kompresy? Najpierw umyj, a następnie osusz piersi. Później wystarczy już tylko odpakować kompresy i przyłożyć je do piersi od strony nasączonej żelem. Optymalnie będzie jeśli kompres zostawisz na pół godziny, natomiast nie powinnaś przekraczać godziny. Dzięki naturalnemu składzie po zastosowaniu kompresu nie musisz przemyć piersi zanim przystawisz dziecko do karmienia. Kompresy zabezpieczone są z drugiej strony plastikową powłoką tak, aby uniknąć zabrudzeń na bieliźnie.

Kompresy powinno stosować się nie dłużej niż miesiąc, jednak biorąc pod uwagę jak długo występują problemy z nieprawidłowym łapaniem brodawki przez dziecko nie powinno być potrzeby, aby stosować je dłużej.

Kiedy sięgnąć po balsam?



Balsam znajdzie zastosowanie w 2 momentach. Idealnie byłoby używać go jeszcze ZANIM powstaną rany na brodawkach. W ten sposób być może uda Ci się zapobiec popękaniu brodawek. Jeśli jednak ten problem Cię nie ominął to balsam sprawdzi się także po zagojeniu się ran – tak, aby zapobiec powstawaniu kolejnych.

Balsam od Multi-Mam jest w 100% naturalnym produktem. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, a jego właściwości pozwalają uzupełnić lipidy występujące w skórze, które są tracone podczas karmienia piersią.


Kompresy i balsam idealnie się uzupełniają

Jako że balsam i kompresy stanowią duet idealny to my postanowiliśmy ich nie rozdzielać i wspólnie z marką Multi-Mam zapraszam Was na konkurs, w którym możecie wygrać opakowanie kompresów (12 sztuk) oraz balsam o pojemności 30 ml. Kompresy sprawdzą się jako intensywny wyrób medyczny do walki z już powstałymi ranami na brodawkach. Natomiast balsam służy do zapobiegania powstawania pierwszych ran oraz do ochrony przed kolejnymi ranami.

Zarówno jeden jak i drugi produkt kosztuje 49,90 zł. Jeśli chcesz wypróbować preparaty od Multi-Mam to zapraszam Cię do udziału w konkursie, organizowanym na moim fanpage'u - zgłaszam możecie się TUTAJ




Regulamin konkursu:

Czas trwania konkursu – 28.04.2017 – 12.05.2017

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga www.mlodamamapisze.com,a sponsorem nagród Multi-Mam.

2. Konkurs nie jest w żaden sposób prowadzony, finansowany ani popierany przez markę, której nagrodę można wygrać ani przez serwis Facebook.

3. W konkursie zostanie wyłonionych 2 zwycięzców. Każdy z nich otrzyma 2 produkty – balsam 30 ml oraz kompresy (12 sztuk w opakowaniu).

4. Wyniki zostaną ogłoszone najpóźniej do 15.05.2017

5. Zwycięzcy mają 5 dni roboczych (od daty opublikowania wyników konkursu) na podanie danych do wysyłki.

6. Jeżeli zwycięzca nie skontaktuje się ze mną, to po upływie 5 dni roboczych wyłonię kolejnego laureata.

7. Koszt wysyłki na terenie Polski bezpłatny.

8. Wyboru zwycięzcy dokona właścicielka bloga. Jest to wybór subiektywny, nie podlegający reklamacjom.

9. Konkurs odbywa się na Facebook'u – klik. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe – wymień 1 zaletę karmienia piersią i uzasadnij swoją odpowiedź. Może to być zaleta najważniejsza (waszym zdaniem), taka która najbardziej Was zaskoczyła, zaleta, którą odkryliście w ciąży albo po porodzie. Zostawiam Wam dowolność. Uzasadnienie ma być krótkie – maks. 3 zdania. Możecie dołączyć też zdjęcie, kolaż itp. Odpowiedzi publikujecie pod konkursowym plakacie na Facebook'u.

10. Konkurs przeznaczony jest dla fanów Młoda mama pisze oraz Multi-Mam. Za fanów rozumiemy osoby, które lubią oba fanpage'e.

11. Będzie mi miło, jeśli udostępnisz post konkursowy oraz zaprosisz kilku znajomych do zabawy.

12. Uczestnikiem konkursu może być osoba, która ukończyła 18 lat i posiada profil na Facebooku z danymi zgodnymi z prawdą.

13. Nagroda jest rzeczowa, nie można jej wymienić na iiny przedmiot lub równowartość pieniężną.

14. Każdy może zamieścić tylko 1 zgłoszenie, w przypadku większej liczby zgłoszeń z 1 profilu pod uwagę będzie brane zgłoszenie dodane najwcześniej.

Zapraszamy do udziału w konkursie tym bardziej, że jeśli w konkursie weźmie udział co najmniej 30 osób to wystartuje 2 konkurs – do wygrania żel na dziąsła od Multi-Mam. A o żelu już niedługo będziecie mogli przeczytać na moim blogu.



WYNIKI KONKURSU: 

Dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia. Miło mi ogłosić, że zestaw produktów Multi-Mam, składający się z opakowania balsamu oraz opakowania kompresów otrzymują:

Patrycja Broll

oraz

Kasia Krajewska 

Gratuluję i proszę o wiadomość (mailowo - mlodamamaopowiada@gmail.com) lub na fanpage'u z podaniem adresu do wysyłki. 

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami to zapraszam Was do polubienia mnie na Facebooku – klik lub do zaobserwowania mnie na Instagramie – klik.  

You Might Also Like

48 komentarze

  1. ojjj jak sobie przypomnę moje poranione brodawki to już mnie skręca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pamiętam ten ból, na szczęscie to już dawno za nami

      Usuń
  2. Oj tak jestem pewna, że takie kosmetyki "umilą" młodym mamom czas karmienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmienie piersią jest naprawdę miłą czynnością. Tylko nie na początku. Trzeba się przemęczyć, by potem było już tylko super

      Usuń
  3. Ja bym jeszcze poradziła, żeby spotkać się z doradcą laktacyjnym. Ból brodawek może wynikać również z nieprawidłowego przystawiania do piersi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto wybrać się do doradcy jeśli jest taka konieczność o czym w tekście też wspominam ;) U mnie położna patronażowa widziała przystawienie (a miałam do niej zaufanie), więc wiedziałam że to nie wina złego przystawiania

      Usuń
  4. Najlepszym na świecie kosmetykiem do pielęgnacji obolałych, popękanych brodawek jest.... MLEKO MAMY :) Po każdym karmieniu warto nim smarować brodawki by pozostała na nich warstwa ochronno-regenerująca :)
    U mnie jeszcze sprawdziła się maść Maltan, która jest naturalna i można jej nie zmywać do karmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama stosowałam mleko, ale średnio pomagało... Może dlatego, że Ala czesto jadła i skóra nie miała się kiedy regenerować.
      A Multi-Mam też nie trzeba zmywać przed karmieniem ;)

      Usuń
  5. Do pielęgnacji podrażnionej skóry warto użyć wody z filtra prysznicowego z systemem kdf - woda przefiltrowana przez filtr nie zawiera już chloru i fluoru więc jest idealna dla wrażliwej, wymagającej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo o tym nie wiedziałam. Tylko pewnie trzeba ten filtr jeszcze mieć, a wydaje mi sie, że prościej kupić balsam niż zmieniać prysznic. Chociaż dla tych, którzy akurat urządzają łazienkę to będzie dobra myśl

      Usuń
  6. Och to życie świeżo upieczonych mam :) Blaski i cienie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, u mnie w ogóle nie chciało się goić. Mogłam smarować choćby maścią ze złota, a rany ciągle się odnawiały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki stan utrzymywał się przez miesiąc, a u Ciebie ?

      Usuń
  8. Przechodziłam to dwa razy, za jednym razem było tak źle, że chciałam skończyć z karmieniem. Nie znałam tej firmy, może przy trzecim skorzystam 🙂

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie karmienie pomimo, że byo czasem ciężko to uwielbiałam ten czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko bywa tylko momentami, ale w przeważającej większości czasu karmienie jest cudowne. Również to uwielbiam

      Usuń
  10. Pięknie wygląda to pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam pod wrażeniem, gdy je otworzyłam ;)

      Usuń
  11. W pierwszej dobie córka mnie tak pogryziony, że zapowiedziałam mężowi, że albo kupi coś, co ukoi i uleczyć, albo butelka. Kupił Maltan. W ciągu doby wyłączył krwawienie rany.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak czytam te wszystkie opisy, komentarze, dochodzę do wniosku że miałam jednak ogromnie dużo szczęścia, bo nasza droga mleczna ze starszym jak i z młodszym synem obyła się bez tego typu atrakcji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, bolało. Przy pierwszej córce bardzo i długo, przy drugiej mniej i szybciej przeszło. Maści pomagały, ale na chwilę. Najważniejsze dla mnie było to, że dziewczyny jadły. Wiedziałam, że ból minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wiedza wbrew pozorom jest bardzo ważna, bo pewnie gdybym była przekonana, że ból przy kp jest nieodzowny to bym porzuciła kp. A tak to czekałam, aż będzie lepiej

      Usuń
  14. U nas też początki były trudne... Dobrze, że teraz jest tyle fajnych produktów, które mogą pomóc w tych ciężkich chwilach mamom.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że nie znałem tych kompresów wcześniej. Kupiłbym je żonie i dostałbym buziaka :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. My miałyśmy spory problem z prawidłowym przystawieniem do piersi, więc problem poranionych brodawek jest mi dobrze znany. U nas świetnie sprawdzała się Mustella.

    OdpowiedzUsuń
  17. Karmię już ponad rok i na szczęście póki co nie miałam tego typu problemów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc pewnie już się nic takiego nie pojawi ;)

      Usuń
  18. Zaciekawiłaś mnie tymi kompresami. Ja z kolei nie miałam problemów z przystawianiem Karoliny, ale ona miała problem z chwytaniem. Urodziła się z krótkim wędzidełkiem podjęzykowym i pomimo tego, że miała je podcięte już w 10 dobie, to nigdy nie nauczyła się prawidłowo chwytać. Miałam bardzo dużo problemów z karmieniem, ostatecznie skończyło się kpi przez prawie 1,5 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam wszystkie mamy odciągające mleko, nie wiem, czy długo bym wytrwała, chociaż pewnie okazałoby się, że z myślą o Ali umiałabym wytrzymać .

      Usuń
  19. Dobrze znam ten ból. Mi pomogła położna na szczęście. Co do małego brzucha - też tak miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powodzenia biorącym udział w konkursie. Bardzo przydatne nagrody. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na szczęscie problem już mnie nie dotyczy, jednak na początku owszem, poranione brodawki były ogromnym problemem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten etap już dawno za nami ale to fakt było ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przez ten krótki czas karmienia piersią nie zdązyłam poznać tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wliczaj mnie w konkurs - ale na bolące brodawki zazwyczaj pomaga liść babki lancetowatej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam nasze początki karmienia piersią :) a tu juz mineło 7 miesięcy

    OdpowiedzUsuń
  26. Karmienie piersią było dla mnie ogromnym bólem- większym niż poród naturalny bez znieczulenia. Nie dałam rady pokonać blokady psychicznej. Okoliczności też mi nie pomogły - i tak zostałam KPI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że Ada ma możliwość picia Twojego mleka ;)

      Usuń
  27. Produkt bardzo przydatny dla mam zaczynających przygodę z karmieniem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie to ominęło na początku :) Po roku stwierdzam, że karmienie to wspaniała, choć trudna sprawa! U mnie schody zaczęły się w 8 miesiącu, przypętało się zapalenie... Ehhh.
    Ale jestem z siebie dumna, bo dziś, w pierwsze urodziny Dominika zdałam sobie sprawę, że chciałam karmić przynajmniej 9 miesięcy, a tu już minął rok i końca nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przy pierwszej córce niestety mnie to nie ominęło :/. Wiedziałam co zrobiłam źle i przy drugiej już tego błędu nie popełniłam :).

    OdpowiedzUsuń
  30. Jejku jak ja się cieszę, że póki co, mam karmienia za sobą ;) Początki wspominam najgorzej, ale z czasem to była przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cóż ja, jako facet mogę powiedzieć o poranionych brodawkach u karmiącej kobiety - byłem świadkiem tego zjawiska i to nie raz.

    OdpowiedzUsuń
  32. Potwierdzam że te produkty są genialne ;) Moja położna przyniosła mi je właśnie jak miałam problemy z poranionymi brodawkami i rewelacyjnie się sprawdziły, polecam wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń