Zabawy z wykorzystaniem basenu z piłeczkami

2/11/2017



Dziś udowodnię Wam, że zabawa w basenie z kulkami nie musi polegać wyłącznie na siedzeniu w nim, rzucaniu kulkami, czy tarzaniu się w nich. Jeśli macie w domu suchy basen – znajdziecie tu garść inspiracji na zabawy dla całej rodziny. Być może dopiero rozważacie zakup basenu, ale nie jesteście przekonani czy warto inwestować w zabawkę, która zajmuje sporo miejsca. Moim zdaniem warto! Dlaczego? Większość dzieci uwielbia swobodną zabawę w basenie z piłeczkami, a korzystając z niżej wymienionych pomysłów możecie świetnie wspierać rozwój dzieci. Oczywiście poprzez zabawę.

Czy basen z kulkami naprawdę zajmuje wiele miejsca?

Nie! Wszystko zależy od tego, jaki wybierzecie. Alicja dostała swój suchy basen, gdy miała 7 miesięcy. Był to prezent od cioci i po prostu zastąpił na podłodze matę edukacyjną. Nasz basen jest niewiele większy od niej. U nas matę zastąpił basen, ale zdaję sobie sprawę z tego, że im większe dziecko tym więcej dużych zabawek – kuchnia, pchacz, konik na biegunach, stragan, czy warsztat majsterkowicza. Zatem jeśli naprawdę brakuje Wam już przestrzeni w pokoju zachęcam do kupienia samych kulek. Możecie je kupić w wielu supermarketach (np. Auchan) lub zamówić przez Internet (klik). Do wielu zabaw zaprezentowanych niżej nie będzie Wam potrzebny basen.

Czy basen musi być drogi?

Nie! Chociaż znam cenę popularnego piankowego basenu (moim zdaniem jest przepiękny) to jednak jeśli Cię na niego nie stać możesz wybrać tańszą alternatywę. Nasz basen na pewno był dużo tańszy i chociaż kolorystycznie wygląda może mniej korzystnie to świetnie się sprawdza. Możesz też zakupić dmuchany basen, który w lecie sprawdzi się także na zabawy w wodzie. U nas ze względu na kota nie byłby to najlepszy wybór – jego pazurki przebiły już jeden dmuchany basen. 

Różnokolorowe piłki, czy wszystkie w 1-2 kolorach?

Wiem, że ładniej wyglądają kulki w tym samym lub maksymalnie w 2-3 pasujących do siebie kolorach. Jednak im więcej barwnych kulek tym więcej zabawy! Sprawdźcie sami.

Zabawy z kulkami dla niemowlaka

Część z tych zabaw dzieci odkrywają same. Przy innych ważny jest wzór rodzica, który pokaże dziecku jak można się bawić kulkami:

  • Wrzucanie kulek do miski i wyrzucanie ich z niej
  • Turlanie piłeczek do siebie
  • Zabawa w akuku – schowaj kulkę pod pieluszką, a następnie odkryj. Starszy niemowlak (np. moja 11-miesięczna córka) po kilku powtórzeniach sam zacznie podnosić pieluszkę.
  • Wspieranie w raczkowaniu – jeśli rzucisz.poturlasz piłkę po podłodze, ale nie do dziecka, maluch będzie się jej przyglądać a następnie być może spróbuje do niej raczkować.
  • Wyciąganie piłki z worka lub pojemnika – włóż piłkę do jednorazówki i daj maluchowi, aby spróbował ją wyciągnąć. Możesz też włożyć piłkę np. do kartonu po butach – ciekawe, czy dziecku uda się podnieść pokrywkę i wyciągnąć kulkę?
  • Masaż piłką – na koniec możesz wymasować plecy, brzuch, nogi i ręce wykonując powolne ruchy kuleczką. 


Zabawy z kulkami dla starszaka

  • Kręgle – nie musisz ich kupować, by urządzić w domu kręgielnie. Wystarczy wykorzystać plastikowe butelki (po wodzie, mleku, soku itp.) a bilami będą piłeczki z basenu.
  • Dopasowanie kolorów – ustawiasz klocki w różnych kolorach i prosisz dziecko, by znalazło kulkę w tym samym kolorze. Aby było dziecku łatwiej możesz po jednej stronie ułożyć kilka klocków, a po drugiej stronie piłki w tych samych kolorach. Zacznij od 2 kolorów, a później dokładaj kolejne.

  • Szukanie rzeczy – dajesz dziecku kulkę i prosić, aby znalazło w pokoju inną rzecz o tym samym kolorze.
  • Poszukiwanie skarbów – chowamy kulki w różnych miejscach w pokoju. Wygrywa ten kto znajdzie więcej kulek. Możecie też ustalić zasadę, że wygra ten kto szybciej zbierze określoną liczbę piłek – wówczas ćwiczycie przy okazji umiejętność liczenie.
  • Wyścigi rzędów – pamiętacie z zajęć w-f w szkole wyścigi rzędów? Co powiecie na ściganie się w tym, kto pierwszy przejdzie po wyznaczonym torze trzymając w ręce łyżkę z piłką?
  • Slalom – robimy tor np. z drewnianych klocków. Toczymy po nim piłkę – ręką, łopatką do piasku, patykiem.
  • Sygnalizacja świetlna – bierzemy 2 piłki – czerwoną i zieloną. Dziecko/i biega po pokoju, a gdy mama podniesie czerwoną piłkę musi się zatrzymać. Po podniesieniu zielonej piłki znów może ruszyć. Jeśli nie chcesz, by dziecko biegało w domu możesz zmodyfikować zabawę – może macie dywan z wzorem drogi? Jeśli nie możecie namalować drogę na brystolu. Bierzecie resoraka i jeździcie nim po planszy, gdy trzymacie zieloną piłkę. A gdy mama weźmie do ręki czerwoną piłkę trzeba zatrzymać samochód.
  • Kto pierwszy – ścigacie się komu pierwszemu uda się zebrać całą miskę kulek. Piłki mogą być w dowolnym kolorze, a jeśli chcecie przy okazji poćwiczyć odróżnianie kolorów – niech każdy zbiera piłki w 1 określonym kolorze. Miski mogą być tej samej wielkości lub możesz dać mniejszą miskę dla dziecka, a większą dla siebie tak, aby dziecko miało szansę na zwycięstwo.

  • Zdmuchiwanie – zadaniem jest zdmuchnięcie kulki ze stołu. Możecie też zrobić zawody – stajecie po 2 przeciwnych stronach stołu i kładziecie piłkę równo na środku. Wygrywa ten komu uda się zrzucić piłkę po stronie przeciwnika.

Zabawy z wykorzystaniem kulek i basenu

  • Rzucanie piłkami do basenu – najpierw z bliska i stopniowo z coraz większej odległości. Możemy liczyć punkty za każdy cenny strzał i wyłonić zwycięzcę.
  • Lodziarnia – z tektury zrób stożek, który będzie udawać wafelek do lodów. Lodziarnią jest basen, a piłeczki to gałki lodów. Każdy kolor piłki to inny smak. Czerwony może być malinowym, żółty bananowym, różowy truskawkowym, zielony jabłkowym. Dziecko wybiera czy woli być lodziarzem, czy klientem.

Jak posprzątać ten bałagan?

Wiele zaproponowanych przeze mnie zabaw jest też sposobem na niezły bałagan. Dlatego na zakończenie zabaw proponuję coś, co pozwoli Wam chociaż w minimalnym stopniu posprzątać z pomocą dzieci:


  • Zbieramy piłki – dajemy dzieciom miski i robimy wyścigi – kto szybciej uzbiera całą miskę piłek. Obowiązuje zasada – nie możemy wrzucać piłek wyciągniętych z basenu.
Zabawy idealne w pojedynkę i na rodzinne popołudnie

Część zaproponowanych zabaw sprawdzi się dla jednego dziecka, w inne śmiało możecie zaangażować całą rodzinę. Co powiecie na niedzielne popołudnie w kulkach?


A może macie jeszcze jakieś pomysły na zabawy z wykorzystaniem suchego basenu z kulkami? Śmiało piszcie – stwórzmy tu listę inspiracji.



Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami to zapraszam Cię do polubienia mojego fanpage'a na Facebook'u – klik lub do zaobserwowania konta na Instagramie – klik.  

You Might Also Like

53 komentarze

  1. Takie zabawy już za nami. Basen z piłkami mieliśmy. Zwykły, pompowany za 20zł + dwie paczki kulek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dmuchany basen to super rozwiązanie, latem zawsze można go przeniesc na balkon lub do ogrodu i pluskać się w wodzie. U nas tylko byłby ten problem, że mamy kota, który jeden taki basen już nam przedziurawił :( Stąd mamy materiałowy. A czy basen za 20 czy 200 zł to zabawa tak samo udana ;)

      Usuń
  2. Masa fajnych pomysłów! My co prawda basenu na kulki nie mamy ale mam głębokie gniazdo, więc może się skuszę i kupię worek piełek dla maluszka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same kulki nie są drogie, więc warto kupić ;) a zamiast basenu myślę, że takie gniazdo się sprawdzi. Albo dmuchany basen - taki zawsze można wykorzystać też w lecie - czy to na balkonie/w ogrodzie czy na wyjazdy nad jezioro

      Usuń
  3. świetne pomysły! z nich skorzystamy gdy basen już bedzie bo....tata ma zrobić dla Zuzi właśnie ten z gąbki. cena tego basneu jest kosmiczna, aczkolwiek długo się zastanawiałam....piłeczki zamówione na ailexpress, gąbka na allegro i tatuś będzie tworzył. a później...wracam na bloga po pomysły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten basen z gąbki jest cudny, ale też i drogi... My nie musieliśmy się nad nim zastanawiać, bo suchy basen dostaliśmy w prezencie i po problemie ;) Jestem ciekawa jak wyjdzie wasz basen z gąbki - jeszcze dokupicie więcej i będziecie robić na zamówienie ;)

      Usuń
  4. my kupiliśmy same piłki, bez basenu. Największą frajdę dają podczas kąpania jak wody dostaną. Wtedy się nimi strzela palcami, tak jak pestką z wiśni. zabawa przednia, a dziecka śmiechu nie można opanować czasami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O musimy spróbować też połączenia kulek i wody ;)

      Usuń
  5. Wlasnie planuje zakup dla mojej Malutkiej Coreczki :) oczywisxie dmuchanego z pileczkami :D zabawy mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, że pomysły się przydadzą

      Usuń
  6. Miałam w planach kupić piłeczki do basenu. Z Twoim postem wrócił pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam ;) u nas to jedna z ulubionych zabaw

      Usuń
  7. Fajna sprawa. Słyszałam kiedyś, że w kulkolandach można złapać różne syfy, bo nie czyszczą tych kulek, więc fajnie, że można zrobić domową alternatywę :)

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama pracowałam kiedyś w takim kulkolandzie i potwierdzam - kulki nie są czyszczone! Chociaż z drugiej strony nie można wiecznie trzymać dzieci pod kloszem. Ale takie kulki w domu to świetna alternatywa i można bawić się na co dzień ;)

      Usuń
  8. Mieliśmy z piłeczkami takiego dinozaura, fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten dinozaur (jeśli go dobrze kojarzę) to już w ogóle fajna sprawa, bo można go zapiąć i piłeczki nie będą wypadać.

      Usuń
  9. U nas basen z kulkami sprawdził się fantastycznie. Mała na początku była nieufna, a potem szalała. Teraz kulki wylądowały w namiocie i często robimy kulkowe bitwy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Większość zabaw znamy :) ale basenu nie mamy gdyż dzieci mają namiot. Który już zepsuły. Na sali zabaw nawet nie chcieli się zbytnio w kulkach bawić. Ale za to je namiętnie wurzucali z basenu ;) mamy trochę piłeczek, ale ogólnie dla mnie koszt tych piłek jest duży i nie ma potem co z nimi zrobić. Jak ma się łóżeczko turystyczne to je można użyć jako basen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często kuleczki są sprzedawane w foliowych torbach, więc zawsze można potem je tam schować ;) Do zabaw tu zaprezentowanych wystarczy 1 paczka, wydaje mi sie, że w marketach kosztują kilkanaście złotych

      Usuń
    2. Poważnie? W necie sprzedają za około 20zl za 100szt. Jak uda mi się wszystkie znaleźć i pozbierać to wrzucam do turystycznego, mają frajdę, ale moje dzieci to wyższa Szkoła jazdy więc zabawy muszą mieć ekstremalne. Wchodzenie na okna, segment itp. To jest na czasie ;)

      Usuń
  11. Hi hi, przypomniałaś mi coś ;) Jak moje córy były bobasami otwieraliśmy taką wielką pufę, wrzucałyśmy tam milion piłeczek i na nie - córę ;) Ale miała basen :D :D I wielką radochę :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłowe!Super, okazuje się, że nie trzeba mieć basenu. Ja bym się tylko bała, że się klapa pufy zamknię

      Usuń
  12. Super pomysł! Prawdę mówiąc nawet nie myślałam nad tego typu zakupem, ale teraz kto wie, może za kilka miesięcy warto się będzie zastanowić. Zależy też w jakiej będziemy sytuacji mieszkaniowej. Obecnie mamy do dyspozycji dla siebie i dziecka jedynie 20m, więc już się ledwo mieścimy i nie ma jak przejść :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na początku mieszkaliśmy w kawalerce, więc coś wiem na ten temat. Matę edukacyjną z trudem ale jakoś zmieściliśmy.

      Usuń
  13. Inspirujące pomysły na zabawę z dzieckiem w basenie, ale nie tylko przychodzą mi wtedy gdy na dobre się w taką zabawę z dzieckiem zaangażuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. super pomysły. Ja czegos takieg w domu nie mam, ale jak wychodzimy z dzieciakami do klubow dla maluchów to uwielbiaja bawic sie w kulkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my z kolei jeszcze się nie wybrałyśmy do takiego klubu

      Usuń
  15. Ja basen sama uszyłam - wystarczył mi stary materac z łóżeczka dziecięcego. Kokos był podłogą, boki - pianka przecięta na pół wzdłuż dłuższego boku. Efekt może nie taki jak posiadanie kupnego baseniku, ale za to był całkowicie mięciutki i bezpieczny - i mieścił moją całą trójkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piankowe są teraz w modzie ;) Podziwiam, bo ja akurat mam 2 lewe ręce do takich prac

      Usuń
  16. Suche baseny są fantasyczne i dla Malucha i dla Starszaka! Pomysłów na takie zabwy jest mnóstwo wystarczy tylko wyobraźnia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo basen to świetna sprawa! Moja siostra ma w nim takie swoje 'pole do popisu; :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny, aczkolwiek u nas tego rodzaju zabawki na razie poszły w odstawkę. Najlepsze są garnki i miski kuchenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiadomo. Dzieci mają niezwykłą umiejętność odróżniania zabawek od niezabawek i zwykle wolę te drugie.

      Usuń
  19. Ostatnio szukałam intensywnie nowych pomysłów na zabawy z półtoraroczniakiem. Trafiłaś więc w punkt. :) Nigdy bym nie pomyślała, że z zestawem kulek można wymyślić tak wiele ciekawych i pomysłowych zabaw. Rozejrzę się po internetowych sklepach i spróbuję znaleźć coś dla nas. :) Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cie zainspirowałam. Udanej zabawy!

      Usuń
  20. Piłeczki to bardzo wdzięczny temat do zabawy :) Zarówno dla dużych jak i dla małych dzieci. Zauważyłam, ze w każdym wieku dzieci coś ciągnie do tej zabawki. Nawet jak moim synom zaczyna się nudzić, to wystarczy dać im piłkę, a przepadną :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te kulki są genialne naprawdę przez długi czas...moje dzieci, choć już rosną i rosną, nadal kochają basen z kulkami :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Szczerze mówiąc nie zdawałam sobie sprawy, że tyle zajęć można wymyślić w basenie z kulkami! Chodziłyśmy z Zosią do "filgolandii", gdzie świetnie bawiła się w kulkach, ale to za sprawą dzieci, które tam z nią brykały. Za niedługo roczek, chyba skuszę się na basen z kulkami jako prezent. Dzięki za świetną bazę pomysłów na zabawę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my ciągle nie możemy sie wybrać do takiego miejsca. Pewnie przez to, że mamy w domu, ale masz rację - takie wyjścia to też kontakt z innymi dziećmi.
      I problem z głowy- masz pomysł na prezent, ja ciągle myślę, bo został już niecały miesiąc.

      Usuń
  23. U nas te zabawy również przynoszą wiele radości:)

    OdpowiedzUsuń
  24. w koncu znalazłam wpis, gdzie jest garść opisanych zabaw, bo jak cos znajdowałam to moze 2-3 zabawy byly :( a przyznam szczerze, ze w tym temacie jestem zielona :( moja córka rośnie, wiec taka wiedza bedzie konieczna! Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tak długo wahałam się czy ten basen z piłeczkami nie będzie generował bałaganu, czy piłeczki które wypadną nie będą powodem potykania się o nie chłopców, itd. że w końcu obaj wyrośli z nich. Taka ze mnie maruda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często się tak zastanawiam. W tym roku miałam tak z sankami. Więc dobrze że są dobrzy ludzie, którzy nas obdarowują - i już nie ma wówczas się co zastanawiać. I sanki i suchy basen były prezentami od rodziny

      Usuń
  26. Ja osobiście żałuję, że jak córka była mała to nie kupiłam jej takiego basenu! Znajoma ma u synka w pokoju i wcale tak dużo miejsca nie zajmuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tyle co wczesniej mata edukacyjna, tylko że zabawek robi sie coraz wiecej

      Usuń
  27. Dusia nie miała takiego basenu gdy była mniejsza ale w niektóre rzeczy bawiliśmy się np z kolorowymi klockami :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Też mieliśmy basen, ale w sumie on przydał się tylko do rozrzucania piłek po pokoju :D teraz już nawet IE mamy miejsca na to :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Już niedługo mata będzie robiła jedynie za kocyk :) pomyślę wtedy nad basenikiem. Nie sądziłam, że można wpaść na tak dużo pomysłów w związku ze zwyczajnymi piłeczkami :D masa tego i to dla każdego dziecka! Bawisz, uczysz i jeszcze działasz rehabilitacyjne! Cudeńko ;) buziak!

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja córka uwielbiala zabawy w suchym basenie i chyba jeszcze do tej pory je lubi.

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiamy zabawy we wszelkiego rodzaju basenach, czy to suchych, czy mokrych. A wyciągnięcie takiego basenu w środku zimy to niesamowita frajda dla malucha :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Taki basenik to tak naprawdę zabawa dla każdego. U mnie taki basenik z piłeczkami do zabawy służy zwierzakom, a przy okazji i mnie. :D Pamiętam zresztą, że za dzieciaka kąpanie się w takich piłeczkach bez wody to był dla mnie raj. :)

    OdpowiedzUsuń