Wigilijne potrawy dla najmłodszych

12/12/2016



Przygotowujecie pomału potrawy świąteczne? Czy na Waszym wigilijnym stole znajdzie się zgodnie z tradycją 12 potraw? A co z dziećmi? Czy powinny jeść swoje codzienne posiłki, czy może też spróbują tradycyjnych świątecznych potraw? Ja proponuję Wam pośrednie rozwiązanie – przygotujcie dla swoich maluszków świąteczne dania w wersji dziecięcej.

Zupa




Jaka zupa króluje u Was w święta? W moim rodzinnym domu w wigilię nie może zabraknąć barszczu czerwonego z uszkami. Z kolei u teściowej króluje zupa rybna. A jeszcze w innych domach pojawia się grzybowa. Tej ostatniej na pewno nie możecie podać dzieciom, ale 2 pierwsze przygotowane specjalnie dla maluszka mogą pojawić się w jego świątecznym menu.

Barszcz czerwony

Możesz go podać już półrocznemu dziecku. Oczywiście bez dodatku uszek. Jak go przygotować? Do garnka z wodą wrzuć marchewkę, pietruszkę, por. Możesz przyprawić np. natką pietruszki, kminkiem, majerankiem. Tak ugotowany bulion odcedź. W międzyczasie wyszoruj buraki, obierz ze skórki i zetrzyj na tarce. Przełóż do garnka, zalej bulionem i gotuj aż do miękkości. Pod koniec gotowania dolej odrobinę oleju rzepakowego. Możesz podać tak ugotowaną zupkę lub odcedzić buraki albo zmiksować je blenderem.

Zupa rybna

Zmiksowaną możesz podać dziecku już po 7 miesiącu życia, a z kawałkami w zupie po 11 miesiącu. Do jej użycia polecam filety z dorsza. Zacznij od przygotowania bulionu warzywnego (takiego jak do barszczu. Marchewkę możesz pokroić na małe kawałki). Po ok. 15 minutach dodaj rybę i koperek. Po 10 minutach wyciągnij rybę, podziel na małe kawałki sprawdzając, czy nie ma w nich ości. Dla bezpieczeństwa wolę zmiksować taką zupkę. Wtedy nie muszę się bać, że córka zakrztusi się ośćmi.

Łosoś z dodatkami



 Alicja zjadła łososia do ostatniej łyżeczki, ja troszkę podjadłam i powiem, iż również mi smakowało. A podczas posiłku tuż obok stał kot i liczył na poczęstunek.



Jak przygotować łososia? Wystarczy, że ok. 100 g łososia włożysz do piekarnika w folii na ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni. W międzyczasie obierz i pokrój ziemniaka oraz marchewkę. Wrzuć do gotującej się wody. Ja dodaję moje standardowe przyprawy – kminek, majeranek, natkę pietruszki lub koperek. Możesz też ugotować warzywa na parze – będzie jeszcze zdrowiej. Gdy łosoś się już upiecze wybieram z niego ości, łącze z marchewką, ziemniakiem i odrobiną wody z gotowania i całość miksuje. Jeśli Twoje dziecko jest przyzwyczajone do blw możesz oczywiście podać danie w kawałeczkach.

Poza łososiem możesz przygotować także dorsza, solę, morszczuka, czy pstrąga.

Kompot

U mnie w domu na świątecznym stole pojawia się kompot z suszu. Możesz też przygotować taki wigilijny napój dla maluszka. Będziesz potrzebować jabłko, gruszkę i 5 suszonych śliwek. Śliwki opłucz, a jabłko i gruszkę obierz i pokrój. Gotuj do miękkości w ok. półtorej szklanki wody. Po ugotowaniu przetrzyj przez sitko.

Kilka rad:

Zapomnij o 12 potrawach

Zgodnie z tradycją na wigilijnym stole powinno pojawić się tuzin dań, ale... nie dla dzieci. Po pierwsze nie zjedzą tyle, po drugie nie jest to dla nich wskazane.

Nie rób wyjątków

Jasne, są święta, więc mogłabyś dać dziecku do spróbowania rzeczy, na które na co dzień się nie zgadzasz. Jednak możesz po prostu ugotować zdrowsze wersję tradycyjnych dań. Pamiętaj też, że jeśli twoja pociecha jest na początku przygody związanej z poznawaniem nowych smaków to nie podawaj jej więcej niż 1 nowego składnika.

Dla dzieci w pierwszym, półroczu życia przygotuj...

Mleko. Święta, czy nie – zdrowie dziecka jest najważniejsze, więc nie spiesz się. Jeśli spróbuje ryby czy barszczu dopiero w następną wigilię nic mu się nie stanie.


Poświęciłam trochę czasu na napisanie tego tekstu. Miło mi będzie, jeśli napiszesz co o nim myślisz. Możesz to zrobić tutaj lub na moim profilu na Facebooku – klik.

You Might Also Like

36 komentarze

  1. U nas mały był za mały przy pierwszej wigilii by coś próbować, a na drugiej miał już rok i po uszy zakochany był w czerwonym barszczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po roku już dużo łatwiej ;) U nas Ala bedzie mieć ponad 9 miesięcy

      Usuń
    2. Tak po roku zdecydowanie jest łatwiej :)

      Usuń
  2. U nas w tym roku jeszcze mleczko ale w styczniu powoli będziemy zaczynać rozszerzanie diety! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. My mama obecnie 9 miesiecy, zostaje nam tylko zupa rybna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Ala też ma 9 miesięcy. Myślę, że te dania może spokojnie zjeść

      Usuń
  4. Oj pamietam ja jak cudowalam z tymi wszystkimi obiadkami , teraz kiedy córka ma juz prawie dwa lata je dokladnie to co my, tylko przestrzegam jednej zasady, kazdy doprawia sobie sam ;) A wiec nie ma powiedzenia " bo zupa byla za slona " ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze tak cuduję ;) Chociaż nie powiem - wygodniej byłoby gotować 1 danie. Ostatnio pierwszy raz zrobiłam 1 pomidorową, najpierw dla Ali i jej przelałam do garnuszka a potem doprawiłam resztę

      Usuń
  5. Święta z takim maluchem mam juz za sobą a jeśli chodzi o roczniaka to mój był bardziej zainteresowany uszkami z barszczu niż barszczem! A więc pierogi górą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie na uszka, które maja kapustę iprzede wszystkim grzyby to jeszcze za wcześnie stąd wolę na razie sam barszcz

      Usuń
  6. Fajne pomysły, my jednak pozostaliśmy w kręgu karpia tak aby tradycja obowiązywała również młodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, masz rację - karp też się przyda

      Usuń
  7. Pomysł na dania ciekawy :) U nas na razie mleko, ale za 2 miesiące Twoje przepisy będą jak znalazł :)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje dziecko uwielbia łososia, to także nasz typ na wigilię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogłabym jeść łososia ciągle! Więc i córkę zarażam tą miłością

      Usuń
  9. Dzieci są smutne, że nie mogą zjeść zupy grzybowej ;) Ja zawsze byłem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzyby dopiero dla 12-letnich dzieci. A pieczarki dla kilkuletnich

      Usuń
  10. Muszę spróbować ugotować taki barszcz moim Maluchom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się że napisałaś żeby dzieci w pierwszym półroczu życia nie dokarmiać świątecznymi przysmakami tylko mleczkiem. To jest bardzo ważne.:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myslę. Nie powinniśmy robić wyjątków, bo jeśli zrobimy raz to co potem? Urodziny mamy, chrzciny, dzień dziecka - to wszystko będą kolejne ważne okazje, by znów czymś poczęstowac maluszka

      Usuń
  12. U nas zdecydowanie barszczyk i kompot wigilijny z lazankami. Ale rybna mi sie w tym roku marzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompot z łazankami? Tego nie znałam. U nas jest zawsze kompot z suszu, a teściowa dodaje do niego fasolke - taki cieszyński zwyczaj.

      Usuń
  13. Jeszcze nie mam dzieci, ale przydatny wpis na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To będzie dla mnie wyzwanie. Moje dzieci całkowicie różnią się podniebieniem. Na szczęście są już na tyle duzi, że mogą większość zjeść z wigilijnego stołu. Choć muszę mieć coś w zanadrzu. Dobry wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dobrze jest przygotować coś jeszcze co znają i lubią tak, żeby na pewno nie byli głodni

      Usuń
  15. Fajnie wygląda ten łosoś z dodatkami. Spróbuję go przygotować moim córeczką, co prawda nie przepadają za rybami, ale zmiksowana zupka to co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy wpis. A przy okazji, zachwyciło mnie zdjęcie Maleństwa i kotka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Ja też uwielbiam nasze zdjęciaz córką i kotką

      Usuń
  17. Jeszcze nie wiem co przygotuję pod moich prawie 3-latków. Może własnie barszczyk :)
    Bardzo fajnie przygotowanie dla rodziców maluszków.
    Warto byłoby jeszcze wspomnieć o grzybach. Przed ukończeniem 10 roku życia dzieciom nie należy podawać grzybów. Są one wszechobecne w wigilijnym menu, więc warto je dostosować pod najmłodszych uczestników świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na szczęście a)moje baby jedzą wszystko i b)a ryby to już w ogóle. Zresztą z zupkami też nie mamy problemu, o ile nie są za pikantne. Zresztą paluszki rybne zawsze pochłoną. i nie tylko one ;) :D :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle ciekawie napisane. Przepisy chętnie wypróbuję za rok albo jakoś bez okazji, bo u nas w tym roku przy wigilijnym stole będzie dla Perełki tylko cyc :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja mama zawsze powtarza że w święta dzieci są najbiedniejsze;) choć staramy się przygotować kilka potraw które mogą zjeść i dzieci i dorośli

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas córka coś tam zawsze skupnie ze świątecznego stołu ale nie wszystko tym bardziej ze to straszny niejadek

    OdpowiedzUsuń