Blogowe podsumowanie roku + zapowiedź zmian

12/28/2016



Zastanawiałam się, czy jest w ogóle sens podsumowywać niepełny rok. Bo chociaż sam rok dobiega już do końca to jednak mój blogowy rok zaczął się dopiero w lipcu. Wtedy powstał mój pierwszy wpis. Jednak lubię takie podsumowania, a że widziałam je na innych blogach – postanowiłam sama napisać swoje. Każda okazja jest dobra, aby przyjrzeć się temu, o czym chętnie pisałam, a co Wy lubiliście czytać.

Top 5 najczęściej czytanych

5 miejsce – Jesteś w ciąży? To siedź w domu! - jeden z moich bardzo prywatnych wpisów, w którym mogłam wyżalić się na empatię naszego społeczeństwa. I chociaż wiem, że sama zanim zaszłam w ciąże nie byłam w tej kwestii ideałem to dziś już wiem, że... ciąża to nie choroba, ale wyjątkowy stan (któremu często towarzyszą choroby np. nadciśnienie, cukrzyca) i należy nam się po prostu szacunek i odrobina empatii.

4 miejsce – Karetka to nie taksówka sama do porodu pojechałam taksówką. Dlaczego uważam, że takie rozwiązanie jest lepsze (chociaż nie zawsze)?

3 miejsce – Alkohol i karmienie piersią = zła matka? - karmię piersią i poza jednym bezalkoholowym piwem nie wypiłam w tym okresie nic z procentami. Jednak uważam, że mama karmiąca ma prawo do alkoholu. Oczywiście pod pewnymi warunkami.

2 miejsce – Studenci przy porodzie. Przeżyłam i... - Zanim napisałam ten tekst spotykałam się z opinią, że poród jest na tyle intymnym przeżyciem, iż wpuszczanie studentów to przesada. A po opublikowaniu wpisu okazało się, że osób myślących tak jak ja jest naprawdę wiele.

1 miejsce – Dziecko posadzone nie siedzi, czyli gdzie Ci się spieszy drogi rodzicuTekst powstał pod wpływem oglądania setki zdjęć dzieci – posadzonych do zdjęcia, by rodzic mógł się pochwalić, jakie to zdolne dziecko posiada; włożonych do chodzika, bo przecież nie ma innego sposobu na ugotowanie obiadu; prowadzonych za rączki, bo w końcu to najlepsza metoda, by dziecko nauczyło się siedzieć.

Top 5 najchętniej komentowanych

5 miejsce – Caffe latte bez ekspresu – 39 komentarzy – jestem wielką miłośniczką kawy. Z dużą ilością mleka. Dlatego domową caffe latte opanowałam do perfekcji.

4 miejsce – Mleko na receptę? - 41 komentarzy – jestem wielką zwolenniczką karmienia piersią, ale... chyba jednak nie do tego stopnia, by uważam, że mleko modyfikowane powinno być tylko na receptę.

3 miejsce – Studenci przy porodzie... - 56 komentarzy – jedyny tekst, który pojawia się w obu kategoriach.

2 miejsce – Zagraj dziecku – nuty piosenek dla dzieci do zagrania na dzwonkach – 61 komentarzy – chociaż nie mam muzycznego talentu to grę na dzwonkach (lub potocznie – na cymbałkach) opanowałam do perfekcji. Świetna zabawa dla mamy i dziecka – polecam.

1 miejsce - Moje pomysły prezentów dla dzieci 6-12 miesięcy – 63 komentarze – tekst powstał z myślą o zakupie prezentów świątecznych, ale sprawdzi się o każdej porze roku. Zapisywałam moje propozycje, które wpadły mi w oko podczas szukania upominków na Mikołajki i na Gwiazdkę dla Ali. Lista idealnie sprawdzi się również przy planowaniu prezentów na pierwsze urodziny.

2 najważniejsze teksty DLA MNIE

- Organizacja przyjdzie po... czwartym trymestrze ciążymój pierwszy wpis! A ten chyba zawsze pozostanie w pamięci blogera. Być może po latach blogowania wstydzimy się swoich tekstów i poziomu/stylu pisania, jaki wówczas reprezentowaliśmy. U mnie początki blogowania były dopiero 6 miesięcy temu, więc pewnie wiele się nie zmieniło. A może jednak? Wpadniesz ocenić? Dodam tylko, że tekst porusza zagadnienie organizacji w ciągu pierwszy 3 miesięcy życia maleństwa.

- Dziecko posadzone nie siedzi, czyli gdzie Ci się spieszy drogi rodzicuChociaż ten tekst do dzisiaj ma najwięcej wyświetleń (a nawet 2 razy więcej niż 2 z kolei) to jednak główny powód tego, że ten tekst jest jednym z moich ulubionych jest inny. Jaki? Ten tekst rozruszał mojego bloga. I pozwolił mi uwierzyć, że najważniejsze jest pisanie prosto z serca. Bez analizowania ile osób Cię skrytykuje. Obawiałam się poruszać tę tematykę – sadzania dzieci na siłę, wkładania do chodzików, skoczków. W końcu wielu rodziców tak robi, więc ile z nich mnie skrytykuje? Ilu czytelników ucieknie ode mnie? Ale napisałam i... zamiast przestać mnie czytać to liczba moich fanów na Facebook'u powiększyła się o ok. 30 osób. Dla mnie było to bardzo dużo. I już wiem, że blog to moje miejsce, moje przemyślenia i warto czasem zaryzykować.

Liczba UU

Przekonałam się, że czym innym są niestety statystyki z blogspot'u, a czym innym google analytics. To drugie odkryłam dopiero 2 miesiące temu. Człowiek ciągle się uczy. I chociaż wg blogspot'u mam już prawie 90 tysięcy wyświetleń strony to liczba unikalnych użytkowników osiągnęła około 2500 uu w ciągu miesiąca.

Zmiany, zmiany, zmiany

Szykują się zmiany, bo bez nich człowiek się nie rozwija. Czego będą dotyczyły? Pojawią się roszady w kategoriach na blogu. Postanowiłam posegregować posty według innego klucza, dodając 1 zupełnie nową tematykę tekstów, nad którą chciałabym się skupić w 2017 roku. Jesteście ciekawi, czym się zajmę? Odpowiedź już w nowym roku! Chociaż obiecuję, że moich przemyśleć również będzie sporo. I tekstów z zakresu tematyki okołoporodowej, bo skoro lubicie to czytać to dlaczego to zmieniać.

A ty - masz jakiś ulubiony mój tekst? 



Poświęciłam trochę czasu na napisanie tego tekstu. Miło mi będzie, jeśli podzielisz się swoimi przemyśleniami. Możesz to zrobić tutaj lub na moim fanpage'u na facebook'u – klik.  

You Might Also Like

25 komentarze

  1. Najważniejsze, że poczułaś magię blogowania :)
    A wyników gratuluję! Trzymam kciuki za powodzenie zmian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Tak, blogowanie mnie wciągnęło

      Usuń
  2. Piekne podsumowanie. Trzymam kciuki za kolejne sukcesy w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może pokuszę się o takie podsumowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tu pierwsza raz, a już widzę parę wspólnych rzeczy - przy pierwszym porodzie było mnóstwo studentów i było super, a do drugiego porodu pojechałam taksówką ;)
    Zapraszam też do siebie na http://www.pozytywnewychowanie.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że niełatwo wybrać jeden z Twoich wpisów, który jest moim ulubionym - lubię Cię czytać! :) Ale gdybym miała wybrać to wskazałabym na jeden z Twoich "ważnych dla Ciebie" wpisów: Dziecko posadzone nie siedzi, czyli gdzie Ci się spieszy drogi rodzicu. Wiele mi nim uświadomiłaś, dzięki niemu też wyluzowałam i odpuściłam. Moja Zosia długo nie siadała i nie raczkowała więc jak na matkę przystało - panikowałam :D A Twój artykuł mnie uspokoił :)
    Gratulacje dla Ciebie i powodzenia w następnym roku! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Zawsze piszesz tak ciepłe komentarze, że aż uśmiecham się do monitora.
      Moja Ala też długo nie siadała, cieszę się, że udało mi się to przeczekać. Tekst pisałam jeszcze na etapie, gdy Ala nie siedziała, wiec gdybym teraz go pisała to też z pewnością byłoby mi dużo łatwiej uwierzyć, ze takie czekanie ma sens.

      Usuń
  6. Lubię takie zestawienia. Można znaleźć kilka tekstów - perełek, które się przeoczyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, masz rację ;) Sama lubię też przeglądać takie zestawienia.

      Usuń
  7. Dobry pomysł, by przypomnieć czytelnikom o swoich starych i popularnych wpisach. Widzę, że świetnie realizujesz się w tym co robisz. BRAWO! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) To jest przypomnienie dla czytelników, ale myślę też, że mnie jako blogerce też się przydaje takie podsumowanie - można przeanalizować co jest chętnie czytane

      Usuń
  8. Gratuluję takiech wyników! ;)
    I życzę jeszcze większych!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy kocha się pisanie, najłatwiej pisać z serca, a słowa same się znajdą i powstanie coś ekstra! Coś prawdziwego i dzięki temu cennego zarówno da Ciebie jak i Twoich czytelników :). Blog to Twoja przestrzeń, Twój świat z Twoimi zasadami. I to w tym jest genialne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka z tych wpisów sama czytałam. Dobra robota, tak trzymaj! przy okazji życzę Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia wszystkich marzeń w 2017!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rok niepełny, ale sukcesy wspaniałe, najważniejsze, aby wykorzystywać wiatr dmuchający nam w żagle. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Intensywny czas. Obyś miała równie dużo zapału w kolejnym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi bardo podobał się twój tekst o studentach przy porodzie :) Jednak muszę przyznać, że nie każdy wpis czytałam. Cóż, w takim razie w Nowym Roku życzę ci dalszych sukcesów w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oh, z tego co widzę, baaaaaardzo udany rok!
    Dużo szczęścia w 2017!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że blogowanie stało się pasją na stałe. Oby tak trwaaaało...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię czytać takie podsumowania :) [a 2500 UU po pół roku - to moim zdaniem bardzo dobry wynik, zwłaszcza w tak koszmarnie zatłoczonej kategorii blogów]

    OdpowiedzUsuń