Caffe latte bez ekspresu

10/26/2016



Gdy w ciągu dnia mam chwilę czasu tylko dla siebie – bez wahania sięgam po kawę. W sumie to nie wierzę w jej zbawienne możliwości sprawienia, że w ciągu kilku minut stanę się bardziej wyspana. Piję dla smaku. Bo uwielbiam kawę. Szczególnie tą z dużą ilością mleka, dlatego moją kawową faworytką jest latte.

Jaki sprzęt do latte?

Nie potrzebujesz do tego ekspresu. Ja używam spieniacza do mleka. Inwestycja niewielka. Pierwszy spieniacz kupiłam w Ikei za … 5 zł. Co prawda po około pół roku przestał działać, pomimo wymiany baterii, ale nie jestem pewna, czy to ja nie zalałam go. Jednak cena była niewielka, więc gdyby nie to, że do Ikei mam daleko to pewnie kupiłabym kolejny, a najlepiej dwa tak na zapas. Natomiast teraz używam spieniacza kupionego w Lidlu. Kosztował 15 zł, wydaje się masywniejszy. I działa już dłużej, bo ponad rok.



Jak zrobić latte?

Bardzo prosto i szybko. Najpierw podgrzej w garnku mleko z cukrem.

Przelej do wysokiego kubka i spień. 



W drugim kubku (najlepiej z lejkiem, chociaż ja takiego u siebie nie znalazłam) zrób kawę.



Wlewaj kawę powoli do mleka. Są 2 teorie na to, aby udało się zrobić warstwowe latte. Pierwsza mówi, by wlewać kawę powolutku po ściance kubka, a druga, aby celować w środek mleka.

Gotowe! Prawda, że szybko? I znacznie taniej niż w kawiarni.




PS. Uwielbiam sobie skracać i mówić „latte”. Jednak we Włoszech tego nie róbcie, bo latte to... mleko. Więc jeszcze zamiast kawy dostaniecie samo mleko.

Poświęciłam trochę czasu na napisanie tego tekstu. Miło mi będzie, jeśli zostawisz komentarz. Możesz to zrobić tutaj lub na moim fanpagu – klik.



You Might Also Like

39 komentarze

  1. Uwielbiam latte więc z chęcią skorzystam z pomysłu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Latte piję zazwyczaj na mieście, w domu najczęściej zwykła kawa albo zielona herbata. Ale faktycznie muszę kiedyś skorzystać z Twojej rady i sobie odpowiednio spienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jestem na mieście to też lubię zamówić latte, szczególnie smakowe ;) Ale w domu też często je pije. Różnicy smakowej nie zauważam między kawiarnianym a moim ;)

      Usuń
  3. A ja nie pijam kawy, ale zrobię taką gościom :) będą zadowoleni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) A jak nie lubisz kawy to zawsze można spróbować samego spienionego mleka. Dla mnie jest pyszne ;)

      Usuń
  4. Samo przygotowanie kawy daje już sporo radości i energii. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam spieniacz z biedronki i ostatnio się kurzył w szufladzie bo kaska nie wychodziła mi taka fajna. muszę spróbować twojego sposobu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam przerwę w używaniu spieniacza, bo w ciąży nie robiłam kawy

      Usuń
  6. Wygląda smakowicie. Sama też mam taki spieniacz w domu, rewelacyjna sprawa tylko baterie trzeba często wymieniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, w tym spieniaczu, którego teraz używam jeszcze nie wymieniałam baterii. W poprzednim rzeczywiście z 2 razy zmieniłam

      Usuń
  7. Bardzo często też robię sobie takie "latte" i używam spieniacza z ikei ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spieniacz z Ikei to moje najlepiej wydane 5 zł ;) Dzięki niemu odkryłam domową latte

      Usuń
  8. Wygląda znakomicie, taką kawkę pijam tylko na mieście, ale muszę się skusić na własnoręczni wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja wyłącznie latte, tylko robić się nie chce, więc "na mieście" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie jest pracochłonne, więc polecam spróbować

      Usuń
  10. robię latte bardzo podobnie:0 Tylko, że wlewam kawkę łyżeczką- robią się ładne 3 warstwy:) Spieniacz mam z biedronki i działa już ponad rok:)
    zapraszam serdecznie do siebie: http://sylwiaidzieci2.blogspot.com/2016/10/czym-zajac-niemowle-by-sie-nie-nudzio.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Latte to także moja ulubiona kawa, ale piję ją bez cukru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak na pewno jest zdrowiej ;) Ja niestety kawę słodzę i to całkiem sporo, chociaż przynajmniej herbatę piję gorzką

      Usuń
  12. Też kocham kawę, mam ekspres, czasem wyjścia do kawiarni też nie odmawiam :) dzisiaj spróbowałam espresso, żeby ograniczyć mleko, ale jednak nie, nie ma to jak dobra kawa...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kawę :) stawiam jednak na taką z mniejszą ilością mleka niż ta opisana przez Ciebie :) Jednak parzę ją w takiej prawdziwej kawiarce i serwuje z ciepłym, lekko spienionym mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie kawę najbardziej lubię za mleko ;) Wychodzi na to, że ja muszę sobie sprawić kawiarkę

      Usuń
  14. Narobiłaś mi smaka, a tu już taka późna pora. Piję tylko kawę z mlekiem i lekko osłodzoną, ale swojego spieniacza jeszcze nie mam. Czas nadrobić braki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Zwłaszcza, że to niewielki wydatek.

      Usuń
  15. Kawę piję może raz czy 2 w tygodniu. Też raczej dla smaku. Za to w pracy nie mam spieniacza i przynajmniej wiem w co zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Koszt niewielki, a zupełnie inna kawa niż zwykła

      Usuń
  16. Narobiłaś mi teraz ochoty na kawę :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też uwielbiam kawę. Od kiedy zepsuł mi sie spieniacz do mleka, spieniam je blenderem z końcówka do ubijania piany. Zdaje egzamin.
    Ostatnio często robiłam sobie caffe latte dyniowe (z puree z dyni, cynamonem, kardamonem i miodem). Polecam Ci gorąco i zapraszam o siebie na jokoeat.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo brzmi kusząco. Nie wiedziałam, że dynia ma tak wiele zastosowań. Z chęcią wypróbuję.

      Usuń
  18. ciekawe pomysły na spienianie mleka... ja zaczęłam użyywać mó robot kuchenny speedcook, ale czasem jest za dużo mleka, za mało piany...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mhm, kocham kawę więc zawsze chętnie próbuje przepisów, które mogę niewielkim kosztem wykonać w domu. W końcu nie da się codziennie śmigać do kawiarni :) Powiedz mi tylko jakiej kawy używasz do zrobienia takiej latte? Mielonej? Masz do zrobienia takiej kawy sprzęt jakiś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy młynek do kawy - również niewielki koszt, ale na co dzień jestem leniuchem - wybieram po prostu rozpuszczalną

      Usuń
  20. Wygląda bardzo zachęcająco, z przyjemnością skorzystam z przepisu ;)

    OdpowiedzUsuń